"The cost of living" DV8 - TVP KULTURA

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

"The cost of living" DV8 - TVP KULTURA

Post autor: sfra »

07.02.2006 (Wtorek), godzina: 21:50

choreografia- Lloyd Newson

Filmowa wersja spektaklu znanego i głośnego angielskiego teatru tańca DV8. Jego bohaterami są uliczni artyści, którzy poszukują pracy w nadmorskim miasteczku, ale też walczą z samotnością. Ich historia jest opowiedziana zwyczajnymi dialogami i tańcem. Film otrzymał w 2005 roku wiele nagród, m.in. Prix Italia w Mediolanie, Rose d‘Or w Lucernie, a także na festiwalach w Amsterdamie, Brighton, Montrealu, Brasilii i w Nowym Jorku. Wersja teatralna "The cost of living" była prezentowana w Teatrze Dramatycznym Warszawie.

EDIT:
Film zaprezentownay zostanie także jutro, czyli 8 II o godz. 14:40
Flora
Posty: 24
Rejestracja: śr sie 03, 2005 5:07 pm

Post autor: Flora »

Dzieki też za to :D
Uważam, że film piękny i ważny.
F.
.:Odylia:.
Posty: 688
Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm

Post autor: .:Odylia:. »

rewelacyjny...zwlaszcza wątek z obręczami i taniec na sali baletowej :roll:
green
Posty: 52
Rejestracja: pt sie 12, 2005 6:59 pm

Post autor: green »

To moj UlUBIONY film, widzialam go juz chyba z 5 razy i nigdy mi sie nie znudz :D Ktos widzial ten spektakl w W-wie pare lat temu? Jak wedlug was wypada porownanie? Bo jak dla mnie film o niebo lepszy...
Flora
Posty: 24
Rejestracja: śr sie 03, 2005 5:07 pm

Post autor: Flora »

A możesz uzasadnić dlaczego film lepszy. Ciekawa jestem bardzo?!
F.
green
Posty: 52
Rejestracja: pt sie 12, 2005 6:59 pm

Post autor: green »

Po pierwsze dlatego, ze te wszystkie sceny(zwlaszcza te mowiace o niepelnosprawności itp.) robia o wiele wieksze wrazenie, kiedy sa osadzone w realistycznej scenerii- prawdziwych, nudnych angielskich osiedlach szeregowcow, na trawniku, na plazy itd. wtedy od razu sie czuje, ze to nie ''odrealniona''bajka, ale prawdziwy problem i '' samo zycie''( ale nadal utrzymane w troch bajkowej konwencji). A po drugie dlatego, ze w spektaklu bylo za duzo pomyslow, wszystkie ciekawe, ale malo spojne, niektore za dlugie- w filmie sa skrocone i dzialaja mocniej, jest tez mniej postaci i bardziej sie je rozumie i do nich przywiazuje- w spektaklu mialam wrazenie, ze na scenie caly czas jest tlum, ciezko bylo wylowic glownego bohatera :D
To wszystko nie zmienia faktu, ze spektakl i tak mi sie bardzo podobal :D
Flora
Posty: 24
Rejestracja: śr sie 03, 2005 5:07 pm

Post autor: Flora »

Dzięki za wyjaśnienie :D
Pozdrawiam.
ODPOWIEDZ