Strona 1 z 8
Kontuzję i powroty
: ndz maja 06, 2007 2:29 pm
autor: carewna
Pewnie troche osob piszacych na tym forum wie cos o kontuzjach(zlomania,skrecenia,naderwania i td)
i mysle ze rozmawiajac o tym mozemy pomoc tym innym.
: ndz maja 06, 2007 2:40 pm
autor: gonia
ja sobie raz przeciążyłam mocno kolano (w lutym tego roku), w sumie przez pierwszy tydzień ciągle chodziłam z bandażem na kolanie, drugi tydzień miałam bandaż już tylko na wf'ie i zajęciach, oczywiście smarowałam itd. i od tamtego czasu po trudniejszych czy bardziej obciążających kolana ćwiczeniach 'kontuzja' powraca...
w sumie nawet nie wiem, co to było... może poradzicie mi coś poza kolejną maścią i bandażami? mam sobie zamiar kupić opaskę na to kolano, ale przecież nie mogę do końca życia ćwiczyć o opasce...
p.s. tylko proszę, żeby nie mówić 'nie przeciążać' i 'nie ćwiczyć', bo co to, to nie ma mowy...
[edit]to nie powinno być w 'praktyce'?
: ndz maja 06, 2007 2:40 pm
autor: Olimpia
Ech te kontuzje...Zmory tancerzy. Ja borykałam się z przeciążającym się notorycznie sciegnem Achillesa, powiększonym węzłem chłonnym w pachwinie i bolącym kręgosłupem, ktory wreszcie zupełnie mnie z tanca wyeliminował. Za to pozostała mi dyskopatia i niespelnione marzenia...
No i oczywiscie nadal zdarza się, że sciegno boli i pachwina tez. I tak juz zostanie :)
: ndz maja 06, 2007 2:55 pm
autor: carewna
Gonia a bylas z tym u lekarzy (specialistow) ?
Nie chce nic mowic ale kiedys dawno temu jak jeszcze bylam w szkole od przeciazenia cos mi przeskoczylo w kolanie,miesiac w lozku i bylo ok wrocilam i normalnie moglam cwiczyc ale tylko pol roku i niestety powtorka i tak mi sie robilo co raz czesciej az nie moglam zwyczajnie chodzic no i co tu robic-lekarz.Zwiedzilam ich mnostwo i kazdy mowil o wozku az jeden powiedzial ze operacja uratuje cala sprawe.Po czym sie okazalo ze jak bym zareagowala przy pierwszym urazie to cala ta sprawa zamknela sie w oparciu na zastrzykach,a tak jak rozwalilam kolane na 95 procent to juz only operacja.
: ndz maja 06, 2007 3:00 pm
autor: gonia
nie. zresztą, co mu powiem? że mnie kolano od czasu do czasu boli? :roll:
inna sprawa, że moja mama wierzy w alternatywne leczenie, tzw. kręgarz, więc dla niej wszyscy lekarze-ortopedzi są ble, a kręgarz wszystko wyleczy... :?
a jak coś mnie boli, to mam ''zrezygnować z baletu i nie narzekać''
: ndz maja 06, 2007 3:03 pm
autor: Olimpia
No własnie, moim zdaniem nie warto i nawet nie powinno się lekceważyc takich spraw jak nawet przeciążenia. To może sie zle skonczyc, bedzie sie ciagnelo i ciagnelo az wreszcie zapadnie wyrok. Albo operacja albo jeszcze cos. A nawet zakaz tanczenia. Lepiej tego nie zaniedbywac.
Goniu powinnas isc do lekarza. On na pewno zaradzi takim nawrotom niedoleczonej kontuzji.
: ndz maja 06, 2007 3:10 pm
autor: Kasia :))
Dziewczyny... :roll:
Nie dość, że mamy podobny temat tutaj http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1863&highlight=kontuzje , to jeszcze jest podobnie tatytułowany o tu:
http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=3474&highlight=kontuzje
:roll:
Poza tym sam dział praktyka to w głownej mierze dolegliwości tancerzy...
: ndz maja 06, 2007 3:15 pm
autor: carewna
No fakt,a to niedopatrzenie.
A Ty Goniu idz do lekarza jezeli chcesz tanczyc
: pn maja 07, 2007 8:03 am
autor: Nati
ja kiedyś robiąc dosć trudny skok skręciłam sobie kostkę. No ale wyleczyłam ją sobie :) przez pewnien czas musiałam bardzo na nią uważać, bo łatwo o potknięcia było, ale teraz po kontuzji ani śladu :)
: pn maja 07, 2007 9:50 am
autor: .:Odylia:.
poki watek istnieje "pochwale sie" ze caly czas (od pol roku mniej wiecej)tancze ze zlamana trzeszczką w stopie,o czym tez juz kiedys pisalam...ciekawe jak to sie skonczy :roll: jedynym obecnie wyjsciem jest operacyjne usunięcie jej szczątków ale ja sobie poki co nie moge pozwolic na przerwe w tancu...