Ksiazki, czyli co czytacie

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

To Ty Córeczko jeszcze nie wiesz, że jak jest naprawdę dobra książka to film jest zawsze gorszy? Na odwrót też tak jest.
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

ale mnie w ogóle historia się nie podoba, jakaś taka nie zachęcająca do książki - nie chodzi mi o realizację :P
Sephia
Posty: 246
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:35 pm

Post autor: Sephia »

A czytałaś ją? bo mnie też na początku zniechęcały opisy bo myślałam, że cos znowu do "Buffy" podobne tylko, że ona wampirów nie zabija, ale jak przeczytałam książkę to naprawde mnie wciągnęło a film sama przyznam że średni.
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

Ja czytałam książkę i też nie rozumiem zachwytów... Historia jest nawet ciekawa (choć wampiry mnie nie kręcą), ale literacko to jest masakra... Opisy, jak to Bella poszła się przebrać, po czym związała włosy gumka i zaczęła robić obiad, który robiła tak a tak, były nie do zniesienia, jak i powtarzające się co chwila "Och, Edward jest taki cudowny".
Może po prostu za stara jestem ;). Choć z drugiej strony mam na roku kółko fanek "Zmierzchu" ;).
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

film nie zachęcił, książkę przejrzałam - nie porywająca
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote73="Princess Maron"]książkę przejrzałam[/quote73]
Otóż to! Teraz sie książek nie czyta tylko przegląda. :sad: Nie ma czasu, natłok informacji który czyni nasze życie jest często powierzchowne.
Columbina
Posty: 1103
Rejestracja: pt sty 06, 2006 9:43 pm

Post autor: Columbina »

Mi też się film średnio podobał, ale książkę pochłonęłam w mgnieniu oka. Teraz, w miarę wolnego czasu, siedzę nad dalszymi częściami.
O gustach i guścikach się nie dyskutuje... Princess.
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

[quotef9="Father"]Otóż to! Teraz sie książek nie czyta tylko przegląda. :sad: Nie ma czasu, natłok informacji który czyni nasze życie jest często powierzchowne.[/quotef9]
Ale to nie jest aż takie złe. Mam w tej chwili wykłady z literatury z panem doktorem, który na pierwszym wykładzie omówił książkę "Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało", dowodząc, że wcale nie trzeba znać książki, by móc wyrobić sobie o niej zdanie i że można po przejrzeniu książki stwierdzić, czy się komuś podoba czy nie, i biorąc pod uwagę liczbę wychodzących obecnie tytułów jest to podejście, które pozwala zaoszczędzić czas ;). Po co marnować czas czytając coś, co po przejrzeniu nas zniechęciło? Nie wpędzaj Princess Maron w poczucie winy, że nie czyta książek ;).
danceFORever
Posty: 302
Rejestracja: czw lut 07, 2008 6:46 pm

Post autor: danceFORever »

pierwszą część dostałam rok temu na urodziny i niemalże umarłam, jak to przeczytałam. Pochłonęły mnie też następne części, ale po jakimś czasie mi trochę przeszło, w pewnym stopniu przez światową ''falę Zmierzchu'', trochę mnie już irytuje ta mania, ale na początku sama sie tak zachowywałam :twisted: :D a film jak dla mnie niezbyt...

Polecam ''Po prostu razem'' Anny Gavaldy.
Lux
Posty: 14
Rejestracja: pn mar 16, 2009 9:16 pm

Post autor: Lux »

A ja nadal nie umiem zrozumieć tego zachwytu wszystkich nad serią "Zmierzchu". Tak się składa, że tematykę wampiryczną uwielbiam (Lestat to mój ideał, jak ktoś chce poczytać dobrą historię o wampirach, to kieruję do książek Ann Rice), więc postanowiłam się wziąć i za te serię. Przebrnęłam przez część pierwszą - z lekką irytacją. Drugą - z większą irytacją. trzecią - ledwo. A czwartą rzuciłam. Dla mnie to jest... płytkie. Po prostu powala mnie postać Belli, jej... swego rodzaju pustość i ciągłe zachwycanie się nad Edwardem i jojczenie. I na dodatek te wręcz idiotyczne dylematy.

Cóż, tyle Tu Was fanek, a ja muszę się wybić ; p Po prostu nie przekonała mnie ta książka do siebie w żadnym calu, jak mało która (a książek czytam naprawdę dużo). A z filmu... Z filmu, to mi się najbardziej podobała jedna piosenka z soundtracku^^ "Let Me Sign" ; p
ODPOWIEDZ