Muzyka... czyli to, czego słuchacie...
oj czego ja słucham..???baaaaaaaaardzo wielu rzeczy.Klasyka jak najbardziej,muzyka filmowa,ostatnio z "Marzyciela"(jest piekna..),uwielbiam muzykę z "Amelii"i w ogóle muzyke francuską(lata 70 te na przykład).Wszystkie musicale(HAIR króluje:) ),czarne rytmy,r'n'b itd.muzyke etniczną.ostatnio jestem zakochana w greckiej.i wiele wiele innych rzeczy:)
Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!
Witajcie . Jeżeli chodzi o słuchanie muzyki przeze mnie to lubię ostrzejszą muzę min.- Metallicę , Iron Maiden , AC/DC , Rammstein , Megadeath , Anthrax , Celtic Frost , ZZ TOP , i jeszcze wiele innych kapel . Lubię też równierz posłuchać coś spokojniejszego np. Mike Oldielda , Deep Forest , Vangelisa , J.M. Jarra , M. Bilińskiego , U2 , Depeche Mode , Dire Straits , kilka starych poczciwych polskich kapel i oczywiście niektóre utwory z muzyki klasycznej .
Teorytcznie słucham wszystkiego na co mam aktualnie ochotę i co mi sprawia przyjemność . :D :wink: .
Pozdrowienia dla wszystkich melomanów . :D .
Teorytcznie słucham wszystkiego na co mam aktualnie ochotę i co mi sprawia przyjemność . :D :wink: .
Pozdrowienia dla wszystkich melomanów . :D .
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
[quote:d162e884fa="Ariodante"]
A poza tym to kocham fortepian i chyba od niego sie wszystko zaczelo, a konkretnie od mojej milosci do Ivo Pogorelicza na Konkursie Chopinowskim w 1980 roku (teraz juz go nie kocham ;-) )...[/quote:d162e884fa]
Dlaczego już go nie kochasz? :) I czy masz jakieś ulubione utwory Chopina?
A poza tym to kocham fortepian i chyba od niego sie wszystko zaczelo, a konkretnie od mojej milosci do Ivo Pogorelicza na Konkursie Chopinowskim w 1980 roku (teraz juz go nie kocham ;-) )...[/quote:d162e884fa]
Dlaczego już go nie kochasz? :) I czy masz jakieś ulubione utwory Chopina?
[quote:6f037f2236="Lupus"][quote:6f037f2236="Ariodante"]
A poza tym to kocham fortepian i chyba od niego sie wszystko zaczelo, a konkretnie od mojej milosci do Ivo Pogorelicza na Konkursie Chopinowskim w 1980 roku (teraz juz go nie kocham ;-) )...[/quote:6f037f2236]
Dlaczego już go nie kochasz? :) I czy masz jakieś ulubione utwory Chopina?[/quote:6f037f2236]
Nie kocham, bo to bylo dawno temu, a poza tym, jakos Ivo wydaje mi sie dzisiaj troche .... oblesny ;-), a i jego gra - choc nie zawsze! - troche zanadto przekorna. Nie lubie przekory dla przekory, a on zdaje mi sie czasem uprawiac wlasnie te filozofie w swej grze. Gra troche za bardzo neurotycznie ;-)
A co do Chopina - oj, moge go zjadac w calosci bez zastanawiania sie nad tym, co lubie, choc gdyby mnie ktos przycisnal do muru, to bym powiedziala: sonaty (b-moll), etiudy i scherza, ale to trudny wybor.
A poza tym to kocham fortepian i chyba od niego sie wszystko zaczelo, a konkretnie od mojej milosci do Ivo Pogorelicza na Konkursie Chopinowskim w 1980 roku (teraz juz go nie kocham ;-) )...[/quote:6f037f2236]
Dlaczego już go nie kochasz? :) I czy masz jakieś ulubione utwory Chopina?[/quote:6f037f2236]
Nie kocham, bo to bylo dawno temu, a poza tym, jakos Ivo wydaje mi sie dzisiaj troche .... oblesny ;-), a i jego gra - choc nie zawsze! - troche zanadto przekorna. Nie lubie przekory dla przekory, a on zdaje mi sie czasem uprawiac wlasnie te filozofie w swej grze. Gra troche za bardzo neurotycznie ;-)
A co do Chopina - oj, moge go zjadac w calosci bez zastanawiania sie nad tym, co lubie, choc gdyby mnie ktos przycisnal do muru, to bym powiedziala: sonaty (b-moll), etiudy i scherza, ale to trudny wybor.
Prawdę powiedziawszy Pogorelic nigdy mnie specjalnie nie zachwycał :? Głównie dlatego, że zbyt mocno eksponował własną osobowość, kosztem intencji kompozytora... :? Lubisz scherza i Sonatę b-moll :o Ciekawe! To raczej "mroczne" kawałki. Z reguły melomani przepadają za walcami, polonezami i mazurkami. :) Pozdrawiam!
Bo ja uwielbiam mroczna muzyke! :twisted: :wink: A u Chopina zdecydowanie wole "mroczna" od "salonowej", neurotyczna od grzecznej ;-). Z drugiej strony, uwielbiam eleganckiego i lekkiego Haydna, ktorego jako nastolatka nie cierpialam, bo wydawal mi sie taki powierzchowny :oops: :oops: Zreszta z tego samego wzgledu nie cierpialam Mozarta - zbuntowany nastolatek woli sztorm uczuc u Beethovena od slodkich menuetow. Na szczescie jestem dzis duzo starsza i troche madrzejsza ;-)
Pozdrawiam, I.
Pozdrawiam, I.