Życie maturzysty
[quote="sfra"]Brak czasu na maturze ustnej z polskiego jets przerażajacy -tyle się by chciało powiedziec (sczzególnie przy takim temacie), a tu nietsety maximu 17 minut i ani sekundy więcej! :-(/quote]
Pierwsze slysze zeby ustna matura trwala 17 min. W kazdej szkole trwa 15min! Czy macie wiecej czasu na prezentacje?
To prawda ze chcialoby sie duuzo powiedziec i nie ma na to czasu, ale za to pozniej sa pytania od komisji w czasie ktorych bedzie mozna sie wykazac swoja wiedza ;).
Pierwsze slysze zeby ustna matura trwala 17 min. W kazdej szkole trwa 15min! Czy macie wiecej czasu na prezentacje?
To prawda ze chcialoby sie duuzo powiedziec i nie ma na to czasu, ale za to pozniej sa pytania od komisji w czasie ktorych bedzie mozna sie wykazac swoja wiedza ;).
Czajori :oops: dziękuję za komplement :oops:
Chociaż tyle, ile ja wiem, to tylko wierzchołek góry lodowej tego, co mozna wiedzieć, na ten temat...
A jeśli chodzi o zmieszczenie się w czasie... 15-17 minut to nie jest tak mało, przynajmniej jak się stoi w centrum zainteresowania i non stop gada.
Jesli ktoś się boi, że się nie zmieści w czasie, niech się już bierze za ćwiczenia artykulacyjne, trochę pracy nad tempem mówienia i bedzie git :mrgreen:
Chociaż tyle, ile ja wiem, to tylko wierzchołek góry lodowej tego, co mozna wiedzieć, na ten temat...
A jeśli chodzi o zmieszczenie się w czasie... 15-17 minut to nie jest tak mało, przynajmniej jak się stoi w centrum zainteresowania i non stop gada.
Jesli ktoś się boi, że się nie zmieści w czasie, niech się już bierze za ćwiczenia artykulacyjne, trochę pracy nad tempem mówienia i bedzie git :mrgreen:
Jak zdawałam maturę z polskiego to moja komisja była tak przejęta upływem czesu, że po 10 mi. mojego monologu zaczeła niecierpliwie spoglądać na zegarek. Moja nauczycielka chyba się zestresowała, że nie zdążę w te 15min (chociaż wiedziała, że nie mam za długiej prezentacji) i ukradkiem pokazywała mi zegarek, co strasznie mnie irytowało...
[quote:8a1516484d="Nusia"]Jak zdawałam maturę z polskiego to moja komisja była tak przejęta upływem czesu, że po 10 mi. mojego monologu zaczeła niecierpliwie spoglądać na zegarek. Moja nauczycielka chyba się zestresowała, że nie zdążę w te 15min (chociaż wiedziała, że nie mam za długiej prezentacji) i ukradkiem pokazywała mi zegarek, co strasznie mnie irytowało...[/quote:8a1516484d]
Hmm... Przeciez komisja podczas prezentacji swojego tematu ma siedziec i nie mozna jej potakiwać, ani rozpraszać :roll: Tez bym sie strasznie zirytowała na Twoim miejscu :P Mam nadzieje, ze jutro moja wychowawczyni tak mi robic nie bedzie :)
Ach... Powiedzcie mi jeszcze. Czy mowili Wam w szkole jak macie sie zwracac do koisji? Bezosobowo?
Hmm... Przeciez komisja podczas prezentacji swojego tematu ma siedziec i nie mozna jej potakiwać, ani rozpraszać :roll: Tez bym sie strasznie zirytowała na Twoim miejscu :P Mam nadzieje, ze jutro moja wychowawczyni tak mi robic nie bedzie :)
Ach... Powiedzcie mi jeszcze. Czy mowili Wam w szkole jak macie sie zwracac do koisji? Bezosobowo?
Strasznie sie zdenerwowałam, kiedy nie mogłam poradzic sobie z uruchomieniem mojej prezentacji multimedialnej na laptopie :roll: Przez to kilka razy sie zatkałam :P i zapomniałam z nerwów powiedziec kilku waznych zdan na temat "Wesela"... Ale zdałam z 17 pkt :D Mysle, ze pkt mi odjęli wlasnie za to, ze zapomnialam powiedziec znaczącej rzeczy, no i za jezyk, ktory momentami mi sie plątał :( Ech... no zobaczcie co z czlowiekiem moze zrobic stres :roll: A w domu zawsze bylo dobrze :) W kazdym badz razie ciesze sie, ze na tle mojej klasy wypadlam nie najgorzej (jedna osoba miala 20pkt, dwie 18pkt, a tak to reszta miala mniej niz ja :P ale to bylo narazie 10 osob) :P:P:P