Wasze załamania

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
.dulce.
Posty: 101
Rejestracja: ndz gru 28, 2008 6:25 pm

Post autor: .dulce. »

I moje kolejne załamanie .. za szybko sie poddaje, ale chyba tego nie zmienie .
Znów niedaje rady z układami i rezygnuje z tańca .. troche mi ciężko, ale cóż .
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Hmmm - mam nadzieję, że już PO (nie mylić z peo) załamaniu i tańczysz znów (nadal...) ?? :)

Torin
nin(j)a
Posty: 201
Rejestracja: wt sty 06, 2009 8:10 pm

Post autor: nin(j)a »

ostatnio miałam doła, bo noga w arabesce nie chciała się podnieść na pożądaną wysokość :oops:
fijoletowa
Posty: 196
Rejestracja: sob kwie 19, 2008 3:33 pm

Post autor: fijoletowa »

eh, znacie to uczucie, kiedy puszcza się muzykę, próbuje się tańczyć i nie da się z siebie wykrzesać nic, zero ruchu, zero uczuć, nic nie pasuje? :(
Susanna
Posty: 140
Rejestracja: sob sty 17, 2009 2:11 pm

Post autor: Susanna »

Nie, ja ostatnio uczuć mam za wiele :(
nin(j)a
Posty: 201
Rejestracja: wt sty 06, 2009 8:10 pm

Post autor: nin(j)a »

u mnie to chyba tylko złość,że nic mi nie wychodzi :sad:
Kolorowe_kredki
Posty: 18
Rejestracja: ndz kwie 12, 2009 4:49 pm

Post autor: Kolorowe_kredki »

Jestem wściekła jak nic mi nie wychodzi, ale robię dana rzecz aż mi wyjdzie wyjdzie, ale jestem tak spięta ze złości to i tak nie wychodzi...ale po chwili nerwy powoli puszczają i jestem z siebie nawet zadowolona. Najgorsze, jest jak mam załamanie nerwowe i przychodzę do domu to płaczę bo na zajęciach nic kompletnie mi nie wychodziło, ale biorę się w garść i dalej jest już okej :)
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

[quoteb3]eh, znacie to uczucie, kiedy puszcza się muzykę, próbuje się tańczyć i nie da się z siebie wykrzesać nic, zero ruchu, zero uczuć, nic nie pasuje? [/quoteb3]

Nazwałabym to marazmem tanecznym.
Tak, znam to uczucie. Choć na szczęście towarzyszy mi nadzwyczaj rzadko.
I z reguły jest efektem ogromnego - większego niż zwykle - przemęczenio-wycieńczenia. Lub choroby.
Straszna rzecz.
Oo
Lorenzo
Posty: 498
Rejestracja: czw paź 30, 2008 3:19 pm

Post autor: Lorenzo »

A czy macie czasami takie dni, że mimo wszelakich starań NIC Wam nie wychodzi?
Ja własnie ostatnio często tak mam na lekcjach i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Nawet najprostsze rzeczy robię źle, jeszcze dodatkowo się stresuję, bo nauczyciel cały czas patrzy.. A najgorzej jak w takim dniu muszę robić sama na środku lub coś pokazać przy wszystich. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że mam tak często. Rozumiem, są lepsze i gorsze dni, ale ile można..
Np. dzisiaj prawie się popłakałam ze złości na siebie. Nawet piruetów nie mogłam dobrze zrobić, jakaś masakra.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Bywają treningi, na których jesteś 'nie w formie', to naturalna rzecz:) Ma na nią wpływ bardzo dużo czynników towarzyszących.
Ale czytając Twój post byłabym skłonna zaryzykować stwierdzenie, że u Ciebie problem przeniosł się z mięśni do główki, bo tak naprawdę bardzo dużo zależy od naszego podejścia i myślenia. Jeżeli z góry założysz, że może Ci się nie udać, albo chociaż będziesz dopuszczać taką myśl, może Ci to wejść w nawyk i zaczniesz się załamywać, co przerodzi się w jeszcze gorsze niepowodzenie.
Zrelaksuj się jakoś, spróbuj poimprowizować w domu... albo wręcz przeciwnie! Zrób sobie tydzień przerwy. To też czasem pomaga (tydzień to dla niektórych sporo - wszystko zależy od indywidualnej ilości treningów).
I nie myśl czy Ci się uda. Skup się na tym co masz wykonać:) Powodzenia:)
ODPOWIEDZ