[i:9d9ccff314]To musiało się wydarzyć, czuło się coś takiego niepokojącego w powietrzu...
Niech śmieje się kto chce, ale dzis odżegnałem od siebie calą złą passę , która wirowała gdzieś ponad moją karmą by zatańczyć solo na scenie mych myśli. Otóż dziś znalazłem w teatrze starą , soczyście różową , magiczną pointę!!!
O Muzy, toż to Grishko w mych dłoniach spoczął, czułem się jak za dawnych czasów trzymając w rekach małego ptaszka... Bóstwo objawiło się mi jak we śnie. Czyżby ktoś nad tym czuwał, być może sama Terpsychora zamoczyła palce w sprawie z archiwum baletowego X. Kto to wie...
No cóż teraz nie pozostaje mi nic innego jak odmawiać modły do tej wspaniałej relikwi, która od paru godzin wisi dumnie na bladej ścianie spoglądając z wyraźnym arystokrackim akcentem na resztę pokoju.
Zaprawdę powiadam Wam błogosławieństwo różowej pointy wisi nad nami![/i:9d9ccff314]
Błogosławieństwo różowej pointy...
grzech
[i:037b8212fb]Tak, satyna króluje... Jeszcze czuć zapach kalafonii w jej aurze...
Wyjawię tajemnicę, ale tak po cichutku. Otóż nie wytrzymałem i popełniłem świętokradztwo!!!
Korzystając z chwili spokoju w mych kątach, przekręciłem na klucz zamek w mej komnacie i uradowany zapomnieniem zdjąłem bóstwo z ołtarza urządzonego na bladej mej ścianie gdzie w arabesce zastygła zasłużona artystka Ukrainy. Grzeszne ciało me dostąpiło zaszczytu uduchowienia. ZAŁOŻYŁEM RELIKWIĘ! Choć kilka rozmiarów mniejsza niż być powinna sprawiła się idealnie na mej stopie. Tasiemka za tasiemką, ruch za ruchem , już za raz za chwilę , już gwiazdy do oczu napływają , juz marzenia się realizują, żądza pokryta spełnieniem rozkwitła w mych licach. TAK...
Muzyka ciszy najdoskanalszym natchnieniem by postawić nogę na muzealnej teksturze.
Bicz zaświstał, ruszyły rumaki z kopyta, myśli wirowały, ten pierwszy raz przy ścianie oparty bladej już będę za raz stawał, noga z nogą za nogą i pod nogą, przed noga i nad nogą, noga w nodze uniesiona oxygenium chwaliła roztoczem kalafonii.
Rana nie krwawiła, ból był za to ostry , przenikliwa nagroda za czyn mój wielki.
Relikwia uśmiecha się dumnie ze śladem po 65 kilogramowym biczu na twarzy i wisi na ołtarzu i roztacza aurę po całej komnacie.[/i:037b8212fb]
Wyjawię tajemnicę, ale tak po cichutku. Otóż nie wytrzymałem i popełniłem świętokradztwo!!!
Korzystając z chwili spokoju w mych kątach, przekręciłem na klucz zamek w mej komnacie i uradowany zapomnieniem zdjąłem bóstwo z ołtarza urządzonego na bladej mej ścianie gdzie w arabesce zastygła zasłużona artystka Ukrainy. Grzeszne ciało me dostąpiło zaszczytu uduchowienia. ZAŁOŻYŁEM RELIKWIĘ! Choć kilka rozmiarów mniejsza niż być powinna sprawiła się idealnie na mej stopie. Tasiemka za tasiemką, ruch za ruchem , już za raz za chwilę , już gwiazdy do oczu napływają , juz marzenia się realizują, żądza pokryta spełnieniem rozkwitła w mych licach. TAK...
Muzyka ciszy najdoskanalszym natchnieniem by postawić nogę na muzealnej teksturze.
Bicz zaświstał, ruszyły rumaki z kopyta, myśli wirowały, ten pierwszy raz przy ścianie oparty bladej już będę za raz stawał, noga z nogą za nogą i pod nogą, przed noga i nad nogą, noga w nodze uniesiona oxygenium chwaliła roztoczem kalafonii.
Rana nie krwawiła, ból był za to ostry , przenikliwa nagroda za czyn mój wielki.
Relikwia uśmiecha się dumnie ze śladem po 65 kilogramowym biczu na twarzy i wisi na ołtarzu i roztacza aurę po całej komnacie.[/i:037b8212fb]
Drogi Panie TJA!!!
Nie wypowiem sie na temat Pana wypowiedzi o mydle, bo naprawde jest to żenujące...
Co do tanczenia w pointach to zapewniam ,że jest to możliwe, ja jako laik z jedną pointą ( na nodze ) wykonałem obrót, z dwiema byłoby zapewne lepiej. Otóż nie wiem czy Panu wiadomo, jeden z męskich baletów przygotował spektakl, w którym zatańczyli sami mężczyźni w pointach. Opinie były na ten temat różne, ale mniejsza o to.
W dodatku osobiście widziałem na egzaminach do klas baletowych u jednego chłopca podbicie kwalifikujące się do tańczenia na pointach, wiec wszystko jest możliwe.
A co do dewiacji seksualnych z boską mą satyną, to zaświadczam , ze nie popełniłbym nigdy w swym istnieniu grzechu takiej miary.
Pozdrawiam Pana serdecznie i życzę Panu możliwości założenia point na nogi!
Jacek S M-S
Nie wypowiem sie na temat Pana wypowiedzi o mydle, bo naprawde jest to żenujące...
Co do tanczenia w pointach to zapewniam ,że jest to możliwe, ja jako laik z jedną pointą ( na nodze ) wykonałem obrót, z dwiema byłoby zapewne lepiej. Otóż nie wiem czy Panu wiadomo, jeden z męskich baletów przygotował spektakl, w którym zatańczyli sami mężczyźni w pointach. Opinie były na ten temat różne, ale mniejsza o to.
W dodatku osobiście widziałem na egzaminach do klas baletowych u jednego chłopca podbicie kwalifikujące się do tańczenia na pointach, wiec wszystko jest możliwe.
A co do dewiacji seksualnych z boską mą satyną, to zaświadczam , ze nie popełniłbym nigdy w swym istnieniu grzechu takiej miary.
Pozdrawiam Pana serdecznie i życzę Panu możliwości założenia point na nogi!
Jacek S M-S