Taniec przez całe życie?
balet przez cale zycie bedzie moja pasja jednak nie zawsze bede tanczyc. gdybym miala lepsze predyspozycje to moze wiazalabym z tym jakas przyszlosc, chociazby jako dodatek. ale nie mam i trudno. teraz dodali nam 4 lata baletu w klasie repertuarowej, moze potem jeszcze cos doloza. nie wiem jednak czy bedac na studiach poradzilabym sobie jeszcze z baletem.
jesli trzeba bedzie zrezygnowac, to zrobie to, mimo ze z wielkim bolem. znajde sobie inne zajecia, na pewno rowniez warte uwagi i oddania sie im, tylko ze bedzie ich mniej.
bo z tego co wiem teraz mamy 8godzin tygodniowo baletu (lekcyjnych) i wszyscy narzekaja ze jest za malo (nauczyciele), wiec pewnie nam doloza...
nie wiem kiedy przekrocza granice, a mam nadzieje ze tego nie zrobia.
ale jesli, bede gotowa zrezygnowac... jednak z samego tanca nigdy calkowiecie nie zrezygnuje. przeciez sa nawet jakies zajecia dla doroslych ;)
jesli trzeba bedzie zrezygnowac, to zrobie to, mimo ze z wielkim bolem. znajde sobie inne zajecia, na pewno rowniez warte uwagi i oddania sie im, tylko ze bedzie ich mniej.
bo z tego co wiem teraz mamy 8godzin tygodniowo baletu (lekcyjnych) i wszyscy narzekaja ze jest za malo (nauczyciele), wiec pewnie nam doloza...
nie wiem kiedy przekrocza granice, a mam nadzieje ze tego nie zrobia.
ale jesli, bede gotowa zrezygnowac... jednak z samego tanca nigdy calkowiecie nie zrezygnuje. przeciez sa nawet jakies zajecia dla doroslych ;)
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Właśnie dlatego, że zawsze może zdażyc sie cos przykrego (kontuzja) i pozatym baletnicą mozna byc do jakiego czasu i jeszcze ja nie jestem jakos szczególnie uzdolniona to może chciałbym wiązac przyszłośc z baletem, ale częściowo. Oprócz tego chciałbym isc na studia i miec jakiś normalny (chodzi o to że nie tymczasowy) zawód.
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
i tutaj pojawia się pytanie, czy z baletem (tudzież tańcem) naprawdę wiążemy swą przyszłość? jedni tak, inni nie... dobrym rozwiązaniem, ale i potwornie trudnym, jest połączenie nauki, np. na jakiejś uczelni wyższej, z tańcem w celu zdobycia wykształcenia i jakiś perspektyw na ewentualną pracę w innym zawodzie niż tancerz... takie swojego rodzaju zabezpieczenie.
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm