Ksiazki, czyli co czytacie
Ja czytałam książkę i też nie rozumiem zachwytów... Historia jest nawet ciekawa (choć wampiry mnie nie kręcą), ale literacko to jest masakra... Opisy, jak to Bella poszła się przebrać, po czym związała włosy gumka i zaczęła robić obiad, który robiła tak a tak, były nie do zniesienia, jak i powtarzające się co chwila "Och, Edward jest taki cudowny".
Może po prostu za stara jestem
. Choć z drugiej strony mam na roku kółko fanek "Zmierzchu"
.
Może po prostu za stara jestem
[quotef9="Father"]Otóż to! Teraz sie książek nie czyta tylko przegląda.
Nie ma czasu, natłok informacji który czyni nasze życie jest często powierzchowne.[/quotef9]
Ale to nie jest aż takie złe. Mam w tej chwili wykłady z literatury z panem doktorem, który na pierwszym wykładzie omówił książkę "Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało", dowodząc, że wcale nie trzeba znać książki, by móc wyrobić sobie o niej zdanie i że można po przejrzeniu książki stwierdzić, czy się komuś podoba czy nie, i biorąc pod uwagę liczbę wychodzących obecnie tytułów jest to podejście, które pozwala zaoszczędzić czas
. Po co marnować czas czytając coś, co po przejrzeniu nas zniechęciło? Nie wpędzaj Princess Maron w poczucie winy, że nie czyta książek
.
Ale to nie jest aż takie złe. Mam w tej chwili wykłady z literatury z panem doktorem, który na pierwszym wykładzie omówił książkę "Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało", dowodząc, że wcale nie trzeba znać książki, by móc wyrobić sobie o niej zdanie i że można po przejrzeniu książki stwierdzić, czy się komuś podoba czy nie, i biorąc pod uwagę liczbę wychodzących obecnie tytułów jest to podejście, które pozwala zaoszczędzić czas
-
danceFORever
- Posty: 302
- Rejestracja: czw lut 07, 2008 6:46 pm
pierwszą część dostałam rok temu na urodziny i niemalże umarłam, jak to przeczytałam. Pochłonęły mnie też następne części, ale po jakimś czasie mi trochę przeszło, w pewnym stopniu przez światową ''falę Zmierzchu'', trochę mnie już irytuje ta mania, ale na początku sama sie tak zachowywałam
a film jak dla mnie niezbyt...
Polecam ''Po prostu razem'' Anny Gavaldy.
Polecam ''Po prostu razem'' Anny Gavaldy.
A ja nadal nie umiem zrozumieć tego zachwytu wszystkich nad serią "Zmierzchu". Tak się składa, że tematykę wampiryczną uwielbiam (Lestat to mój ideał, jak ktoś chce poczytać dobrą historię o wampirach, to kieruję do książek Ann Rice), więc postanowiłam się wziąć i za te serię. Przebrnęłam przez część pierwszą - z lekką irytacją. Drugą - z większą irytacją. trzecią - ledwo. A czwartą rzuciłam. Dla mnie to jest... płytkie. Po prostu powala mnie postać Belli, jej... swego rodzaju pustość i ciągłe zachwycanie się nad Edwardem i jojczenie. I na dodatek te wręcz idiotyczne dylematy.
Cóż, tyle Tu Was fanek, a ja muszę się wybić ; p Po prostu nie przekonała mnie ta książka do siebie w żadnym calu, jak mało która (a książek czytam naprawdę dużo). A z filmu... Z filmu, to mi się najbardziej podobała jedna piosenka z soundtracku^^ "Let Me Sign" ; p
Cóż, tyle Tu Was fanek, a ja muszę się wybić ; p Po prostu nie przekonała mnie ta książka do siebie w żadnym calu, jak mało która (a książek czytam naprawdę dużo). A z filmu... Z filmu, to mi się najbardziej podobała jedna piosenka z soundtracku^^ "Let Me Sign" ; p