Taka jest estetyka baletu (bynajmniej klasyki), że tancerze nie są owłosieni... Tyle. Osobiście twierdze, ze można się przyzwyczaić do widoku tancerzy z włosem (patrz temat o getrach i rajstopach) ...
nie przypominam sobie bym kiedykolwiek spotkał w życiu ancerza który by się depilował... raczej zazwyczaj protestowaliśmy gdy słyszeliśmy takie propozycje. w zasadzie to nawet występ przed Kwaśniewską nas do podobnych praktyk nie skłonił...
jak zaczniemy się zbytnio zastanawiać co, komu i gzie wychodzi spod kostiumu to doprowadzimy do tego, ze podswiadomie zaczniemy na każdym spektaklu poszukiwać takich wpadek, czy niedoskonałości zamiast skupiać sie na tańcu :cry:
pozostaje tylko sobie i wam wszystkim życzyć, by zawsze było na co patrzeć w tańcu co ozwoli zapomnieć i niedostrzegać innych, wątpliwej jakości "atrakcji" :twisted: