Różowe baletki - seria książek dla dzieci
Różowe baletki - seria książek dla dzieci
Od niedawna w księgarniach pojawiły się książki z serii "Rózowe baletki", opowiadające perypetie młodych adeptów sztuki baletowej...
Narazie ukazały sie dwie ksiązki:
- Tanecznym krokiem
- Co za charakter
http://www.petlaczasu.pl/baletki/r%C3%B3%C5%BCowe/baletki/p59267
Wydaje mi się, ze jest to interesujące zjawisko socjologiczne! :-)
Narazie ukazały sie dwie ksiązki:
- Tanecznym krokiem
- Co za charakter
http://www.petlaczasu.pl/baletki/r%C3%B3%C5%BCowe/baletki/p59267
Wydaje mi się, ze jest to interesujące zjawisko socjologiczne! :-)
Dostałam ostatnio te książeczki do recenzji. Na poczatku jest wzmianka, że Akademia Tańca przedstawiona w tej ksiażce nie istnieje naprawdę, wiec dosc sceptycznie podeszlam do całosci. Ale ksiazeczki czyta sie miło i z punktu widzenia baletu rzecz jest dość poprawna. Zdziwiło mnie tylko jedno - bohaterki maja chyba po 11 lat, w szkole baletowej są od kilku lat, a taniec na pointach dopiero przed nimi. Wydawało mi się, ze lekcje tańca na pointach wprowadzane są wczesniej :o
Oczywiscie w książce nie brak stereotypów - jeśli sroga nauczycielka, to musi być byłą tancerką z Rosji, jeśli utalentowana i świetna technicznie koleżanka z klasy, to z pewnoscią jest dumna i pozbawiona wyobraźni i daru aktorskiego.
Widac, ze autorka ma nawet niezle pojecie o balecie, szkole baletowej itp. A do tego na pewno obejrzała film "Światła sceny"... :lol: Jest tam nawet wzmianka o tym tytule.
Oczywiscie w książce nie brak stereotypów - jeśli sroga nauczycielka, to musi być byłą tancerką z Rosji, jeśli utalentowana i świetna technicznie koleżanka z klasy, to z pewnoscią jest dumna i pozbawiona wyobraźni i daru aktorskiego.
Widac, ze autorka ma nawet niezle pojecie o balecie, szkole baletowej itp. A do tego na pewno obejrzała film "Światła sceny"... :lol: Jest tam nawet wzmianka o tym tytule.
Zakupiłam tą książkę i jestem mile zaskoczona. Oczywiście, przeczytałam ją i naprawdę autorka wykazała się dużą wiedzą na temat baletu. Narazie przeczytałam 1 części, którą bardzo szybko się czyta. 2 część mam zamiar zakupić. Bardzo mnie zaciekawiła. Ale jedno mnie zdziwiło (było to już powiedziane), że w pointachzaczną tańczyć dopiero w wieku 12/13 lat a już w wieku 6 rozpoczęły nauke na Akademii. U nas, choć uczą się powiedzmy pół rku i od razu wpraowadzają pointy. I jak my mamy 11 lat. Wiem, wiem, że robią to bo jest to nie zdrowe dla stóp ale naprawdę...
Dziewczyny, nie domagajmy się super-ścisłości od serii książek dla dzieci. Dobrze, że napisali, że dopiero jedenastolatki zacznają tańczyć w pointach, a nie, że dotyczy to każdej sześciolatki zaczynającej naukę w ognisku :?
I swoją drogą, nie rozumiem, czemu Was to tak dziwi, że "dopiero" jedenastolatki zaczynają uczyć się tańca w pointach. Wiecie przeciez doskonale, że moment rozpoczęcia point nie wiąze się w takim stopniu z wyuczoną techniką (tak więc fakt, że te laseczki tańczą już od niby czterech lat, nie ma tu znaczenia), tylko z fizyczną gotowością do takieog wysiłku, itede, itepe.
Kto jest autorką/autorem tych książeczek?
I swoją drogą, nie rozumiem, czemu Was to tak dziwi, że "dopiero" jedenastolatki zaczynają uczyć się tańca w pointach. Wiecie przeciez doskonale, że moment rozpoczęcia point nie wiąze się w takim stopniu z wyuczoną techniką (tak więc fakt, że te laseczki tańczą już od niby czterech lat, nie ma tu znaczenia), tylko z fizyczną gotowością do takieog wysiłku, itede, itepe.
Kto jest autorką/autorem tych książeczek?