Kontuzję i powroty
Kontuzję i powroty
Pewnie troche osob piszacych na tym forum wie cos o kontuzjach(zlomania,skrecenia,naderwania i td)
i mysle ze rozmawiajac o tym mozemy pomoc tym innym.
i mysle ze rozmawiajac o tym mozemy pomoc tym innym.
ja sobie raz przeciążyłam mocno kolano (w lutym tego roku), w sumie przez pierwszy tydzień ciągle chodziłam z bandażem na kolanie, drugi tydzień miałam bandaż już tylko na wf'ie i zajęciach, oczywiście smarowałam itd. i od tamtego czasu po trudniejszych czy bardziej obciążających kolana ćwiczeniach 'kontuzja' powraca...
w sumie nawet nie wiem, co to było... może poradzicie mi coś poza kolejną maścią i bandażami? mam sobie zamiar kupić opaskę na to kolano, ale przecież nie mogę do końca życia ćwiczyć o opasce...
p.s. tylko proszę, żeby nie mówić 'nie przeciążać' i 'nie ćwiczyć', bo co to, to nie ma mowy...
[edit]to nie powinno być w 'praktyce'?
w sumie nawet nie wiem, co to było... może poradzicie mi coś poza kolejną maścią i bandażami? mam sobie zamiar kupić opaskę na to kolano, ale przecież nie mogę do końca życia ćwiczyć o opasce...
p.s. tylko proszę, żeby nie mówić 'nie przeciążać' i 'nie ćwiczyć', bo co to, to nie ma mowy...
[edit]to nie powinno być w 'praktyce'?
Ech te kontuzje...Zmory tancerzy. Ja borykałam się z przeciążającym się notorycznie sciegnem Achillesa, powiększonym węzłem chłonnym w pachwinie i bolącym kręgosłupem, ktory wreszcie zupełnie mnie z tanca wyeliminował. Za to pozostała mi dyskopatia i niespelnione marzenia...
No i oczywiscie nadal zdarza się, że sciegno boli i pachwina tez. I tak juz zostanie :)
No i oczywiscie nadal zdarza się, że sciegno boli i pachwina tez. I tak juz zostanie :)
Gonia a bylas z tym u lekarzy (specialistow) ?
Nie chce nic mowic ale kiedys dawno temu jak jeszcze bylam w szkole od przeciazenia cos mi przeskoczylo w kolanie,miesiac w lozku i bylo ok wrocilam i normalnie moglam cwiczyc ale tylko pol roku i niestety powtorka i tak mi sie robilo co raz czesciej az nie moglam zwyczajnie chodzic no i co tu robic-lekarz.Zwiedzilam ich mnostwo i kazdy mowil o wozku az jeden powiedzial ze operacja uratuje cala sprawe.Po czym sie okazalo ze jak bym zareagowala przy pierwszym urazie to cala ta sprawa zamknela sie w oparciu na zastrzykach,a tak jak rozwalilam kolane na 95 procent to juz only operacja.
Nie chce nic mowic ale kiedys dawno temu jak jeszcze bylam w szkole od przeciazenia cos mi przeskoczylo w kolanie,miesiac w lozku i bylo ok wrocilam i normalnie moglam cwiczyc ale tylko pol roku i niestety powtorka i tak mi sie robilo co raz czesciej az nie moglam zwyczajnie chodzic no i co tu robic-lekarz.Zwiedzilam ich mnostwo i kazdy mowil o wozku az jeden powiedzial ze operacja uratuje cala sprawe.Po czym sie okazalo ze jak bym zareagowala przy pierwszym urazie to cala ta sprawa zamknela sie w oparciu na zastrzykach,a tak jak rozwalilam kolane na 95 procent to juz only operacja.
No własnie, moim zdaniem nie warto i nawet nie powinno się lekceważyc takich spraw jak nawet przeciążenia. To może sie zle skonczyc, bedzie sie ciagnelo i ciagnelo az wreszcie zapadnie wyrok. Albo operacja albo jeszcze cos. A nawet zakaz tanczenia. Lepiej tego nie zaniedbywac.
Goniu powinnas isc do lekarza. On na pewno zaradzi takim nawrotom niedoleczonej kontuzji.
Goniu powinnas isc do lekarza. On na pewno zaradzi takim nawrotom niedoleczonej kontuzji.
Dziewczyny... :roll:
Nie dość, że mamy podobny temat tutaj http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1863&highlight=kontuzje , to jeszcze jest podobnie tatytułowany o tu:
http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=3474&highlight=kontuzje
:roll:
Poza tym sam dział praktyka to w głownej mierze dolegliwości tancerzy...
Nie dość, że mamy podobny temat tutaj http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1863&highlight=kontuzje , to jeszcze jest podobnie tatytułowany o tu:
http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=3474&highlight=kontuzje
:roll:
Poza tym sam dział praktyka to w głownej mierze dolegliwości tancerzy...
-
.:Odylia:.
- Posty: 688
- Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm
poki watek istnieje "pochwale sie" ze caly czas (od pol roku mniej wiecej)tancze ze zlamana trzeszczką w stopie,o czym tez juz kiedys pisalam...ciekawe jak to sie skonczy :roll: jedynym obecnie wyjsciem jest operacyjne usunięcie jej szczątków ale ja sobie poki co nie moge pozwolic na przerwe w tancu...