Rodzina, ach rodzina...
A ja się musze wyżalić, ze u mnie niestety nic kompletne zero. Przynajmniej ja nic na ten temat nie wiem. Moja siostra jakiś czas tańczyła razem ze mną, ale zrezgnowała. Czasem to bym chciała, zeby któryś z moich rodziców kiedys tańczył, bo może zrozumieli by że pointy czty baletki trzeba wymieniać częściej niż im się wydaje. Albo to że spędzam tyle czasu na sali baletowej też jest po coś, a nie tylko przez pierwszy tydzień po spektaklu (bow tedy widzą ile pracy to wymaga ale szybko zapominają).
Ale mam nadzieję że moja córeczka (o ile będę ją miała) będzie mogła powiedzieć, ze moja mamusia tańczyła w Ognisku Baletowym.
Ale mam nadzieję że moja córeczka (o ile będę ją miała) będzie mogła powiedzieć, ze moja mamusia tańczyła w Ognisku Baletowym.
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
[quote:ca7d16bf6d="Alicja"]Widzę, że znakomita większość tatusiów próbowała sił na gitarach...Prosze wybaczyć mały zeskok z tematu, ale ciekawa jestem, czy podobnie jak u mojejgo taty, u waszych tez było to spowodowane okresem "hippisowania"? Ach, te zdjecia taty w długich lokach, dzwonach i hippisowskich koszulach... :lol:[/quote:ca7d16bf6d]
Tata mi dzisiaj mowil, ze gdy mial dlugie wlosy (czarrrne ;) ) to po pierwsze:jego nauczyciel fizyki grozil, ze go nie przepusci do nastepnej klasy, jezli ich nie zetnie, a po drugie:pare razy zdarzylo mu sie w nocy obudzic i zobaczyc nad soba moją babcie z nozyczkami :) Moj tata generalnie jest zachwycony, ze slucham tego co on kiedys (chodzi glownie o Led Zeppelin).Moze zalozymy stowrzyszenie Dziewczyn Posiadających Grających Tatusiów :) Notabene, Ladybirt, nie chwalilas sie swoimi Rodzicami :twisted:
Tata mi dzisiaj mowil, ze gdy mial dlugie wlosy (czarrrne ;) ) to po pierwsze:jego nauczyciel fizyki grozil, ze go nie przepusci do nastepnej klasy, jezli ich nie zetnie, a po drugie:pare razy zdarzylo mu sie w nocy obudzic i zobaczyc nad soba moją babcie z nozyczkami :) Moj tata generalnie jest zachwycony, ze slucham tego co on kiedys (chodzi glownie o Led Zeppelin).Moze zalozymy stowrzyszenie Dziewczyn Posiadających Grających Tatusiów :) Notabene, Ladybirt, nie chwalilas sie swoimi Rodzicami :twisted:
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
mój tatuś również długowłosy, ale do ideałów hippisowskich mu było (i jest) daleko. raczej taki "yntelygentny, zadbany (!) rockman". własny zespół, nagrywanie kaset w piwnicach, a jednocześnie studia: fizyka ( :shock: ). taka ciekawostka - z moją mamą poznali się tak, że tato nagrywał w tej swojej piwnicy z chłopakami w zborze protestanckim, a moja mama tam dorabiała do studiów sprzątając. ponoć jedno drugie próbowało zagłuszyć: tato gitarą na przesterze, mama odkurzaczem :D
ogólnie to w moich żyłach rockowa krew płynie, na całej linii! :twisted:
ogólnie to w moich żyłach rockowa krew płynie, na całej linii! :twisted:
[quote:d2a3512929]Moze zalozymy stowrzyszenie Dziewczyn Posiadających Grających Tatusiów[/quote:d2a3512929]
O tak! SDPGTNC (Stowarzyszenie Dziewczyn Posiadających Grających Tatusiów Na Czymkolwiek). :lol:
Mój tata ma zespół Blues Band i jest tam liderem, czy jak to się mówi. :lol:
Moja czteroletnia siostra ma okromny zapał, może kiedyś coś z tego wyjdzie...
O tak! SDPGTNC (Stowarzyszenie Dziewczyn Posiadających Grających Tatusiów Na Czymkolwiek). :lol:
Mój tata ma zespół Blues Band i jest tam liderem, czy jak to się mówi. :lol:
Moja czteroletnia siostra ma okromny zapał, może kiedyś coś z tego wyjdzie...