oj, sfra, sfra - mowa o "zaciesnianiu" (więzów przyjaźni oczywiście) i całowaniu (pod jemiołą rzecz jasna) :oops: żeby było legalnie i bez podtekstów (i kto w to uwierzy) :lol:
Uriel - my tu o poważnych przyjaźniach mówimyo przegadanych nocach i dniach, wspólnych zakupach, pokrewieństwie dusz a Ty o cukierni - polecam wątek ciasteczkowy - bardzo interesujący :!: