Roztańczona izba chorych :))
oj... :roll: a ja to często choruję... przez nerwobóle płuc i serca + katar/kaszel [zawsze mam obie te choroby w jednym czasie], nie ćwiczyłam, jadłam i przytyłam... :roll:
ani tutaj nie ma jak się wychrząkać, ani wykichać, ani wykaszleć... i tak prawie wylądowałam w szpitalu, jak miałam atak kaszlu :?
ani tutaj nie ma jak się wychrząkać, ani wykichać, ani wykaszleć... i tak prawie wylądowałam w szpitalu, jak miałam atak kaszlu :?
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
ułłł... to ja ci Princess współczuje....
Mnie już na szczęście troche lepiej :D
A czy wy też tak macie, że jak tańczycie to przechodzi wam katar... :?: :?: :?: Ja tak mam... nie ważne czy to taniec nowoczesny czy klasyka... Dziś właśnie tak miałam... Tylko przy skokach sie w trakcie choroby wykańczam...
Mnie już na szczęście troche lepiej :D
A czy wy też tak macie, że jak tańczycie to przechodzi wam katar... :?: :?: :?: Ja tak mam... nie ważne czy to taniec nowoczesny czy klasyka... Dziś właśnie tak miałam... Tylko przy skokach sie w trakcie choroby wykańczam...
znam ten ból wykończenia... w końcu tańczyło się na wsytępie, kiedy miałam jakieś... 39 stopni gorączki? poszłam jak ta głupia, żeby potem pani za prezproszeniem nie opowaidała, jka to jej córka poszła na występ chora itd... jak wróciłam miałam 40 stopni, na koncercie naćpałam się rutinoskorbinem... inaczej bym nie przeżyła. no, ale dosyć wspominania
ja (ha!) wreszcie zupełnie zdrowiutka! jeee...
to zdrowieć, chorzy tancerze! zdrowieć! :wink:
ja (ha!) wreszcie zupełnie zdrowiutka! jeee...
to zdrowieć, chorzy tancerze! zdrowieć! :wink:
-
mirrorball
- Posty: 225
- Rejestracja: czw maja 05, 2005 3:01 pm
[quote:2d6c9e38ac="aankaa_baletnica=)"]A czy wy też tak macie, że jak tańczycie to przechodzi wam katar... :?: :?: :?: Ja tak mam... nie ważne czy to taniec nowoczesny czy klasyka... Dziś właśnie tak miałam...[/quote:2d6c9e38ac]
bo ruch, a szczególnie taniec poprawia krążenie i przyspiesza znikanie kataru ;) (pani na wfie mówiła :P )
pozdrawiam
m.
bo ruch, a szczególnie taniec poprawia krążenie i przyspiesza znikanie kataru ;) (pani na wfie mówiła :P )
pozdrawiam
m.
A mnie od 3 miesiecy boli prawy wezel chlonny[ do tego jest powiekszony]. :? Nie wiem co to oznacza, ale moi rodzice [lekarze] jak to zwykle mowia, wyzdrowiejesz, nie ma co jechac do lekarza, masz ich pod bokiem i wiemy ze nie umrzesz... Suuuper :roll:
No i tak chodze z tym moim biednym wezelkiem :cry: Poki co na szczescie jeszcze nic nie wyszlo, zadne przeziebienie, angina, no nic po prostu :P ZObaczymy co bedzie pozniej... :wink:
No i tak chodze z tym moim biednym wezelkiem :cry: Poki co na szczescie jeszcze nic nie wyszlo, zadne przeziebienie, angina, no nic po prostu :P ZObaczymy co bedzie pozniej... :wink:
-
.:Odylia:.
- Posty: 688
- Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm
trzeszczkę? co to jest?
Kasiu... na pewno się wyleczy i będziesz mogła dalej tańczyć!
ja jestem znowu chora ;/ oczywiście do szkoły chodzę (ja od 3 tygodni nadrabiam zaległości po poprzednie, tygodniowej chorobie i występach), ale o wfie i dzisijaszych zajęciach nie ma mowy :cry: :( :? błagałam lekarkę i mamę na kolanach o te zajęcia, ale słyszałam tlyko, że ni mogę, bo jeszcze się bardziej rozchoruję, bla, bla, bla... a potem się dziwić, że nie stoję nigdy w pierwszym rzędzie i nie mam solówek ;/ ale kiedy pani ustawia ludzi i daje solówki ja jestem chora... :cry: :cry: :cry: to nie fair!!!!!
Kasiu... na pewno się wyleczy i będziesz mogła dalej tańczyć!
ja jestem znowu chora ;/ oczywiście do szkoły chodzę (ja od 3 tygodni nadrabiam zaległości po poprzednie, tygodniowej chorobie i występach), ale o wfie i dzisijaszych zajęciach nie ma mowy :cry: :( :? błagałam lekarkę i mamę na kolanach o te zajęcia, ale słyszałam tlyko, że ni mogę, bo jeszcze się bardziej rozchoruję, bla, bla, bla... a potem się dziwić, że nie stoję nigdy w pierwszym rzędzie i nie mam solówek ;/ ale kiedy pani ustawia ludzi i daje solówki ja jestem chora... :cry: :cry: :cry: to nie fair!!!!!