rady dla poczatkujacych tancerzy

Dyskusje poświęcone innym formom tańca (jazz, hip hop, funky, break, orientalny, ludowy, irlandzki/szkocki, rewia, etc.)
nika_145
Posty: 6
Rejestracja: pt lut 15, 2008 3:25 pm

rady dla poczatkujacych tancerzy

Post autor: nika_145 »

hej! wiecie moze co jest najwazniejsze w tancu na co trzeba szczegolnie zwrocic uwage zeby byc coraz lepszym?? moja instruktorka powiedziala mi dzis ze jestem strasznie sztywna i wogole ze jest kiepsko ;(( szczerze to sie zalamalam bo chcialabym byc coraz lepsza i chcialabym zeby komus podobal sie moj taniec ;/ jak patrze na innych tancerzy to wydaje mi sie ze nigdy nie bd tak tanczyc , moze jestem za stara mam 28 lat ,a zaczelam jak mialam 17 pomozcie mi , doradzcie cos prosze

[color=darkblue:45957635e2]po pierwsze nie wiadomo,o jaką technikę Ci chodzi. a nie ma takich ogólnych rad, uniwersalnych i dobrych dla każdego tańca. jeśli chodzi o klasykę, to poszukaj na innych tablicach. a jeśli o inne formy, to uściślij dokładnie, o jakie.
poprawka: jest jedna rada uniwersalna - praca, praca i jeszcze raz praca
mod.[/color:45957635e2]
Julia.Tancerka
Posty: 26
Rejestracja: pt lip 10, 2009 11:39 am

Post autor: Julia.Tancerka »

Tak, zgadzam się -praca, ćwiczenia, ambicje. Moja trenerka powiedziała, że jeżeli ktoś sztywny się będzie bardzo starał to może zajść więcej niż taki z talentem który ma gdzieś pracę bo myśli że jest przysłowiowym pępkiem świata.

Chcesz radę? Podaj nie tyle co styl co taniec [bo np może być towarzyski-łacina, ale technika jest inna dla jive i dla cha-chy]
Buba
Posty: 141
Rejestracja: pt sie 07, 2009 10:32 am

Post autor: Buba »

zgadzam się, że bardzo ważna jest praca, ale ważna jest też pasja z jaką się tańczy i energiczność. Można wykonywać waszystko bardzo technicznie, ale jak nie ma pasji to wszystko gorzej wygląda. Poza tym ważne jest to żeby tańczyć całym ciałem i duszą. Nie może być tak, że osobno tańczą nogi i ręce. Wszystko musi ze sobą współgrać. pozdrawiam :)
nika_145
Posty: 6
Rejestracja: pt lut 15, 2008 3:25 pm

Post autor: nika_145 »

staram sie tanczyc klasyke modern i jazz , jutro wlasnie ide na nabor do zespolu mam nadzieje ze sie dostane bo jak nie to sie zalamie. a moze znacie jakies dobre szkoly taneczne w krakowie z jazzem, wsolczesnym bo moja instruktorka od jazzu wyprowadzila sie do wawy no i mam problem teraz
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Chciałem nieśmiało zauwazyć, że oprócz tych wszystkich truizmów o których piszecie powyżej bardzo ważne jest aby w tańcu być sobą. A to jest trudne ( to musi być wrodzone) i oprócz techniki którą się wypracowuje to bycie sobą daję tę właśnie niepowtrzalną szansę wybicia się, inaczej spodobania się wielu ludziom nawet tym nie znającym się na tańcu.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[b:47816ff053]Father[/b:47816ff053], dobrze powiedziane. Też często jest tak, że ucząc się techniki, zapomina się o byciu sobą, a podchodzi do ciała coraz bardziej instrumentalnie - nie jako 'mnie', a jako czegoś, z czego ulepiam jakąś 'inną', 'idealniejszą' formę. To taka pułapka, bo oczywiście bardzo ważne jest, aby wciąż doskonalić technikę, ale jak się w którymś momencie zapomni o tym, że nie jest się robotem czy gliną, którą trzeba modelować, to trudno jest potem wrócić do 'siebie' w tańcu.

A widz, mimo iż potrafi docenić technikę, warunki, itp., to tak naprawdę nie chce oglądać kogoś, kto podnosi super wysoko nogę, a jedyne o czym myśli, to tylko podnieść tę nogę, a kogoś, kto przekazuje coś swoim tańcem, a nogę podnosi, również wysoko, ale niejako 'przy okazji' :)
Łatwo powiedzieć, ale jak wiadomo łatwe to nie jest - dlatego jest to kunszt, sztuka; i dlatego nie każda tancerka, która ma idealne warunki i technikę, jest wybitna, a i wśród wybitnych zdarzają się takie, których czasem czegoś 'brakuje' :)
ODPOWIEDZ