Wzrost tancerzy a estetyka antyczna
Wzrost tancerzy a estetyka antyczna
[quote78="ag111111"]Może to zakrawa na dyskryminację ale ja w klasycznych baletach najchętniej oglądam ciemnowłose tancerki. Ale to przecież tylko i wyłącznie kwestia gustu.
Jednak bardziej od koloru włosów w klasychnych spektaklach przeszkadza mi jeżeli solistka jest równego wzrostu lub niemal wyższa od partnera.
I tu z uporem maniaka wróce do Koreańskiego Jeziora Labędziego na łSB-, ponieważ tam zachowane były wzorcowe - jak dla mnie- proporcje wzrostu, budowy ciał solistów. I do tego oboje byli bardzo ładni.
Tak -w moim odczuciu - balet klasyczny sporo traci jeżeli nie dba się o takie szczegóły.[/quote78]
A można spytać, tak off-topics'owo/procentowo jaka to była proporcja? Np. czy tancerka winna mieć 70% wzrostu tancerza czy 90%?
[color=darkred78]Wątek wydzielony z: [url=http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=3514&postdays=0&postorder=asc&start=0]Łabędzie pstre-czyli rzecz o kolorze włosów tancerek[/url]. Joanna[/size78][/color78]
Jednak bardziej od koloru włosów w klasychnych spektaklach przeszkadza mi jeżeli solistka jest równego wzrostu lub niemal wyższa od partnera.
I tu z uporem maniaka wróce do Koreańskiego Jeziora Labędziego na łSB-, ponieważ tam zachowane były wzorcowe - jak dla mnie- proporcje wzrostu, budowy ciał solistów. I do tego oboje byli bardzo ładni.
Tak -w moim odczuciu - balet klasyczny sporo traci jeżeli nie dba się o takie szczegóły.[/quote78]
A można spytać, tak off-topics'owo/procentowo jaka to była proporcja? Np. czy tancerka winna mieć 70% wzrostu tancerza czy 90%?
[color=darkred78]Wątek wydzielony z: [url=http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=3514&postdays=0&postorder=asc&start=0]Łabędzie pstre-czyli rzecz o kolorze włosów tancerek[/url]. Joanna[/size78][/color78]
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
widzę, że Cię to trochę rozśmieszyło.
Nie wiem ile procent - chyba jakoś tak o głowę albo z pół głowy niższa, ale to nie jest kwestia wyliczanych skrupulatnie procentów czy centymetrów ale czegoś co nazwę ogólnym wrażeniem.
Takie jest moje wyobrażenie klasycznego piękna- co na to poradzę?.
Przy czym takie rzeczy mają dla mnie znaczenie tylko w baletach "rdzennie" klasycznych. W innych to przestaje być to dla mnie ważne np. w łódzkim balecie "śpiąca królewna", który był zrealizowany za pomocą technik tańca tj. demiklasycznej i modern Jaonna Jabłońska była wysoka w zestawieniu z księciem Desire (jednym i drugim) ale mimo wszystko bardzo mi się podobała w tej roli.
Pozdrawiam.
Nie wiem ile procent - chyba jakoś tak o głowę albo z pół głowy niższa, ale to nie jest kwestia wyliczanych skrupulatnie procentów czy centymetrów ale czegoś co nazwę ogólnym wrażeniem.
Takie jest moje wyobrażenie klasycznego piękna- co na to poradzę?.
Przy czym takie rzeczy mają dla mnie znaczenie tylko w baletach "rdzennie" klasycznych. W innych to przestaje być to dla mnie ważne np. w łódzkim balecie "śpiąca królewna", który był zrealizowany za pomocą technik tańca tj. demiklasycznej i modern Jaonna Jabłońska była wysoka w zestawieniu z księciem Desire (jednym i drugim) ale mimo wszystko bardzo mi się podobała w tej roli.
Pozdrawiam.
No nie rozśmieszylo tylko pytałem poważnie. Tak sobie myślę, że wszyscy "klasycy" zawsze odnoszą sie do podwalin uczynionych w Grecji. (np. rysunki na greckich wazach a arabeski w balecie klasycznym). Proporcja to termin matematyczny a nie ogólny, dlatego pytam szczegółowo. Między elipsą a okręgiem jet duża różnica w postrzeganiu , a przecież i jedno i drugie "takie cóś okrągłe się zdaje"
A zatem wydaje mi się , że wzorowa fryzura tancerki klasycznej podobnie jak i jej wzrost w stosunku do partnera powinno rozstrzygnąć jakieś klasyczne rzeźbiarskie dzieło greckie.... hm.... tylko które
oto pytanie...
czekam na propozycje 
A zatem wydaje mi się , że wzorowa fryzura tancerki klasycznej podobnie jak i jej wzrost w stosunku do partnera powinno rozstrzygnąć jakieś klasyczne rzeźbiarskie dzieło greckie.... hm.... tylko które
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
te antyczne kanony piękna, zwłaszcza dotyczące piękna ciała człowieka- nie wiem czy nie gryzą się trochę z naszym wyobrażeniem tancerki , tancerza (mam na myśli wzrost, wagę, umięśnienie).
Weźmy na przykład tę słynną Wenus z Milo - wagowo nie mieści się w jakichkolwiek nomach. Ponadto czytałam ostatnio, że sami starożytni Grecy nie rozpływali się nad jej pięknem ani na pięknem kobiet w ogólności a to dlatego, że "za wzór doskonałości uznawali ciało męskie. "Kobiece ciało miało być tylko mutacją męskiego odpowiednika, a kobieta – facetem tak zmodyfikowanym przez naturę, żeby mógł rodzić dzieci" (cyt.).
To rozumienie - z założenia- nie pasuje za bardzo do uduchowionej primabaleriny, która zachwyca swoim wyglądem i uduchowieniem.
Odnośnie zaś greckich kanonów piękna ciała męskiego to też nie jest ono wg mnie zbieżne z wyobrażeniem idealnego ciała tancerza, ponieważ o ile starożytna Grecja to, kultura mężczyzn i właśnie mężczyzna jest w niej głównym obiektem uwielbienia i artystycznego zachwytu- to Grecy zachwycali się w tym męskim ciele przede wszystkim muskulaturą, siłą i wytrzymałością.
A czy podobają się nam tacy tancerze strasznie umięśnieni , z których bije przede wszystkim wytrwałość? To chyba mi bardziej pasuje do żołnieża no, chyba że tańczy się w complexions contemporary ballet... (tyle że mi nie za bardzo się ta ich budowa podobała...
No ale to już przecież kwestia gustu.
Weźmy na przykład tę słynną Wenus z Milo - wagowo nie mieści się w jakichkolwiek nomach. Ponadto czytałam ostatnio, że sami starożytni Grecy nie rozpływali się nad jej pięknem ani na pięknem kobiet w ogólności a to dlatego, że "za wzór doskonałości uznawali ciało męskie. "Kobiece ciało miało być tylko mutacją męskiego odpowiednika, a kobieta – facetem tak zmodyfikowanym przez naturę, żeby mógł rodzić dzieci" (cyt.).
To rozumienie - z założenia- nie pasuje za bardzo do uduchowionej primabaleriny, która zachwyca swoim wyglądem i uduchowieniem.
Odnośnie zaś greckich kanonów piękna ciała męskiego to też nie jest ono wg mnie zbieżne z wyobrażeniem idealnego ciała tancerza, ponieważ o ile starożytna Grecja to, kultura mężczyzn i właśnie mężczyzna jest w niej głównym obiektem uwielbienia i artystycznego zachwytu- to Grecy zachwycali się w tym męskim ciele przede wszystkim muskulaturą, siłą i wytrzymałością.
A czy podobają się nam tacy tancerze strasznie umięśnieni , z których bije przede wszystkim wytrwałość? To chyba mi bardziej pasuje do żołnieża no, chyba że tańczy się w complexions contemporary ballet... (tyle że mi nie za bardzo się ta ich budowa podobała...
No ale to już przecież kwestia gustu.
przypomnijmy sobie jednak ze balet bardzo daleko lezy od "klasycznych wzorców greckich". Owszem, to na nich wzorowali się Włosi tworząc pierwsze "balety" czy Francuzi tworząc rózne pas ale po pierwsze - robili to "po swojemu" czasem niewiele to miało wspólnego z klasycznymi kanonami pojmowanymi tak jak to dzis rozumiemy, a po drugie - nałożyło sie na to prawie 400 lat rozwoju sztuki baletowej... np. fryzura tancerki to nic innego jak zapatrzenie się na fruzurę wylansowaną przez Taglioni bo w takiej jej było do twarzy... 
A skąd ten cytat, jeśli można wiedzieć?
Carlo Blasis w "Kodeksie Terpsychory" dość ciekawie ale bardzo przekonująco jak dla mnie porusza zagadnienie wzrostu tancerzy. Ale o tym może później, bo jestem ciekawy Waszego naturalnego spojrzenia, niezmąconego ideologią Wielkich Mistrzów Baletu.
Idąc w stronę nowszej interpretacji klasycznego piękna, które w moim guście nie zrywa jednak całkowicie z antycznymi kanonami zaproponuję jako mój ideał proporcji wzrostu tancerz-tancerka (a także wzorcowych fryzur baletowych dla tancerki i tancerza klasycznego) [
już widzę te cięgi jakie zaraz tu oberwę
)
a jest to Model ARESA i AFRODYTY
http://www.sculpturegallery.com/sculpture/ares_and_aphrodite.html
Mówcie co chcecie ale to coś pięknego!
Carlo Blasis w "Kodeksie Terpsychory" dość ciekawie ale bardzo przekonująco jak dla mnie porusza zagadnienie wzrostu tancerzy. Ale o tym może później, bo jestem ciekawy Waszego naturalnego spojrzenia, niezmąconego ideologią Wielkich Mistrzów Baletu.
Idąc w stronę nowszej interpretacji klasycznego piękna, które w moim guście nie zrywa jednak całkowicie z antycznymi kanonami zaproponuję jako mój ideał proporcji wzrostu tancerz-tancerka (a także wzorcowych fryzur baletowych dla tancerki i tancerza klasycznego) [
a jest to Model ARESA i AFRODYTY
http://www.sculpturegallery.com/sculpture/ares_and_aphrodite.html
Mówcie co chcecie ale to coś pięknego!
[quotee9="Father"]Ja z góry przepraszam.Dajcie trochę luzu. Wiem,że Szanowna Kasiu G. obawiasz sie bałaganu ale troche spontaniczności nie zawadzi.Czasem i bałagan jest piękny.[/quotee9]
gonia ma rację - czasem juz nie wiadomo o czym rozmawiamy, po prostu wchodzi nowy uzytkownik i widzi temat o wzorcach antycznych i tancerzach a w srodku dyskusja o tym czy kobieta ochodzi od męzczyzny czy odwrotnie
Luz luzem, a porządek musi być
Nie widze natomiast problemu zeby sobie założyć watek o tej tematyce - a juznajlepiej porozmawia sobie na te tematy prywatnie albo na forum bardziej do tego stosownym (hihi - najlepiej feministycznym)
Mysle ze mozemy w ten sposób zakończyć ten offtop
gonia ma rację - czasem juz nie wiadomo o czym rozmawiamy, po prostu wchodzi nowy uzytkownik i widzi temat o wzorcach antycznych i tancerzach a w srodku dyskusja o tym czy kobieta ochodzi od męzczyzny czy odwrotnie
Mysle ze mozemy w ten sposób zakończyć ten offtop
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Tak- poza tymi aspektami, o których napisałam wczoraj a które pojmuję jako ważną dla mnie różnicę --nie neguję samej ZASADY, że klasyczne piękno w balecie czerpie z antycznych kanonów.
Bardzo trafne wydaje mi się Wasze odwołanie -w tym miejscu- do Carla Blasisa - który w swojej teorii nawiązywał przecież bardzo wyraźnie do kanonu estetycznego starożytnej Grecji.
Jeżeli chodzi o samą estetykę tańca to najlepszym "dowodem" na antyczne wpływy jest fakt, że jak wiemy, Blasis ubogacił taniec klasyczny o pozy wzorowane na sztuce tejże kultury to znaczy o pozę attitude i arabesque.
Nie za bardzo natomiast słyszałam o tym co Blasis myślał o wyglądzie zewnętrznym tancerzy (dlatego czekam co na ten temat napiszecie...).
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Bardzo trafne wydaje mi się Wasze odwołanie -w tym miejscu- do Carla Blasisa - który w swojej teorii nawiązywał przecież bardzo wyraźnie do kanonu estetycznego starożytnej Grecji.
Jeżeli chodzi o samą estetykę tańca to najlepszym "dowodem" na antyczne wpływy jest fakt, że jak wiemy, Blasis ubogacił taniec klasyczny o pozy wzorowane na sztuce tejże kultury to znaczy o pozę attitude i arabesque.
Nie za bardzo natomiast słyszałam o tym co Blasis myślał o wyglądzie zewnętrznym tancerzy (dlatego czekam co na ten temat napiszecie...).
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Dobra wracam do tematu(takiej dyscypliny to na żadnym forum nie ma).
Ja uważam,że w gustach ludzi proporcje w budowie ciała płci nie zmieniły się od czasów antycznych.Mężczyzna powinien byc wyższy,umięśniony i kanciaty.Kobieta powinna miec wyrażnie podkreślony biust i zaokrąglone kształty.Ja wiem,że biust zwlaszcza wydatny i nadmiar krągłości przeszkadzają w tańcu(zwłaszcza przy skokach) ale liczy sie też względne piękno.Niebardzo mi sie podoba mięciutki i przedelikatniony tancerz przy wyschłej na wiór tancerce.Przecierz balet to sztuka a nie zawody sportowe.
Ag1111111111 a skąd wiesz ile ważyła modelka posagu Wenus z Milo?Przecież nie ma z czym to porównać.Chyba,że chodzi o sam posąg,a to przepraszam.
Pomimo,że jestem facetem to z przykrością muszę zauwazyć,że najnowsze badania naukowe skłaniają do przypuszczenia,że to mężczyzna jest mutacją kobiety. Z biologicznego pkt widzenia jest tylko nośnikiem materiału genetycznego(ha,ha,ha).A zresztą Wy i tak dłużej zyjecie a my umieramy młodo.
Ja uważam,że w gustach ludzi proporcje w budowie ciała płci nie zmieniły się od czasów antycznych.Mężczyzna powinien byc wyższy,umięśniony i kanciaty.Kobieta powinna miec wyrażnie podkreślony biust i zaokrąglone kształty.Ja wiem,że biust zwlaszcza wydatny i nadmiar krągłości przeszkadzają w tańcu(zwłaszcza przy skokach) ale liczy sie też względne piękno.Niebardzo mi sie podoba mięciutki i przedelikatniony tancerz przy wyschłej na wiór tancerce.Przecierz balet to sztuka a nie zawody sportowe.
Ag1111111111 a skąd wiesz ile ważyła modelka posagu Wenus z Milo?Przecież nie ma z czym to porównać.Chyba,że chodzi o sam posąg,a to przepraszam.
Pomimo,że jestem facetem to z przykrością muszę zauwazyć,że najnowsze badania naukowe skłaniają do przypuszczenia,że to mężczyzna jest mutacją kobiety. Z biologicznego pkt widzenia jest tylko nośnikiem materiału genetycznego(ha,ha,ha).A zresztą Wy i tak dłużej zyjecie a my umieramy młodo.
[quotef3="ag111111"]Nie za bardzo natomiast słyszałam o tym co Blasis myślał o wyglądzie zewnętrznym tancerzy (dlatego czekam co na ten temat napiszecie...)
[/quotef3]
Och na temat wyglądu tancerzy Blasis rozwodził się nadzwyczaj przystępnie. Np. bardzo podobaja mi się jego dywagacje na temat kształtu nóg
. Nie jestem zawodowym tłumaczem, stąd przepraszam zawodowych redaktorów-korektorów
ale ośmielę się tu wkleić drobniutki fragment tłumaczenia z jego rozważań na temat wzrostu tancerzy, tak aby pokazać mniej więcej ich styl:
"Rozpoznaj dobrze styl tańca najbardziej odpowiedni dla Ciebie. Nic bardziej nie pokazuje braku smaku w tancerzu jak wybór stylu, który nie jest odpowiedni do jego/jej możliwości. Czy może być coś bardziej żałosnego niż widok wysokiego, majestatycznie zbudowanego tancerza, nadającego się pod każdym względem do wykonywania poważnych ról wykonującego pas villageois w małym balecie komicznym? I z drugiej strony, czy może być coś bardziej absurdalnego niż widok krępego tancerza, o niewielkiej posturze wychodzącego do przodu, odzianego w strój herosa i pokazującego się w poważnych pozach w powolnym i żałobnym adagiu? Starożytni poprzez czystość ich smaku w tym względzie dali nam przykład pełnego surowości sądu nad takimi wykonawcami."
[/quotef3]
Och na temat wyglądu tancerzy Blasis rozwodził się nadzwyczaj przystępnie. Np. bardzo podobaja mi się jego dywagacje na temat kształtu nóg
"Rozpoznaj dobrze styl tańca najbardziej odpowiedni dla Ciebie. Nic bardziej nie pokazuje braku smaku w tancerzu jak wybór stylu, który nie jest odpowiedni do jego/jej możliwości. Czy może być coś bardziej żałosnego niż widok wysokiego, majestatycznie zbudowanego tancerza, nadającego się pod każdym względem do wykonywania poważnych ról wykonującego pas villageois w małym balecie komicznym? I z drugiej strony, czy może być coś bardziej absurdalnego niż widok krępego tancerza, o niewielkiej posturze wychodzącego do przodu, odzianego w strój herosa i pokazującego się w poważnych pozach w powolnym i żałobnym adagiu? Starożytni poprzez czystość ich smaku w tym względzie dali nam przykład pełnego surowości sądu nad takimi wykonawcami."