czy tancerze muszą się depilować?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

W "skąpym" stroju to wogóle wystepują rózne "Ludy pierwotne" w operach i baletach - w Aidzie np. balet męski tańczy w przepaskach, w Bajaderze fakirzy takoż (za to mają wielkie "dredy" na głowach ;) ) W operze Faust na warszawskiej scenie była ciekawie pomyślana scena Nocy Walpurgii w której ożywione posagi świetych tańczyły na rozkaz szatana - no i swiety Sebastian tańcował rozebrany do złocistej przepaski biodrowej i na samym poczatku ze strzałami wbitymi w bok.
W tańcu współczesnym wykorzystywanie całkowitej lub częściowej nagości jest badzo czeste. W operze wiedeńskiej jest np. balet kameralny Nudo - tytuł mówi sam za siebie. A choćby u Eka w Giselle - w finale książe jest zpełnie i całkowicie rozebrany :shock: - królowa angielska wyszła z przedstawienia w Covent Garden oburzona
Justyna Ch-ipcio
Posty: 612
Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm

Post autor: Justyna Ch-ipcio »

Myślę, że całkowita nagość jest jednak dla mnie jako dla odbiorcy trochę zbyt krępująca :shock: . Oczywiście wyrażam tu swoje subiektywne zdanie. Wolę jednak tancerzy i tancerki w kostiumach, nawet w wersji mini. Nagie ciało w ruchu, to jednak nie jest ten typ wrażeń, którego oczekuję po balecie :wink: .
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

Rzeczywiscie w spektaklach tanca wspolczesnego stroje sa skape (co wcale nie oznacza ze tancerze sa wydepilowani - tak a propos omawianego watku). Zespol PTT czesto wystepuje w skapych strojach - choc nigdy nago. Natomiast kiedys bylam na spektaklu gdzie i tancerki i tancerze w jednej ze scen nie mieli na sobie nic - nie przeszkadzalo mi to wowczas, po pierwsze owa nagosc byla "sensowna" i dobrze wkomponowana w caly spektakl, poza tym spodziewalam sie takich scen - organizatorzy uprzedzili, ze przedstawienie jest tylko dla widzow doroslych. Innym razem bylam na bardzo kameralnycm spektaklu niewielkiej kompanii holenderskiej - w pewnym momencie jeden z tancerzy stanal przed widzami w naprawde niewielkiej odleglosci w stroju Adama - i to mi sie tak srednio podobalo.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:758ddda4ee="Justyna Chowaniec"]Myślę, że całkowita nagość jest jednak dla mnie jako dla odbiorcy trochę zbyt krępująca :shock: . Oczywiście wyrażam tu swoje subiektywne zdanie. Wolę jednak tancerzy i tancerki w kostiumach, nawet w wersji mini. Nagie ciało w ruchu, to jednak nie jest ten typ wrażeń, którego oczekuję po balecie :wink: .[/quote:758ddda4ee]

Oprócz samego stroju tudzież jego braku jest jeszcze odległość sceniczna, a przede wszystkim - oświetlenie. Finki, których już parę spektakli widziałam, w każdym razie są świetne, w stroju czy bez ;)

Ja sama swojego czasu na próbach (pantomima) grałam w tzw. pończosze, i - sama się zdziwiłam ;) - nawet nie czułam skrępowania. Do premiery co prawda pomysł upadł, i w końcu ostało się na sukienkach...
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

"Gdzie można zdobyć tą Giselle Eka? "

jesli tylko po to żeby sobie gołego księcia obejrzeć... Ale serio: to wspaniały i bardzo ciekawy spektakl. A gdzie zdobyć? Został wydany na video (pewnie tez na DVD-nie wiem, nie sprawdzałam) wystarczy poszukać w internecie i sobie sprowadzić. Zresztą nie wykluczone że za jakis czas będzie ją można zobaczyć w naszej TV czy na innym kanale - TVP 2 już pokazywała Giselle Eka, podobnie jak jego Jezioro łabędzie. Czekałabym raczej na Śpiącą królewnę czy Carmen
Filip
Posty: 15
Rejestracja: czw paź 28, 2004 12:37 pm

Post autor: Filip »

swego czasu mozna go było zobaczyć na deskach TW w Warszawie, podobnie jak Śpiącą Królewnę, Carmen jest tam stałym punktem repertuaru:)
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

no tak, z tym że Giselle i Śpiąca były to jednorazowe występy goscinne (baletu Teatru La Scali i Cullberg Ballet) więc mało kto, zwłaszcza z młodszych baletomanów miał okazję to widzeć (Cullber Ballet prezentował Giselle i Śpiącą w jeszcez innych polskich miastach, Śpiąca była chyba pokazywana w ramach Łódzkich Spotkań Baletowych). Carmen oczywiście jest w repertuarze TW-ON, najbliższy spektakl w niedzielę, 5.06.
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

myśle ze jesli chodzi o kobiety to nie ma o czym gadać, i tak się wszystkie depilują. a co do facetów... no cóż, chyba dość dziwnie wyglądałby tancerz z długą brodą... :D co innego 1 dniowy zarost Banderasa ;) klatka jak misiu? też niezbyt fajnie. ale wyraźnie ogolone nogi to juz przesada.
bumbler
Posty: 1
Rejestracja: ndz sty 21, 2007 10:44 am

Post autor: bumbler »

[quote:0f8f86d40f="Nefretete"]Rzeczywiscie w spektaklach tanca wspolczesnego stroje sa skape (co wcale nie oznacza ze tancerze sa wydepilowani - tak a propos omawianego watku). Zespol PTT czesto wystepuje w skapych strojach - choc nigdy nago. Natomiast kiedys bylam na spektaklu gdzie i tancerki i tancerze w jednej ze scen nie mieli na sobie nic - nie przeszkadzalo mi to wowczas, po pierwsze owa nagosc byla "sensowna" i dobrze wkomponowana w caly spektakl, poza tym spodziewalam sie takich scen - organizatorzy uprzedzili, ze przedstawienie jest tylko dla widzow doroslych. Innym razem bylam na bardzo kameralnycm spektaklu niewielkiej kompanii holenderskiej - w pewnym momencie jeden z tancerzy stanal przed widzami w naprawde niewielkiej odleglosci w stroju Adama - i to mi sie tak srednio podobalo.[/quote:0f8f86d40f]
Odgrzewając ten wątek chciałem spytać czy jednak nie staje się normą to, że tancerze występują nago.To się tyczy również teatru ,z którym mam więcej wspólnego. W przypadku przedstawień teatralnych tego typu bywa, że zarzuca się się reżyserowi pójście na łatwiznę, chęć zszokowania, przyciągnięcia widza, nieuzasadnione epatowanie golizną. Czasem ma to potwierdzenie. Czy nie zdarza się i tak w przypadku tańca (Jan Fabre, Angelin Preljocaj, Pal Frenak, Miguel Robles ) ? Przedstawienia Fabre czy Frenaka są, z tego co czytałem wymagające dużego poświęcenia, rownież psychicznego dla aktorów bądź tancerzy, sa bardzo intensywne - tutaj pojawia się problem jak mocno można ekploatować człowieka na scenie, który nie dość że musi wystąpić nago, przełamać swój wstyd, to jeszcze wywlekać swoje emocje na wierzch, to już ociera się trochę o teatr. Nie wyobrażam sobie żebym mógł w ten sposób występować.
ODPOWIEDZ