Pointy a wrastające paznokcie. Pomóżcie! :(

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

Kurczę... to może lepiej zrezygnuję z marzenia o pointach...
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

goniu, nie musisz rezygnować, tylko uważaj po prostu na swoje paznokcie ;)

a wogóle to jak wam sie krew zbiera to najlepiej znieczulić palec, wymoczyć pod gorącą wodą i przekuć paznokieć. potem wycisnąć krew i odkazić. najlepiej nie tańczyć przez jakieś kilka dni by sie paznokieć nie spaskudził czy połamał... ale bynajmniej czarnych paznokci nie będziecie mieli :P

mi rzadko wrastają paznokcie - obcinam je baaaardzo krótko i nie maluje ich (nie lubie malować paznokci.. :?)
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

teraz jakos wydaje mi się ze mnie te problemy nie dotyczą, bo wcale mi paznokcie nie wrastają, a krew pod paznokciami miałam tylko raz w zyciu… może to wina tego ze jestem bardzo ostrożna i zawsze mam wkładki i rajstopy :) i duże palce tez mnei z reguły nie bolą – najbardziej te małe, które muszą się wcisnąć w „czubek” pointy :twisted:
Ewuunia
Posty: 252
Rejestracja: pn lut 27, 2006 3:34 pm

Post autor: Ewuunia »

o jej.. a ja tak lubię tańczyć boso w pointach... czuję wtedy każdy jej centymetr na stopie... hehe :D

jak juz mówiłam w jakims innym temacie, straciłam dwa paznokcie. Przez pointy (za małe). Jeden podczas ćwiczeń, drugi podczas występu. Byłam u pani chirurg, ale powiedziala mi tak "dziewczyno - jeżeli chcesz tańczyć, to tańcz, jeżeli nie - to ja ci tego paznokcia zerwę". Co zrobiłam?? Wyszłam z gadbinetu. Od tego czasu trochę mineło i muszę przyznać że wrastające paznokcie to nie problem dla mnie :)
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

moja kolezanka z baletu miala zrywanego paznokcia i jakos tanczy...
a ja... sama sobie pozrywalam. w tamtym roku mi sie kilka polamalo w polowie w poziomie i z jednej strony sie trzymaly tylko a z drugiej juz latal... to zrywalam... chyba kilka paznokci tak poszlo.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

jedna dziewczyna w mojej klasy miala juz fioletowego paznokcia.. [fioletowego czy zielonego...nie wiem]
bala sie zrywania... i.. o dziwo... sam jej odszedl
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

dzisiaj mialam taką mini sejse fotograficzna w otwratej pracowni sztuki (dłuuga historia i nie na temat) i prawie 2 h bez przerwy stałam w poitach, na krzesle, na drabinie, w ramie i jak zdjełam pointe to paznokieć duzego palca tak mi sie pofałdował i zrobił sie taki wałeczek ;) prawie wogóle tego paznokcia nie czuje... mam nadzieje ze to nic powaznego :(
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

[quote:081a73adaf="Kasia :))"]jedna dziewczyna w mojej klasy miala juz fioletowego paznokcia.. [fioletowego czy zielonego...nie wiem]
bala sie zrywania... i.. o dziwo... sam jej odszedl[/quote:081a73adaf]

No a więc tak wogóle to o mnie chodzi...
A więc dokładnie to było tak że paznokieć był fioletowy. I na takie rzeczy polecam... porządnie wymoczyć. Ja pływałam na basenie (u mnie w szkole) i dwa tygodnie temu po takim wymoczeniu zaczęło sie coś spod niego wydostawać (chyba ropa). Natomiast w ostatni piątek po basenie, przyszłam do domu i patrzę a tu odchodzi. no to mu trochę pomogłam (bo jeszcze w niektórych miejscach był mocno przymocowany skórą) no i juz nie ma...
Jest kawałek paznokcia bo już po spodem nowy rósł, ale dzisiaj na balecie miałysmy pointy i było średnio, b o jednak czułam że czegoś tam brakuje. Dlatego fioletowych paznokci nie zrywajcie, a porządnie wymaczajcie. Podobnie z wrastającymi...
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

wymoczony paznokiec i skora sa duzo bardziej miekkie i lzej trzymaja.. jednak nie kazdemu moze sie udac tak jak pauli..
uleczka
Posty: 161
Rejestracja: ndz mar 13, 2005 2:08 pm

Post autor: uleczka »

[quote:bd0825ee08="Kasia :))"]moja kolezanka z baletu miala zrywanego paznokcia i jakos tanczy...
a ja... sama sobie pozrywalam. w tamtym roku mi sie kilka polamalo w polowie w poziomie i z jednej strony sie trzymaly tylko a z drugiej juz latal... to zrywalam... chyba kilka paznokci tak poszlo.[/quote:bd0825ee08]

Przy 1 "latającym" paznokciu przezywałam stres... potem juz sie przyzwyczaiłąm, najsmieszniejszy byl czas zaraz po zakonczeniu roku szkolnego, po Koncowym Popisie, stopa bez 3 paznokci i z 1 sinym :):). Nie tancze od ponad pół roku (od czerwca) a do tej pory mam sinego paznokcia (jeszcze troszeczke) i kilka zdeformowanych... i blizenki na palcach :)
ODPOWIEDZ