Całe życie z teatrem!
Całe życie z teatrem!
Witam ! Od kiedy pamiętam chciałam zostać lekarzem a potem poznałam spektakle, taniec. Można powiedzieć, że wpadłam po uszy.... Tańczę właściwie od przedszkola, ale nie zawsze był to balet. Do prywatnej szkoły baletowej chodzę dopiero dwa lata, wczesniej był to taniec towarzyski i inne. Kocham również teatr, teraz jestem pewna, że całkiem szzęśliwa będę występując w nim. Niestety jak byłam mała to rodzice zabrali mnie z tej samej SB przez nieśmiałość. Wiem, że nie zostanę już wielką tancerką.....jakkolwiek proszę o wskazówki, jeśli to możliwe, w spełnianiu tego marzenia...
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
Jeśli chodzisz do szkoły baletowej, to jakich wskazówek właściwie teraz oczekujesz?
Może takich, jakich jest bardzo dużo tu? http://www.balet.pl/forum_balet/viewforum.php?f=15
Skoro tańczysz, to jedyne, co można zalecić, to wytrwałość i pracę. I wiarę w siebie, ale mam wrażenie, że tego Ci nie brakuje.
Może takich, jakich jest bardzo dużo tu? http://www.balet.pl/forum_balet/viewforum.php?f=15
Skoro tańczysz, to jedyne, co można zalecić, to wytrwałość i pracę. I wiarę w siebie, ale mam wrażenie, że tego Ci nie brakuje.