Myślę, ze powinniście to wiedzieć na wypadek gdyby ktos kiedyś nawiązywał do wywołanych przez niego tematów i wypowiedzi
Miltona nie ma juz wśród nas, nie żyje. Na razie nie napisze nic wiecej, chyba ze M. od której pochodzi ta wiadomosc zechce cos dodać.
Forum nie musi o tym wiedziec, to zbyt osobiste, po prostu niech wszystko zostanie tak jak jest.
tragedia-pamięci Pawła (Miltona)
O kuuuurwa :|
No nie wierzę ....
Czy to ma coś wspólnego z baletem ?
Wiem żem wścibski - ale no delikatnie mówiąc zaskakująca informacja...
A wydawał się być osobą hmmm bardzo emocjonalną ... więc stad moje spekulacje.
Torin
p.s.
delikatnie mówiąc nie przepadałem za nim, ale baaaardzo będzie go brakować - tu na forum był baardzo rozpoznawalny i bardzo potrzebny :|
żal ....
No nie wierzę ....
Czy to ma coś wspólnego z baletem ?
Wiem żem wścibski - ale no delikatnie mówiąc zaskakująca informacja...
A wydawał się być osobą hmmm bardzo emocjonalną ... więc stad moje spekulacje.
Torin
p.s.
delikatnie mówiąc nie przepadałem za nim, ale baaaardzo będzie go brakować - tu na forum był baardzo rozpoznawalny i bardzo potrzebny :|
żal ....
Boże.
Moim zdaniem dobrze byłoby zrobić oddzielny temat z krótką notką, właśnie żeby uniknąć bolesnych dyskusji.
Poza tym jesteśmy wszyscy na forum bardzo zżyci i na pewno reszta Użytkowników chciałaby wiedzieć, zwłaszcza po temacie założonym przez Justynę.
Myślę, że dobrze by było, gdyby mogli wyrazić żal.
Kochani, trzymajmy się - mamy siebie i dzięki temu będzie nam łatwiej.
Moim zdaniem dobrze byłoby zrobić oddzielny temat z krótką notką, właśnie żeby uniknąć bolesnych dyskusji.
Poza tym jesteśmy wszyscy na forum bardzo zżyci i na pewno reszta Użytkowników chciałaby wiedzieć, zwłaszcza po temacie założonym przez Justynę.
Myślę, że dobrze by było, gdyby mogli wyrazić żal.
Kochani, trzymajmy się - mamy siebie i dzięki temu będzie nam łatwiej.
jestem przeciwna wszelkiemu ogłaszaniu na forum tej sprawy a to z kilku powodów
1. wielu dośc aktywnych uczestników tego forum znikło z niego po prostu przestajac pisać i nikt z tego powodu się nie zastanawiał ani nie zadawał kłopotliwych pytań (no moze poza Makową Panienką, która odchodziła i wracała kilka razy z wielkim szumem)
2. nie chciałyśmy o tym pisać ale śmierć Miltona była tragiczna i dośc tajemnicza, policja prowadzi śledztwo w tej sprawie. Boje się, ze jesli padnie słowo o jego śmierci na szerokim forum - każdy zacznie się dopytywac co i jak, bo to jednak bardzo dziwne gdy umiera 23 letni chłopak
3. W związku z powyższym wydaje mi sie, ze lepiej aby Milton pozostał w pamięci forum takim jakim go każdy zapamiętał a nie takim, jakim się moze jawić po doniesieniach o jego śmierci. My same = M i ja, a takze Ania W, Justyna Chipcio, Kasia W, Florina i inni baletomani spoza forum przeżylismy to bardzo traumatycznie, aż do objawów psychofizycznych włącznie. Nie chciałam tego pisac ale własnie dlatego informowanie o tym forum wydaje mi sie bardzo niestosowne - obawiam się dyskusji "nie na poziomie" jesli w takiej sytuacji można w ogóle o czyms takiom mówić. Jesli damy informację w zamknietym watku zaczną sie domysły a być moze zapytania na PW lub w innym watku. Jesli damy pole do wypowiedzi to obawiam się ze nie każda uwaga zamieszczona tam moze być własciwa. Nie sądzę ze nalezy o tak dramatycznym wydarzeniu informowac ponad tysieczne forum zwłaszcza jesli nie mozemy lub nie chcemy (po co to komu) udzielić pełnej informacji na ten temat.
4. Zapytanie Justyny usunęłam natychmiast jak tyko dowiedziałam sie o smierci Miltona - myślę ze niewiele osób wogóle odnotowało fakt tego zapytania
5. To naturalne ze ktoś przestaje pojawiac sie na forum - np. wyjezdza za granice albo dyskusje przestają go interesować, bo ma juz inne pole do popisu
Zamknełabym tylko watek "A jednak nie jestem za stary" załozony przez Miltona" bo jesli ktos teraz albo za jakis czas napisze "gratuluję Ci " czy cos w tym rodzaju to będzie dla nas wszystkich tylko nowa trauma
1. wielu dośc aktywnych uczestników tego forum znikło z niego po prostu przestajac pisać i nikt z tego powodu się nie zastanawiał ani nie zadawał kłopotliwych pytań (no moze poza Makową Panienką, która odchodziła i wracała kilka razy z wielkim szumem)
2. nie chciałyśmy o tym pisać ale śmierć Miltona była tragiczna i dośc tajemnicza, policja prowadzi śledztwo w tej sprawie. Boje się, ze jesli padnie słowo o jego śmierci na szerokim forum - każdy zacznie się dopytywac co i jak, bo to jednak bardzo dziwne gdy umiera 23 letni chłopak
3. W związku z powyższym wydaje mi sie, ze lepiej aby Milton pozostał w pamięci forum takim jakim go każdy zapamiętał a nie takim, jakim się moze jawić po doniesieniach o jego śmierci. My same = M i ja, a takze Ania W, Justyna Chipcio, Kasia W, Florina i inni baletomani spoza forum przeżylismy to bardzo traumatycznie, aż do objawów psychofizycznych włącznie. Nie chciałam tego pisac ale własnie dlatego informowanie o tym forum wydaje mi sie bardzo niestosowne - obawiam się dyskusji "nie na poziomie" jesli w takiej sytuacji można w ogóle o czyms takiom mówić. Jesli damy informację w zamknietym watku zaczną sie domysły a być moze zapytania na PW lub w innym watku. Jesli damy pole do wypowiedzi to obawiam się ze nie każda uwaga zamieszczona tam moze być własciwa. Nie sądzę ze nalezy o tak dramatycznym wydarzeniu informowac ponad tysieczne forum zwłaszcza jesli nie mozemy lub nie chcemy (po co to komu) udzielić pełnej informacji na ten temat.
4. Zapytanie Justyny usunęłam natychmiast jak tyko dowiedziałam sie o smierci Miltona - myślę ze niewiele osób wogóle odnotowało fakt tego zapytania
5. To naturalne ze ktoś przestaje pojawiac sie na forum - np. wyjezdza za granice albo dyskusje przestają go interesować, bo ma juz inne pole do popisu
Zamknełabym tylko watek "A jednak nie jestem za stary" załozony przez Miltona" bo jesli ktos teraz albo za jakis czas napisze "gratuluję Ci " czy cos w tym rodzaju to będzie dla nas wszystkich tylko nowa trauma