Strona 1 z 4
Ukrainski balet, tancerze, współczesne choreografie
: pn wrz 27, 2010 3:40 pm
autor: Sagittaire
Bardzo, bardzo bym chciala zaproponowac Wam obejrzenie 2 filmow:
http://www.youtube.com/watch?v=gMYIGPjk0lc&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=5HWEQgbtggs&feature=related
Jesli bedziecie chcieli to mogę zamiescic wiecej troche. Maja jakis fajny urok te nagrania. Co o nich myslicie?
: pn wrz 27, 2010 4:07 pm
autor: Ewa J.
Mnie się w ogóle nie podobał ten pierwszy film, wyjątkowo pretensjonalny taniec, który razem z nie najwyższych lotów piosenką (delikatnie mówiąc) spokojnie nadałby się do teledysku, ale drugi rzeczywiście, można powiedzieć, że coś w sobie ma i jest interesujący. A skoro jest już taki temat, to wspomnę: był ktoś wczoraj na występach Narodowego Baletu Ukrainy? Dowiedziałam się przypadkiem, zobaczyłam plakat kiedy jechałam wczoraj do Wola Park. Tutaj jest coś więcej: http://totutam.pl/wydarzenia/Teatr/4c5fd4da8ead0e312fee0300/Narodowy%20Balet%20Ukrainy%20,,VIRSKI%27%27
Ale po opisie od razu widać, że to mocno "przereklamowany" zespół i pewnie jeszcze niższej kategorii niż MCB. Zresztą, samo za siebie mówi to zdanie: "Dziewczyny są piękne, chłopcy - wysportowani, razem tworzą zwarty zespół podobny do najlepszej, najbardziej doskonałej trupy baletowej, którą można porównać jedynie do baletu Grand Opera w Paryżu…”
Żaden baletoman takiego "kitu" nie dałby sobie wcisnąć, więc jasne jest, że tekst reklamowy adresowano do przypadkowego widza.. ale pytam z ciekawości

: pn wrz 27, 2010 4:29 pm
autor: Sagittaire
Jesli chodzi o ten moj drugi link i Aleksandra - to ja go uwielbiam. Ten chlopak ma niesamowity urok. Jest niesamowicie rozciagniety i ma swietny warsztat. Tu tego do konca nie widac ale tak jest. Tanczy od 4 roku zycia. W tym też wieku zaczął trenowac gimnastyke .
A co do tego pierwszego linku, to mnie on rozbawił. Jest lekki, latwy i przyjemny ale mi sie go bardzo, bardzo milo ogladalo.
A jesli chodzi o ukrainską muzyke, to -szanując to, że nie każdemu się musi podobać ta piosenta - tak sobie mysle, ze my Polacy z zasady potrzebujemy czasu, zeby spodobala sie nam jakas ukrainska piosenka. Na poczatku, jak sie slucha, to ma sie mimowolne , złe skojarzenia z kiczem. Mi sie osobiscie ta piosenka do linku nr 1 podoba ale ja ogólnie lubie ukrainska muzyke. Jedną z moich ulubionych piosenek wykonuje ukrainski zespół w jezyku ukrainskim.
Co do tego baletu narodowego, to kiedys -jedna z naszych forumowych znawczyń- napisala na pytanie czy warto isc , ze bardziej warto isc na PBN. Prawda jest taka, ze dobrzy ukrainscy tancerze, ktorych są setki na Ukrainie, po studiach/czy po szkole zaraz uciekaja na zachod (czasem jak sa super dobrzy na wschod tez). Wynagrodzenia sa takie, ze zostaja tam zazwyczaj tylko ludzie , ktorzy na zachodzie nie znalezliby pracy. Sale prob to obraz nędzy i rozpaczy z dziurami w podlogach i oderwanymi plytkami : obraz jak po wojnie. Warunki zycia z pensji w najlepszych ukrainskich zespolach sa żałosne. Finansowo dużo bardziej sie oplaca tanczyc w Łodzi niz w Narodowym Ukraińskim, że już do PBN się nie odniosę.
Ale mimo wszystko -gdybym mieszkala w Warszawie - chetnie bym na Ukraincow poszla. Zwlaszcza dlatego, ze przyjeżdżają, z tego co piszesz, nie z klasyką, tylko z jakimis ukrainskimi narodowymi tancami, a ja osobiscie b. je lubie. Wiec gdybym mieszkala w Wwie to na bank bym poszla.
: pn wrz 27, 2010 7:34 pm
autor: Katia
Wracając do pierwszego postu [b2f]Sagittaire[/b2f], odnośnie tych filmików. Obejrzałam obydwa.
Ten ---> http://www.youtube.com/wa...feature=related
bardzo przyjemnie mi się to oglądało. Z perspektywy prostego widza oczywiście, bo co do niektórych tutaj nie znam się kompletnie na tańcach nowoczesnych.
A ten drugi filmik to mnie zadziwił. Że też mężczyźni potrafią tak ładnie tańczyć!

Jak na moje oko za dużo skoków, ale choreografia jak najbardziej OK.
Wybaczcie prostotę słowa. Mi się obydwa filmiki bardzo podobały.

: pn wrz 27, 2010 7:53 pm
autor: Sagittaire
Katia, nie mamy czego wybaczać, bo , zwlaszcza ja, bo tez sie uwazam za "prostego widza". Bardzo się cieszę, że Ci się podobały te filmiki

.
Co do pierwszego to nie jest jakis mega wysublimowany ale ma , wg mnie , tę zaletę, że jest bardzo zrozumiały, wymowny ruchem. Jak dla mnie to taki bardzo przyjemny żart, taka "fraszka" choreograficzna.
A co do drugiego, to jest tez kilka filmow z Aleksandrem duzo mniej wymagajacych technicznie. Pozamieszczam wkrotce tylko musze je odszukac. Są one takie zartobliwe, na zasadzie bawienia sie tancem.
Dziekuje za wszystkie glosy.
: sob paź 02, 2010 1:14 pm
autor: Sagittaire
Jej, słuchajcie, dzis znalazłam to i pokochałam od pierwszego spojrzenia!!!!!
Jak dla mnie fantastyczne!!!
Jest taki facet w Kijowie. Nazywa się Anton Ovchinnikov. Jest to tancerz i choreograf Black O!Range Dance Company. Jest też dyrektorem, słynnego w Ukrainie, International Young Choreographers Contest "Glance in the Future" (fragmenty z konkursu sa w pierwszym poscie z niniejszego tematu).
To jest spektakl "SCO!TCH:
(to jest moj ulubiony...)
http://www.youtube.com/watch?v=ZPPD1vZhy48
"Syndrome of parallelity":
http://www.youtube.com/watch?v=ONaIvx6yKwY
The other man:
http://www.youtube.com/watch?v=ZRwdzOG5r6c&feature=related
I do nieco mocniejszej muzyki: Not she not there:
http://www.youtube.com/watch?v=gNfBLVbzA7U&feature=related
: sob paź 02, 2010 9:13 pm
autor: Sagittaire
halo, jest tam ktoś???
nikomu sie nie podoba?
Z tego spektaklu "Syndrome of parallelity" znalazłam jeszcze 3 inne fragmenty:
http://www.youtube.com/watch?v=ONaIvx6yKwY
http://www.youtube.com/watch?v=nFU-wHp88m8&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=j8S11Kwejbk&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=iaWSGtTgBDE
Ten zespol nie ma strony internetowej ani nic ale z tego co widze chodzi o to, ze dziewczyna popada w chorobe psychiczną i jest leczona. Są zatem 3 wątki: 1.stawianie diagnozy i leczenie przez lekarzy; 2.zagubienie dziewczyny leczonej, jej bezradność, zagubienie i 3. relacja między nia a lekarzem. Fantastyczne rozwiązania choreograficzne - jak dla mnie. Ciekawy pomysł. Bardzo fajna gra aktorska (przede wszystkim Antona). Świetna muzyka. Syndrom jest taką dziwną mieszaniną różnych emocji: momentami się śmieję widząc niektóre zachowania lekarzy, momentami czuję, że popadam w depresję wczuwając się w to przedstawienie. Wykrzesuje ze mnie rozne emocje, momentami skrajne.
Ogolnie moge powiedziec, ze te spektakle Antaona Orchinnikova zapadają mi w pamięć i serce. Cały dzien je dzis widzę. Nie mogę się od nich uwolnić.
: sob paź 02, 2010 9:40 pm
autor: Father
Dobre, Najbardziej mi sie podobaja dwa pierwsze a w szczególności Syndrom Równoległości. Cha! Gdyby nie te równoległe sznurki to nic by nie przypominało o równoległosci?

: sob paź 02, 2010 10:01 pm
autor: Sagittaire
matematyczny mózg widzi równoległość w równoległościach widzianych fizycznie , abstrakcyjny doszukuje sie jej w rzeczywistości cieżej wyczuwalnej

. Tak czy inaczej milo mi, ze Ci sie podoba. Ciezko wyczuc spektakl po fragmentach ale i one wystarczyly mi zeby mi sie to spodobalo.
Swoją drogą taki wspolczesny jak w Syndromie to, dla mnie, najprzyjemniejsza czesc wspolczesnego. Muzyka, ktora lubię, przekaz, granie na emocjach. Wyrazanie wiecej niz ruchem klasycznym przy muzyce nie klasycznej (nie zebym cos miala do klasyki i muzyki klasycznej, ktore kocham calym sercem ale czasem przyjemnie dac sie zauroczyc czyms bardziej wyzwolonym z kanonow)
: ndz paź 03, 2010 7:34 am
autor: Father
[quote73="Sagittaire"]abstrakcyjny doszukuje sie jej w rzeczywistości cieżej wyczuwalnej [/quote73]
Dziury w całym zawsze można się doszukać i prostopadłości też

Ale przeca to nie stanowi o przyjemnosci odbioru. Jest tak jako rzeczesz.
