Strona 8 z 8

: czw wrz 02, 2010 5:44 pm
autor: Nataszaa
Te metody mają przygotować tancerza na trudny taneczny świat w którym kilkanaście godzin poświęca się na treningi, gdzie trzeba walczyć o rolę i uznanie, gdzie pewne kanony piękna narzucają styl życia i wygląd. Nauka w szkole baletowej do tego przygotowuje, moim zdaniem. :roll:

: sob wrz 04, 2010 8:10 pm
autor: SYJKA
A ja wam powiem, że wolę dostac po tyłku czy nodze, niż żeby np. pedagog skomenotwał mnie niezbyt życzliwie przy całej klasie. Tak, że mam ochotę zniknąc. ;)

: ndz wrz 05, 2010 8:39 pm
autor: Nataszaa
"- Za moich czasów chłopcy w szkołach baletowych byli bardziej bici, u nas to było normą. Trzeba było otrząsnąć się i iść dalej. Właściwie to ja się nauczycielom tak bardzo nie dziwię. Gdyby nie było tresury, nie byłoby takiej mobilizacji. Zresztą, ile razy można powtarzać tę samą uwagę? - mówi Grzegorz Cecherz, solista baletu Opery Nova."

Cytat [URL=http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/30114.html]stąd.[/URL]