Troczki
[quote:255c50f619="Czajori"] W takim przypadku troczki spełniają funkcję wyłącznie estetyczną, a nie praktyczną, jak w czasie tańca. [/quote:255c50f619]
Ja do niedawna (no, tak średnio-dawna) myślałam, że troczki są:
albo baaardzo potrzebne, bo odrazu bez nich pointa się zsunie i że w ogóle bez nich nic się nie da zrobić
albo, że są tylko i wyłącznie do ozdoby...
A propo wiązania. Nie rozumiem... jak mieżyłam na mojej stopie zwykłą tasiemką (nieprzyszytą do niczego, pierwsze pointy kupię sobie niedługo :) ) To wychodziło mi, że żeby troczki miały ok. 60 cm to nad kostką musi być "krzyżyk" + dwie warstwy/dwa rzędy (znaczy= dwa razy owinięte) troczek/-czka. To jak się wkońcu wiąże? Bo lekko się pogubiłam....
Ja do niedawna (no, tak średnio-dawna) myślałam, że troczki są:
albo baaardzo potrzebne, bo odrazu bez nich pointa się zsunie i że w ogóle bez nich nic się nie da zrobić
albo, że są tylko i wyłącznie do ozdoby...
A propo wiązania. Nie rozumiem... jak mieżyłam na mojej stopie zwykłą tasiemką (nieprzyszytą do niczego, pierwsze pointy kupię sobie niedługo :) ) To wychodziło mi, że żeby troczki miały ok. 60 cm to nad kostką musi być "krzyżyk" + dwie warstwy/dwa rzędy (znaczy= dwa razy owinięte) troczek/-czka. To jak się wkońcu wiąże? Bo lekko się pogubiłam....
Moje drogie : jeden trocz[b:5744875682]ek[/b:5744875682], [b:5744875682]dwa[/b:5744875682] troczki.
:twisted:
Tyle, jeśli chodzi o gramatykę :P, a co do wiązania troczków, to końcówki chyba nie muszą być schowane z tyłu? To chyba zależy od ilości troczka zużytego na owinięcie nogi :D Mnie zwykle wychodzi przewiązanie z przodu na zewnątrz, więc wtykam farfocle pod spód po zewnętrznej stronie łydki.
:twisted:
Tyle, jeśli chodzi o gramatykę :P, a co do wiązania troczków, to końcówki chyba nie muszą być schowane z tyłu? To chyba zależy od ilości troczka zużytego na owinięcie nogi :D Mnie zwykle wychodzi przewiązanie z przodu na zewnątrz, więc wtykam farfocle pod spód po zewnętrznej stronie łydki.