[quote:33b40b588a="Kasia :))"]my czasem tylko na siebie spojrzymy i jest w tym cos... co nas rozsmiesza.. :D i tak sie smiejemy i nie zwrcamy uwagi na oburzona mine nauczycielki ;)[/quote:33b40b588a]
Skądś to znam... :wink:
U nas jest tak samo, ale próbujemy w sobie śmiech dusić, bo pani Ałła tego nie lubi... chociaż sama się czasem z nami śmieje!
no to fajnie(: ja jak byłam w w-wie w OSB to nie było mowy o śmiechu na balecie. Ćwiczyłyśmy i tyle, jakbym sie roześmiała na lekcji to by mnie wywalili za drzwi..... ale czasami się Pani śmiała z nami,ale rzadko.. :lol:
u naszej pani wszystko zalezy od humoru ;) jak ma dobry to smieje sie z nami, obraca wszystkie bledy w zart, a gdy ma zly humor.. ho ho lepiej nie mowic ;)
no, u Nas jak Pani ma zły humor to tak smutno jest, ale wtedy zazwyczaj próbuje jakoś poprawić nastrój [chyba że sama jestem w dołku]. Ale czasami jest tak śmiesznie, poprostu super, a czasami to ja sie zbytnio rozbawiam i mam zagrożenie wyjścia za drzwi... xD
u nas pani nie wyprasza za drzwi. jedynie to strzela fochy.
i nie odzywa sie do ciebie przez najblizszy tydzien..
ale teraz jak jestesmy w repertuarze to jest wiecej smiechu. moze w koncu uswiadomila sobie ze chodzimy tu dla przyjemnosci a nie dla dyplomu, ktory juz posiadamy.
aha xD Ale wiesz, jak ja się rozbawiam i mam głupawkę to Pani nie ma za bardzo możliwości prowadzenia lekcji, bo ja się ciągle śmieje, więc nie dziwie się jej że w końcu mi grozi wyjściem za drzwi :P [size=7:41b12e4d77] sama bym tak na jej miejscu zrobiła :][/size:41b12e4d77]
no my az tak strasznie to sie nie smiejemy. nie wiem, to pewnie z przyzwyczajenia, w koncu jestesmy z nasza pania juz 6 rok i troche ja znamy, wiemy co toleruje a co nie.
[color=blue:0614d5fe22]Bardzo prosze o posty wnoszące coś do tematu, a nie powtarzanie znowu tego samego tylko innymi słowami! Będę ciąć. Moderator[/color:0614d5fe22]