AKCES
Ja się wyłamię i nie ponarzekam na pointy z akcesu, bo ćwicze w moich... 3 chyba rok (fakt ze nie za czesto bo 3x tygodniowo) i jednyne co im sie stalo to skorka sie troche odklejała, ale przykleiłam ośmiorniczką (=D) i jest ok.
Baletki wolę z akcesu, nie wiem to chyba kwestia przyzwyczajenia, bo strasznie mi sie dziwnie ćwiczy w moich nowych przywiezionych z warszawy...
Baletki wolę z akcesu, nie wiem to chyba kwestia przyzwyczajenia, bo strasznie mi sie dziwnie ćwiczy w moich nowych przywiezionych z warszawy...
-
Roztańczona!
- Posty: 15
- Rejestracja: czw sty 13, 2005 7:58 pm
-
Piotr Malaga
- Posty: 169
- Rejestracja: pt sty 20, 2006 4:26 pm
Moje zasłyszane opinie o pointach z akcesu zwykle nie są pochlebne. Sam jako mężczyzna nie używam, ale one po prostu nie za dobrze wyglądają - mają jakieś takie szerokie palce... Na zdjęciach źle wychodzą. Akces robi też pointy nie z satyny a obszyte zwykłym płótnem (pewnie do ćwiczeń tylko, żeby było taniej)
Męskie baletki natomiast zupełnie fajne, z miękkiej cielęcej skórki. Długo wytrzymują i jak dla mnie są wygodne, nie mogłem jakoś przyzwyczaić się do Sanshy.
Ogólnie jednak Akces jest ceniony raczej za inne rzeczy: buty do tańca towarzyskiego, albo inne fikuśne pomysły, których nie kupicie w sklepie i żaden szewc wam tego nie zrobi.
Potrzebowałem do beżowego garnituru brązowo-bezowe golfy - proszę bardzo. Lakierki - nie ma sprawy - świetnie wykonane i kilukrotnie tańsze od sklepowych (150 zł zamiast 500 zł). Pod tym względem lubię Akces.
Męskie baletki natomiast zupełnie fajne, z miękkiej cielęcej skórki. Długo wytrzymują i jak dla mnie są wygodne, nie mogłem jakoś przyzwyczaić się do Sanshy.
Ogólnie jednak Akces jest ceniony raczej za inne rzeczy: buty do tańca towarzyskiego, albo inne fikuśne pomysły, których nie kupicie w sklepie i żaden szewc wam tego nie zrobi.
Potrzebowałem do beżowego garnituru brązowo-bezowe golfy - proszę bardzo. Lakierki - nie ma sprawy - świetnie wykonane i kilukrotnie tańsze od sklepowych (150 zł zamiast 500 zł). Pod tym względem lubię Akces.
Ja też ćwiczę w Akcesach i lubię je, chociaż nie wyglądają ładnie, ale mam je na nogach na zdjęciu, który jest w avatarku, a nie jest aż tak źle :) Mam też wkładki i w zasadzie mogę ich cały dzień nie ściągać (chodziłam tak ostatnio - nie czułam żadnego bólu). A akcesowe baletki są naprawdę bardzo dobre - po raz pierwszy nie czułam problemu z rozrobieniem nowych baletek, te od razu były gotowe.
-
La Fille aux Yeux d''email
- Posty: 21
- Rejestracja: sob lut 25, 2006 5:21 pm