http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/36407.html
Dość ciekawy artykuł.
Jak wam się wydaje, jak przedstawia się organizacja i administracja naszych teatrów, nie tylko operowych?
Szczególnie w porównaniu do np. zachodnich - sama nie orientuję się zbyt dobrze, jak to wygląda za granicą, ale wiele się mówi, że np. w Niemczech teatry mają pod tym względem świetnie - niesamowite dofinansowania (naprawdę duże sumy), ale było to sporym kosztem, i na pewno nie było łatwe, wiązało się np. z likwidacją samego Schillertheater. Ale zmiana organizacji działanie teatrów, np. na nastawienie bardziej impresaryjne, rezygnacja z modelu 'etat - norma', ma też swoje minusy, podobnie jak ich prywatyzacja, itp., np. w Anglii obecnie bardzo narzeka się, że nie gdzie gdzie zobaczyć dobrego, ambitnego spektaklu; wszędzie tylko popularne sztuki, schlebiające gustom publiczności.
Z drugiej strony u nas państwo wcale nie dba jakoś specjalnie o kulturę wysoką, a większość społeczeństwa wydaje się nie być zainteresowana braniem w niej udziału, więc i kapitału nie ma, trochę takie sprzężenie zwrotne.
Właściwie to trochę zeszłam z tematu
Wracając do głównej myśli - co sądzicie o funkcjonowaniu polskich teatrów? Bo że dużo jest jeszcze w nich nastawienia rodem z PRL-u, tego udowadniać nie trzeba, ale to się powoli zmienia. Powstaje coraz więcej scen impresaryjnych (btw, mniej więcej to chcą zrobić z warszawskim Teatrem Na Woli), które funkcjonują z różnym skutkiem.
Jak wy to widzicie? Czy w ogóle