Nasze zwierzęta domowe

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
drCoppelius
Posty: 559
Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm

Post autor: drCoppelius »

teraz mam juz tylko jednego małego (z całej piątki szczeniaczków) i dużego, a opiekuje sie nimi moja mama, bo ja nie mam czasu :D (i chyba bym zwariowała)
Rotbart
Posty: 394
Rejestracja: pn maja 02, 2005 12:47 pm

Post autor: Rotbart »

Czy zdarzyły Wam się jakieś zabawne sytuacje z Waszymi zwierzętami? Pytanie retoryczne ;)

Mój kot, gdy był pierwszy raz u weterynarza, był tak zestresowany, że zaczął ganiać po całej lecznicy jakiegoś jamnika, który z piskiem uciekał i właścieielka jemnika powiedziała: "Weź pan stąd te bestię! W klatce to trzymać a nie między ludzi prowadzić!" :)
asias
Posty: 160
Rejestracja: wt lis 29, 2005 6:31 pm

Post autor: asias »

Dla kogo zabawne, dla tego zabawne... ;) Z potyczek pies-kot (dorosly) przewaznie kot wychodzi zwyciesko, wiec dla psa i jego wlasciciela to raczej nie bylo wcale smieszne.
Rotbart
Posty: 394
Rejestracja: pn maja 02, 2005 12:47 pm

Post autor: Rotbart »

Nie sam fakt biegania za psem mnie tak rozbawił, ale słowa właścicielki psa (jej pies był ze 3 razy większy od mojego kota). Ani psu ani kotu nic się nie stało :)
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

byla kiedys u mnie kumpela i siedzialysmy sobie na podlodze w ciszy...
do mojej kolezanki podeszla lena i ta kumpela mowi "no co?" a lenie sie wtedy tak idealnie glosno odbiło :lol:
gdy jest zmeczona to jak schodzi z fotela to slychac duze "bęc" ;)
no i oczywiscie 50 salt na lodzie 8)
drCoppelius
Posty: 559
Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm

Post autor: drCoppelius »

Mój kot przez pare pierwszych wizyt u wterynarza sikał mi na nogi :D (teraz juz sie przyzwyczaił)
A kiedyś na dworze w czasie zabaw mojego kotka z pieskiem, kot wskoczył na taki murek koło domu i przeskoczył na parapet, pies gdy chciał zrobić to samo stracił równowage i spadł ok 4 metrów w dół...na szczęście nic jej sie nie stało ale sąsiedzi mieli niezły ubaw widząc to :roll: :D
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

no moja lena wciaz droczy sie z mruczka :P
lena warczy i kasa zebami a mruczka wali sierpowe ;)
Justyna Ch-ipcio
Posty: 612
Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm

Post autor: Justyna Ch-ipcio »

Oj, a ja mam mały problem. Od rana nie widziałam Pitusi. Już sie zaczynam niepokoić, czy nie uciekła do sasiada.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

nie obraz sie ale niechcialabym mieszkac obok ciebie :lol:
Justyna Ch-ipcio
Posty: 612
Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm

Post autor: Justyna Ch-ipcio »

Szczerze mówiąc to mój sąsiad zmarł niedawno. Mam nadzieję że ją znajdę, bo jak nie to będą musiała po straż dzwonić pożarną. I mandat jak nic!!
ODPOWIEDZ