Strona 7 z 19
: ndz paź 09, 2005 1:40 pm
autor: aankaa_baletnica=)
a ja mam do matury jeszcze duuuuuuużo czasu :D całe 5 lat :D
: ndz paź 09, 2005 1:42 pm
autor: aniaka
Achhh matura... nigdy więcej!! Współczuję serdecznie :P
: ndz paź 09, 2005 4:01 pm
autor: czekoladka
[quote:3d1964d5ee="Tranquality"]tak tak... do maja już niedługo... :roll: :roll: :wink: :wink:[/quote:3d1964d5ee]prosze nie wspominajcie o maturze ja juz mam gesia skorke a nawet nie zaczelam sobie powtarzac histori baletu itd :?
: ndz paź 09, 2005 4:04 pm
autor: czekoladka
ja przez ta mature nalogowo sie nia demerwuje JA CHCEM BYC JUZ PO !!! :cry:
: ndz paź 09, 2005 5:06 pm
autor: Czajori
Jak to powiedział jeden mój kumpel wychodząc z egzaminu maturalnego w tzw. prestiżowym liceum..."Przereklamowana sprawa. Idę zapalić"
8)
: ndz paź 09, 2005 5:46 pm
autor: Joanna
Ach, matura... Pamiętam jak zdawałam ustną z polskiego niecały tydzien po wstrząśnieniu mózgu :?
: ndz paź 09, 2005 5:49 pm
autor: Paula
BNo to nieciekawa sytuacja...
: ndz paź 09, 2005 5:57 pm
autor: Czajori
A ja na maturze z biologii miałam krwotok z nosa, co zdarza mi się dość często, szczególnie, jak jestem przemęczona. Moi nauczyciele o tym nie wiedzieli, przejęli sie okropnie i chcieli wołać karetkę. Wstyd okropny :oops:
: ndz paź 09, 2005 5:58 pm
autor: Joanna
[quote:9a24e65317="Paula :)"]BNo to nieciekawa sytuacja...[/quote:9a24e65317]
Heh, no... Pierwsze dwa dni to miałam problemy z powiedzeniem pełnego zdania, bo w połowie słowa nagle przerywałam, i zapominałam, o czym mówiłam na początku :!: :?
Na szczęście do matury myślenie mi wróciło ;)
Chociaż na pełny powrót do normalnej sprawności fizycznej (odzyskanie równowagi, zniknięcie zaburzeń widzenia, brak zawrotów głowy etc) trzeba było poczekać jeszcze kilka miesięcy...
Ale zdać zdałam 8)
: ndz paź 09, 2005 6:32 pm
autor: Zuzka
A co spowododalo to wstrzasnienie mozgu?