Pointy a wrastające paznokcie. Pomóżcie! :(
..albo umówić się na tzw. [i:e11cb2c9b5]pedicure leczniczy [/i:e11cb2c9b5] - robią go w niektórych zakładach kosmetycznych.
Jest jeszcze jeden sposób na walkę z twardymi, wrastającymi paznokciami, mianowicie sparzanie. Jest to metoda nieco masochistyczna, acz szybko działająca: należy wetknąć paznokieć (najlepiej wraz z palcem :twisted: ) pod bieżącą, jak najbardziej gorącą wodę, potrzymać tak długo, jak się da (tzn aż się zacznie piszczeć :twisted: ). Powtórzyć kilka razy.
Wiem, ze to wygląda jak żart, ale naprawdę skutkuje, bo wrzątek zmiękcza płytkę i skórę wokół paznokcia.
No i przede wszystkim nie można zaklejać wrastających paznokci plastrami, bo w miejscu wrastającym moga rozwinąć się beztlenowce, i paskudne zakażenie gotowe.
Jest jeszcze jeden sposób na walkę z twardymi, wrastającymi paznokciami, mianowicie sparzanie. Jest to metoda nieco masochistyczna, acz szybko działająca: należy wetknąć paznokieć (najlepiej wraz z palcem :twisted: ) pod bieżącą, jak najbardziej gorącą wodę, potrzymać tak długo, jak się da (tzn aż się zacznie piszczeć :twisted: ). Powtórzyć kilka razy.
Wiem, ze to wygląda jak żart, ale naprawdę skutkuje, bo wrzątek zmiękcza płytkę i skórę wokół paznokcia.
No i przede wszystkim nie można zaklejać wrastających paznokci plastrami, bo w miejscu wrastającym moga rozwinąć się beztlenowce, i paskudne zakażenie gotowe.
-
czekoladka
- Posty: 328
- Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am
W sumie to moze byc troszeczke nie na temat, bo mnie nigdy paznokcie nie wrastały, ale czesto po tancu bez wkładek leciała mi spod nich krew, były sine. Do tej pory mam 2 paznokcie sine i zdeformowane a ostatnio na pointach tanczyłąm pół roku temau,a jednego z siniaków nabawiłam sie w lutym. 2 razy też paznokiec mi odpadł co było dosc dziwym uczuciem... Teraz już nie tancze ze wzgeldów zdrowotnych, ale chetnie moge sie poudzielac jesli chodzi o uszczerbi na zdrowiu spowodowane przez taniec :)
[size=9:cd9a41f7ab][color=darkred:cd9a41f7ab]UPRASZA SIĘ O NIEUŻYWANIE NETSLANGU (moshe, tesh, etc).[/color:cd9a41f7ab][/size:cd9a41f7ab]
[size=9:cd9a41f7ab][color=darkred:cd9a41f7ab]UPRASZA SIĘ O NIEUŻYWANIE NETSLANGU (moshe, tesh, etc).[/color:cd9a41f7ab][/size:cd9a41f7ab]
Sine paznokcie, to nic innego jak krew pod nimi. Wiem, bo sama miałam pod dużym palcem i też musiałam ograniczyć lekcje w pointach do minimum. Ale teraz wszystko jest wporządku. W wakacje chirurg mi ten paznokieć zerwał i wszystko się ładnie wygoiło. Musze przyznać, że bardzo dużo zależy od dobrych point, takich które mają na tyle szerokie czubki aby nie zciskać bardzo mocno stopy (krwe ma utrudniony przepływ) i dobrych wkładek.
za to moim problemem wcale nie są wrastające paznokcie, ale straszny ból kosteczek palucha (tych przy stawie zaraz za paznokciem), kiedy stoję en pointe (zwłaszcza na jednej nodze). czasem ból jest tak silny, że muszę na moment zejść z pointy... uczucie jest takie, jakby kosteczki były miażdżone :/ co z tym zrobić? jeżeli mam jakieś bardzo zabudowane wkładki, to nie jest tak źle, ale mimo wszystko po jakimś czasie można ściany gryźć... :? macie jakieś pomysły na to?