Hall of Fame Dance Challenge (filmiki)
-
.:Odylia:.
- Posty: 688
- Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm
-
.:Swanilda:.
- Posty: 115
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 9:33 pm
-
.:Odylia:.
- Posty: 688
- Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm
z racji tego ze pare wczesniejszych postów zniknelo zamieszczam jeszcze raz filmik ze "starą-maleńką" klasyczką;pamietam ze dyskusja toczyla sie wokol amerykanskiego systemu szkolenia,stylu tanca nie dopasowanego do wieku,wyuczonych elementow a nie techniki i poziomu hall of fame dance- tyle pamietam... a oto filmik http://www.halloffamedance.com/halloffame/viewarchivedregional.aspx?id=70 pierwszy od góry
ach! i jeszcze jedno wiem ,ze wspomnialam iz o tej pierwszej dziewczynce pisali w najnowszym Dance Europe ,ze "you will not believe in this dance video" i zapytalam sie czy wg Was rownież jest to takie unbelievable... to tyle z racji rekonstrukcji
ach! i jeszcze jedno wiem ,ze wspomnialam iz o tej pierwszej dziewczynce pisali w najnowszym Dance Europe ,ze "you will not believe in this dance video" i zapytalam sie czy wg Was rownież jest to takie unbelievable... to tyle z racji rekonstrukcji
[quote:9e3d61bb6c]kiedyś tez tak zatanczę [/quote:9e3d61bb6c]
Jak dla mnie, tego, co prezentuje ta dziewczynka raczej nie można określić mianem tańca. Ja bym to nazwała (parafrazujac refren pewnej piosenki): "[color=darkblue:9e3d61bb6c]Wyginam śmiało ciało[/color:9e3d61bb6c]...". [color=darkblue:9e3d61bb6c]Dla mnie to [/color:9e3d61bb6c]za [color=darkblue:9e3d61bb6c]mało[/color:9e3d61bb6c], zeby mówić o niej, jako o tancerce. I nie zyczę nikomu, żeby kiedyś tak "zatańczył".
Jak dla mnie, tego, co prezentuje ta dziewczynka raczej nie można określić mianem tańca. Ja bym to nazwała (parafrazujac refren pewnej piosenki): "[color=darkblue:9e3d61bb6c]Wyginam śmiało ciało[/color:9e3d61bb6c]...". [color=darkblue:9e3d61bb6c]Dla mnie to [/color:9e3d61bb6c]za [color=darkblue:9e3d61bb6c]mało[/color:9e3d61bb6c], zeby mówić o niej, jako o tancerce. I nie zyczę nikomu, żeby kiedyś tak "zatańczył".
I tu pojawia nam się problem definicji tańca, czyli coś co spędza sen z powiek teoretykom. Dla mnie taniec istnieje zawsze gdy ma pierwiastek chęci podzielenia się z kimś czymś, ekspresji. Poprawnie wykonany układ gimnastyczny pozostanie zawsze poprawnei wykonanym układem gimnastycznym. I cóz z tego, ze zrobi się dwieście obrotów, a nogę podniesie na 240 stopni...