Kostiumy baletowe a damska bielizna ;)

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Hmm... wiesz nie sądzę by w stringach było wygodnie... A nie wiem co lunia miała na myśli robiąc taką krzwą buźkę... :?
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

była rozmowa chyba już o połączeniach rajstopy + stringi + trykot, ale niektóre z uczestniczek stwierdziły że są niewygodne.

Luniu: jeżeli Bajaderka nie nosi bielizny pod kostiumem to jest TYLKO i WYŁĄCZNIE jej sprawa i rzecz gustu. takie posty są nie na miejscu moja droga, a już tymbardziej te z "niesmaczoną buźką". komentarze, uwagi zachować i ewentualny niesmak zachować należy dla siebie, bo wiele osób nie zakłada na klasykę bieliznę.
drCoppelius
Posty: 559
Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm

Post autor: drCoppelius »

Ja nosze stringi i jest mi bardzo wygodnie. W normalnych majtkach mam wrazenie, ze jestem w pampersie, nie czuje tak dobrze posladkow, a bez - nie wyobrazam sobie tego...
.:Odylia:.
Posty: 688
Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm

Post autor: .:Odylia:. »

Pragne Ci luniu przypomniec,bo moze o tym nie wiesz,ze w szkołach baletowych z zasady nie nosi sie bielizny pod kostium,chyba ze w "tych" dniach i wtedy jeszcze + spodenki...
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

[quote:20763aaf35]ystajaca bielizna nie wyglada ladnie ale np mozesz nosic stringi, nie zastanawialas sie nad tym Bajaderko?[/quote:20763aaf35]
zastanawiałam i nawet wypróbowałam :wink:
Ale nie jest mi wygodnie, zazwyczaj wtedy kostium dopasowuje się do kształtu stringów (tzn. wchodzi między pośladki).

Poprostu cały czas jestem za opcją nienoszenia pod kostium bielizny. Koniec i kropka.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Tak, też nie lubie gdy ktoś ma stringi a kostium... na ten sam krój co i one :?
Ja np noszę i majtki i stanik(najczęściej top-ale często zapominam :P ). Do tego jeszcze bluzkę i spodenki, większość nosi tuniki. Bez bluzki... chyba nikt nie ćwiczy :P
I bardzo mi wygodnie. Podczas ćwiczeń raczej nie skupiam się na swoim majtkach, a wystarczy je schowac pod kostium(czyt, podciągnąć-a nie strój opuścić) i po problemie. Nie powinny się odzywać do końca lekcji :P
A gdybym miała ich nie mieć.
Hm.
Nie wyobrażam sobie tego XD
(też by mi się kostium pewnie wbijał)
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

No tak Kasiu, ale niektórym widac stanik (i majtki) spod kostiumu i nie wygląda to ładnie. A moim zdaniem na lekcji nie powinno się byc ubranym jak na areobik czy na coś, to nie baletowo bardzo. Pozatym jak masz bluzkę czy długie spodenki, to nie widac pracy nóg, pleców..
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

ja mówię o krótkich spodenkach-choć ostatnio noszę długie(ale przylegajace :P ).
wszystko zalezy tez od kroju stroju :) Jak jest na ramiączkach i ma jakąś wstawkę to ok, można bez, ale mój to już np prześwituje, dlatego mam jeszcze bluzkę. Poza tym-bez niej goło się czuje. Kupię jednak strój sanshy lub grishko i wtedy się będę wypowiadać :P
A majty. Się chowa i nie ma . Tyle :P
Aga
Posty: 149
Rejestracja: ndz paź 01, 2006 3:34 pm

Post autor: Aga »

A nie jest lepiej kupić kostuim z wszytymi miseczkami niż zakładać stanik?Taki kostium jest bardzo wygodny, niczego nie spłaszcza i co najważniejsze nie wychodzą ramiączka (ćwiczę w takim)
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Nie no tak jakoś.. heh.. przy port de bras to by mi się przesuwało. BLEE. :P Nie, ja noszę top :)
ODPOWIEDZ