Muzyka... czyli to, czego słuchacie...
-
(ponownie) Armida
- Posty: 116
- Rejestracja: pn cze 27, 2005 9:50 am
-
Boże, ulżyło mi jak dojechałam do wypowiedzi Wojtka4p. Myślałam, że będę jedyną wypowiadającą się tu osobą, która napisze, że preferuje cięższe rytmy. No i znowu wszystko przez ten balet :wink: . Tak samo jak z filmem. Jak naogladam się wspaniałych tancerzy to idę do kina na coś ostrego--->thrillery, a jak sie nasłucham w szkole, na lekcjach, w teatrach muzyki klasycznej, to jubie posłuchać....czegoś ostrego :D . Metallica, Nirvana, Megadeth, System of a down, Slipknot, KoRn...itd. Ale nie znaczy to, że nie włączę sobie czasami czegoś klasycznego. Bardzo lubie np. "Bolero" Ravela, ale tak bardzo głośno :twisted: i podoba mi się ścieżka dźwiękowa do filmu "Phantom in the Opera" (ktoś już tu o tym wspomniał). Na tyle bardzo, że mam nawet płytę :twisted: . Wogóle zauważyłam, że w środowisku baletowym bardzo dużo osób słucha czegoś zupełnie kontrastującego do baletu, czegoś czego byśmy się po nich zupełnie nie spodziewali. Metal, rock, gotyk... Wiele osób nie wygląda też i nie zachowuje się jak tancerze, kolczyki w brwiach, pępkach, tatuaże w dolnej części brzucha, na lędźwiach. Nic z tych rzeczy mi nie przeszkadza, natomiast jak słyszę tancerza, który ma "wiadome" przerywniki, który wogóle strasznie klnie (każdy czasami wybucha złością i chyba każdemu czasami coś powie się nie tak, ale są pewne granice...), albo przychodzi do opery w dresie (widziałam na własne oczy) to krew mnie zalewa. A co Wy o tym sądzicie, zauważyliście coś takiego?
Pozdrawiam
Pozdrawiam
[color=red:a259d8038b]Kilkanascie postow wydzielilam do nowego watku "BRZYDKIE OBYCZAJE NA KONCERTACH[/color:a259d8038b] Iza
[quote:a259d8038b="Ariodante"] Klawesynista z luznymi kartkami nut - "A co bedzie, jesli kichnie..." [/quote:a259d8038b]
Dobrze Ci się śmiać! Grałem kiedyś recital będąc strasznie przeziębionym. W najcichszym momencie nokturnu Chopina kichnąłem tak głośno, że ludzie w pierwszych rzędach prawie pospadali z krzeseł... :oops: :oops: :oops:
[quote:a259d8038b="Ariodante"] Klawesynista z luznymi kartkami nut - "A co bedzie, jesli kichnie..." [/quote:a259d8038b]
Dobrze Ci się śmiać! Grałem kiedyś recital będąc strasznie przeziębionym. W najcichszym momencie nokturnu Chopina kichnąłem tak głośno, że ludzie w pierwszych rzędach prawie pospadali z krzeseł... :oops: :oops: :oops:
-
(ponownie) Armida
- Posty: 116
- Rejestracja: pn cze 27, 2005 9:50 am
-
ZAGADKA
A co się dzieje, jak przeziębiona tancerka kręci 32 fouette i kicha w połowie? :twisted:
Pozdrawiam
A co się dzieje, jak przeziębiona tancerka kręci 32 fouette i kicha w połowie? :twisted:
Pozdrawiam
-
(ponownie) Armida
- Posty: 116
- Rejestracja: pn cze 27, 2005 9:50 am
-
ZDAGNIJ, ZGADNIJ, ZGADNIJ :twisted: :twisted: :twisted:
Dodam tylko, że jak się kicha to nie da się nie zamknąć oczu :|
Pozdrawiam
Dodam tylko, że jak się kicha to nie da się nie zamknąć oczu :|
Pozdrawiam