Jak to jest z tą wagą?!
Biorą stąd siłę, że ich organizm jest przyzwyczajony do takich ćwiczeń od małego (przecież po to jest taka dyscyplina w szkołach!). Poza tym, tancerki wcale nie jedzą mało- większość z nich nie ma problemów z wagą, ponieważ mają tak od dziecka, uwarunkowane genetycznie.
A te, które mają problemy, albo jakoś sobie radzą z wycieńczeniem organizmu, albo kończą kariery.
Żeby ważyć 44 kilo nie trzeba wcale mało jeść, wystarczy dobry trening od malutkiego i koniec, waga nie ruszy dalej, a poza tym, wiadomo, ze nie objadają się niezdrowo ciastkami i hamburgerami.
A tancerki, które z jakiś powodów zbyt dużo przytyją, są po prostu wyrzucane, ale wiadomo, że nie od razu. Mają jakiś ustalony czas na to, by przywrócić się "do porządku" (z tego co wiem, w mariinskim to w przypadku jednej z tancerek bylo nawet pol roku).
Poza tym wyrzucane nie są tylko tancerki ze złą wagą, ale także złą techniką itp itd.
A te, które mają problemy, albo jakoś sobie radzą z wycieńczeniem organizmu, albo kończą kariery.
Żeby ważyć 44 kilo nie trzeba wcale mało jeść, wystarczy dobry trening od malutkiego i koniec, waga nie ruszy dalej, a poza tym, wiadomo, ze nie objadają się niezdrowo ciastkami i hamburgerami.
A tancerki, które z jakiś powodów zbyt dużo przytyją, są po prostu wyrzucane, ale wiadomo, że nie od razu. Mają jakiś ustalony czas na to, by przywrócić się "do porządku" (z tego co wiem, w mariinskim to w przypadku jednej z tancerek bylo nawet pol roku).
Poza tym wyrzucane nie są tylko tancerki ze złą wagą, ale także złą techniką itp itd.
[quote:630b9c9e17="nathaliye"]zawsze szczupłe tancerki będą uważały że balet jest dla tancerzy szczupłych a te które nie wyglądają jakoś arcy szczupło lub chudo że należy dać szansę komuś więcej niż bardzo szczupłym osobom, na tym forum są takie dwa obozy i żaden nie przekona drugiego
[/quote:630b9c9e17]
O przepraszam. Ja do najgrubszych nie nalezę ( do najchudszych też nie) ale uważam, że każdy może spełnić sie w balecie, i chudzielce, i ci pulchniejsi powinni dostać swoją szanse. Przecież pulchniejsza tancerka może równie dobrze tańczyć technicznie jak ta szczupła, może sie tak samo pięknie poruszać! :)
[/quote:630b9c9e17]
O przepraszam. Ja do najgrubszych nie nalezę ( do najchudszych też nie) ale uważam, że każdy może spełnić sie w balecie, i chudzielce, i ci pulchniejsi powinni dostać swoją szanse. Przecież pulchniejsza tancerka może równie dobrze tańczyć technicznie jak ta szczupła, może sie tak samo pięknie poruszać! :)
I znowu to samo.
Tak, tysiąc razy pisaliśmy o tym, że w balecie może się odnaleźć każdy. Dotyczy to jednak TYLKO I WYŁĄCZNIE baletu amatorskiego. Wyłącznie. Jak każdy zawód/sztuka/specjalność, balet ma swoje zasady, tzw. kanon- a jedną z kanonicznych zasad baletowych jest właśnie szczupłość tancerki/tancerza.
Przestańmy trąbić o dyskryminacji, pięknej pulchności itd., bo o ile to wszystko prawda, to nie ma przełożenia na balet klasyczny! To tak, jakbyście chcieli wiecznie słuchać piosenki śpiewanej przez osobę strasznie fałszującą: bez pewnych predyspozycji nie można osiągnąć wielkiego sukcesu. I nie dam się przekonać, że śpiewać każdy może. :twisted:
Dlaczego nikt się na przykład nie buntuje, że modelki muszą mieć co najmniej 175 cm wzrostu? Ponieważ tylko taka wysoka dziewczyna dobrze wygląda na wybiegu, kropka. Podobnie rzecz ma się z tańcem klasycznym, obowiązuje pewien typ figury, żeby nie powiedzieć ogólnie urody.
Mam wrażenie, że wiele osób nie rozumie pojęcia "klasyka". Jest mnóstwo form współczesnych, w których mogą realizować się osoby, dla których kanon świata baletu jest zbyt ciasny.
Tak, tysiąc razy pisaliśmy o tym, że w balecie może się odnaleźć każdy. Dotyczy to jednak TYLKO I WYŁĄCZNIE baletu amatorskiego. Wyłącznie. Jak każdy zawód/sztuka/specjalność, balet ma swoje zasady, tzw. kanon- a jedną z kanonicznych zasad baletowych jest właśnie szczupłość tancerki/tancerza.
Przestańmy trąbić o dyskryminacji, pięknej pulchności itd., bo o ile to wszystko prawda, to nie ma przełożenia na balet klasyczny! To tak, jakbyście chcieli wiecznie słuchać piosenki śpiewanej przez osobę strasznie fałszującą: bez pewnych predyspozycji nie można osiągnąć wielkiego sukcesu. I nie dam się przekonać, że śpiewać każdy może. :twisted:
Dlaczego nikt się na przykład nie buntuje, że modelki muszą mieć co najmniej 175 cm wzrostu? Ponieważ tylko taka wysoka dziewczyna dobrze wygląda na wybiegu, kropka. Podobnie rzecz ma się z tańcem klasycznym, obowiązuje pewien typ figury, żeby nie powiedzieć ogólnie urody.
Mam wrażenie, że wiele osób nie rozumie pojęcia "klasyka". Jest mnóstwo form współczesnych, w których mogą realizować się osoby, dla których kanon świata baletu jest zbyt ciasny.
Oczywiście, Czajori, masz racje, jednak ja uważam, że każdy powinien dostać szanse, bo przecież całe mnóstwo osób, kiedy już się wkręci po prostu zauważa, że "wypadało by schudnąć". Jednak ja również uważam, że lepiej prezentują sie tancerki szczupłe.
[quote:8107a05899="Czajori"]
I nie dam się przekonać, że śpiewać każdy może. [/quote:8107a05899]
Biorąc to na dosłownie i nie tylko - zgadzam się ;D
[quote:8107a05899="Czajori"]
I nie dam się przekonać, że śpiewać każdy może. [/quote:8107a05899]
Biorąc to na dosłownie i nie tylko - zgadzam się ;D