Ksiazki, czyli co czytacie

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
DOMA
Posty: 30
Rejestracja: pt cze 16, 2006 10:02 pm

Post autor: DOMA »

"my dzieci z dworca zoo", "ania z zielonego wzgórza" "matylda" :D jak byłam mała "dziecko dżungli" "stowarzyszenie wędrujących jeansów" "hobbit czyli tam i z powrotem" ! :D "kamienie na szaniec" itp. itd.



aaaaaaaaaaaaaa i oczywiscie "kod leonarda da vinci"
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Ja w wakacje przeczytałam "Piosenkę miłości"-książkę napisaną przez Britney Spears i jej mamę i muszę powiedzieć, że była całkiem niezła, choć wiało tam amatorszczyzną ;)
Przeczytałam też Balladynę Słowackiego i musiałam czytać szeptem, by się na niej skupiać-zazwyczaj tak mam, gdy czytam epikę rymowaną. Jest bardzo pomysłowa i dobrze się ją czyta.
Teraz jestem na etapie "Kodu Leonarda da Vinci" Brown'a i przeczytałam dopiero kilka pierwszych rozdziałow(chyba 5?), więc ten cały Langdon dopiero zmierza do jakiegoś miejsca w Luwrze. Czekam co będzie dalej, bo narazie książka średnio mnie wciąga :P
just_me
Posty: 372
Rejestracja: wt gru 13, 2005 9:27 pm

Post autor: just_me »

Langdon, nie Landest :)
A "Kod" podobał mi się, gdy go czytałam, jak tylko go skończyłam przestał mi się podobać. Nic specjalnego, jak widać.
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

[quote:7dbfb3fcb6="Kasia :))"]Przeczytałam też Balladynę Słowackiego i musiałam czytać szeptem, by się na niej skupiać-zazwyczaj tak mam, gdy czytam epikę rymowaną. Jest bardzo pomysłowa i dobrze się ją czyta.[/quote:7dbfb3fcb6]
eee...
to była u mnie jako lektura [cała książka, nie fragmenty] w 6 klasie, a z czytaniem jakoś problemów nie miałam :shock:
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

mysle, ze ktos chcial, to zapoznal sie juz z trescia tego posta i wie dlaczego musialam czytac szeptem.
usuwam co napisalam, bo nie lubie rozmawiac o tym moim odchyle ze wzgledu na to, ze niektorzy dziwnie go odbieraja.
jakby ktos mial pytania->PW
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

ja ostatnio przeczytałam "gliniana biblia"... ciekawe. taki trochę "kod leonarda da vinci", chociaż mnie się bardziej podobała właśnie "biblia".
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

a można się zapytać:

o czym to jest :P
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

ehhh.... trudno skrócić... no jedna dziewczyna szuka Glinianej Biblii (czyli glinianych tabliczek z wyrytą historią stworzenia świata podyktowanych przes samego Abrachama). Jednak pewni "starzy znajomi" jej dziadka chcą i ją, i jej dziadka zamordować (ale dlaczego, to zachowam dla siebie :twisted: ). dziewczynę chce uratować młody ksiądz. jednak trzeba tą książkę przeczytać, bo jest dużo wątków. machlojki, koligacje rodzinne... zawiła sprawa ;)
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

hm już widać że książka została napisana ze względu popularności "Kodu" - treścią niemalże identyczne :P
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Coś czuję, że podróbek "Kodu" będzie coraz więcej i wcale mnie to nie cieszy. Po raz wtóry pozwolę sobie zachęcić wszystkich do czytania naukowych opracowań tego samego tematu, o któych pisaliśmy wcześniej w tym wątku.

Czy ktoś z kochanych Forumowiczów jest fanką/fanem Guntera Grassa? Własnie wzięłam się za czytanie "Blaszanego bębenka", bo stwierdziłam, że to wstyd, że mieszkam w Gdańsku, a nie czytałam tak sztandarowej dla naszego miasta pozycji literackiej :) Jak na razie powieśc wydaje mi się nieco dziwna, nie mogę jednoznacznie określić, z jakim wlaściwie stylem literackim mam do czynienia, ale właśnie przez tę zagadkowość i liczne zawirowania w akcji dobrze się czyta. Czy ktoś już czytał i może wyrazić swoją krytyczną opinię?
ODPOWIEDZ