Strona 7 z 31

: sob lis 25, 2006 2:32 pm
autor: Madziai
Podała Ci termin pon i czw, bo pewnie już się zwolniły jakieś miejsca...

A baletki, moja droga, możesz kupić m.in. w szkole baletowej, w sekretariacie, gdzie będziesz dowiadywać się lub płacić. Mają tam polskie firmy Marra (podobno całkiem niezłe), po chyba 25 PLN. Poza tym, niedaleko, w księgarni muzycznej, jest stoisko baletowe i tam są baletki innych firm (Akces i Grishko), trochę droższe.

: sob lis 25, 2006 3:19 pm
autor: rose
Madziai baaardzo dziekuje za info
Akces,Marra,Grishko o matko :shock: i badz tu czlowieku madry :roll: moge jeszcze liczyc na podpowiedz ktore wybrac :oops: bo zdaje sobie sprawe ze baletki baletkom nie rowne a jak kupuje to juz chcialabym nabyc takie ktore sie sprawdza i troche mi posluza :)

: sob lis 25, 2006 3:43 pm
autor: Joanna
Najlesze baletki są imho Sanshy. Poza tym na forum było już sporo topików o tym, co ubrać na pierwsze zajęcia, jakie baletki, gdzie kupić w Warszawie, itd. Wystarczy trochę poszukać, zamiast powielać informacje, które na forum już są.

: sob lis 25, 2006 4:33 pm
autor: .:Agga:.
Joanno jednak nowe osoby moga miec problem z poruszaniem sie po forum, nie wiedza co do czego sluzy itp.

Dla wielu osob baletki sanshy sa najlepsze, mysle ze spokojnie mozna kupic wlasnie takie, mozna je kupic w sklepie Pas De Chat - http://www.pasdechat.pl/ na stronie dostepny jest tez adres sklepu, miesci sie on w Warszawie wiec nie powinnyscie miec problemu z dotarciem.

http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1270 a w tym watku rozmawiamy na temat tego sklepu.

: sob lis 25, 2006 9:15 pm
autor: kasia
Jejku, mam nadzieję, że mi się uda w poniedziałek... Tak się cieszę, że nie będę sama

: czw gru 07, 2006 3:37 pm
autor: granulka
kasia, rose jak tam? bylyscie juz na zajeciach?
prosze o obszerna relacje ;) Co dokładnie robicie, jak sobie radzicie i ogolnie wszystko...
Ja rowniez sie przymierzam, ale jest sporo przeszkod, np moge chodzic tylko w poniedziałki ( i ewentualnie cwiczyc w domu dodatkowo), jestem do tylu juz 2 miesiace w stosunku do grupy i nie wiem czy dam sobie teraz rade...
Musze nadmienic, ze jestem stara- 28- i nie najszczuplejsza, a z rozciagnieciem i innymi fizycznymi warunkami tak sobie... Łaze co prawda na flamenco, z ktorego nie chce za zadne skarby rezygnowac, ale pod wzgledem kondycyjnym jest to duzo mniej obciazajace.
nie mniej jednak balet to moje wielkie marzenie z dziecinstwa i jakos teraz tak mnie naszło...

klasyka- Warszawa-zajęcia dla dorosłych

: pt gru 08, 2006 2:14 pm
autor: otea
Dzień dobry granulko, ja też jestem "nowa" i nie nastolatka :wink: . Właśnie zaliczyłam 2 pierwsze lekcje na Twardej. W poniedziałki są tłumy w czwartki trochę więcej luzu. Właśnie myślę czy pójść też dzisiaj, żeby mieć już cały obraz sytuacji. Zajęcia są dosyć intensywne; rozmaite battements z lekcji na lekcję coraz wyższe - ale to przecież o to chodzi. Ja mam największe trudności z koordynacją póz rąk i nóg. Szkoda, że nie mogłam chodzić od września.

: pt gru 08, 2006 2:55 pm
autor: granulka
Witaj, jak miło ze ktos tu jednak zagląda ;)
Czyli poniedzialki zawalone, tego sie troche obawiałam... A pytałas o zajecia na Moliera? Moze tam jakos luzniej?
Tak czy inaczej w przyszły pon pojawie sie raczej na Twardej.
Tylko obawiam sie ze bede odstawac od grupy o całe lata świetlne...
:cry:
Mam male watpliwosci co do ubioru. jak Ty to rozwiązałas? czy mozna czyms zastapic baletki, ktorych z pewnoscia nie zdaze nabyc do tego czasu. Zwykle skarpetki beda dobre, czy sie w nich zabije z tytulu zwiekszonego poslizgu?
pozdrawiam

klasyka-Warszawa-zajęcia dla dorosłych

: pt gru 08, 2006 3:20 pm
autor: otea
Aha :D - wszystkie mamy te same problemy: ja się chyba ze dwa dni zastanawiałam co na siebie włożyć. W końcu najlepiej się sprawdził mój stary "pajacyk" do ćwiczeń, ale na to ubieram jakiś cienki podkoszulek. Jak masz legginsy + t-shirt też będzie całkiem wygodnie. Jak już sobie odpowiednio wymodeluję ( hihihi ) mięśnie brzucha to założę body. Baletki to już mam upatrzone sanshy w Pas De Chat ale póki się tam nie wybiorę ( może kiedyś pojedziemy w kilka osób to będzie raźniej wybierać? ) używam nie-śliskich skarpetek.
Chyba nie będziesz odstawać od grupy bo ja mam takie wrażenie, że większość z nas się jeszcze gubi w tych wszystkich zawiłościach sekwencji.

: pn gru 11, 2006 9:29 am
autor: granulka
No właśnie. Jak to mówi moj kolega "wszystkie baby są robione z tej samej matrycy"... ;)
Przeprowadziłam selekcje skarpetek pod kątem sliskosci-wyniki załosne, ide bez skarpetek...
Ale ide. I jakos sie po wariacku ciesze ;)
Moze sie w takim razie spotkamy przy jakims drazku, o ile nie zniecheciły Ci poniedzialkowe tłumy.