Przyjaźnie balet.pl
[quote:41608d941a="Nena"][size=7:41608d941a]Jakbym miała być tam w ogóle mile widziana... :twisted:[/size:41608d941a][/quote:41608d941a]
czyżbyś była niemile widziana od ostatniej wizyty? :twisted:
edit: chodzi mi o to że mogłaś sobie "przeskrobać" na "Tańcu Wampirów" ;)
Neenaa: "aaarghhh ŁUKAASZ YOU'RE ROCK!!! :twisted: :twisted: :twisted: "
czyżbyś była niemile widziana od ostatniej wizyty? :twisted:
edit: chodzi mi o to że mogłaś sobie "przeskrobać" na "Tańcu Wampirów" ;)
Neenaa: "aaarghhh ŁUKAASZ YOU'RE ROCK!!! :twisted: :twisted: :twisted: "
Zlot uważam za bardzo udany, choć czasu było mało i nie zdążyłam z wszystkimi się nagadać :), ale bardzo miło mnie wszyscy zaskoczyli (w sensie konfrontacji poza wirtualną rzeczywistością). Wrażenia z Opery i "Śpiącej królewny" również bardzo pozytywne, a i zza kulisami było bardzo miło. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i dziękuję ekipie warszawkiej za troskliwą opiekę i przemiłe towarzystwo.
-
mirrorball
- Posty: 225
- Rejestracja: czw maja 05, 2005 3:01 pm
było faaaajnie tylko strrasznie krótko ;) Spektakl śliczny, atak zakulisowy udany (ekipa warszawska dobrze łapała solistów za nogi ;) ), obstrzał kilku aparatów fotograficznych ze wszystkich możliwych stron, baaardzo pozytywne wrażenia! niech żałują ci, którzy nie byli!!
mam nadzieję, że to nie był ostatni raz 8)
buziaki dla wszystkich!
pozdrawiam
m.
mam nadzieję, że to nie był ostatni raz 8)
buziaki dla wszystkich!
pozdrawiam
m.
Dokładnie - było za krótko...
I też nie zdążyłam ze wszystkimi się nagadać ;)
Zresztą, ostatnie trzy dni miałam dość intensywne, w domu bywałam po kilka godzin (przede wszystkim spać :) ), więc i tak dobrze, że do tego teatru w ogóle dotarłam 8)
[size=9:b406f8b596]A wlaśnie jakąś godzinkę temu dowiedziałam się, że mam pojutrze o 8 RANO próbę w Rampie - nie dość, że to absolutny koniec Warszawy, to nawet tekstu nie umiem :? - bo tylko tak pasuje mojemu nauczycielowi.[/size:b406f8b596] :evil: :cry:
Ale mile będę wspominać ten pierwszy raz... za kulisami :twisted:
I też nie zdążyłam ze wszystkimi się nagadać ;)
Zresztą, ostatnie trzy dni miałam dość intensywne, w domu bywałam po kilka godzin (przede wszystkim spać :) ), więc i tak dobrze, że do tego teatru w ogóle dotarłam 8)
[size=9:b406f8b596]A wlaśnie jakąś godzinkę temu dowiedziałam się, że mam pojutrze o 8 RANO próbę w Rampie - nie dość, że to absolutny koniec Warszawy, to nawet tekstu nie umiem :? - bo tylko tak pasuje mojemu nauczycielowi.[/size:b406f8b596] :evil: :cry:
Ale mile będę wspominać ten pierwszy raz... za kulisami :twisted:
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
Wiec wszyscy jesteśmy zgodni, że było bardzo przyjemnie ale za krótko.
Cieszę się ze spotkania z reperentantkami odziału poznańskiego :) , a gospodarzom - oddziałowi warszawskiemu, szczególnie pani koordynatorce ( Kasia G) dziekuje za goscinę. :)
do nastepnego zlotu, tudzież spotkania o innej nazwie
Cieszę się ze spotkania z reperentantkami odziału poznańskiego :) , a gospodarzom - oddziałowi warszawskiemu, szczególnie pani koordynatorce ( Kasia G) dziekuje za goscinę. :)
do nastepnego zlotu, tudzież spotkania o innej nazwie
no cóż, to ja też dodam swoje trzy grosze :)
przede wszystkim uściski dla Kasi która wspaniale wszystko zorganizowała i mnie cudownie ugościła :)
a poza tym bardzo się cieszę ze poznałam kilka nowych osób a ze starymi zacieśnialiśmy skutecznie kontakty. spotkanie z tancerzami za kulisami faktycznie b. miłe - najfajniej się chyba gadało ze Stasiewiczem (Carabosse). Wrażenia po spektaklu trudne do przelania na klawiaturę, ale muszę powiedzieć ze absolutnie rewelacyjne były stroje i scenografia! Co do tancerzy to hmmm nie bede tu odkrywać Amreyki mówiąc, ze zachwycili mnie kolejno:
-Maksim!!!
-Iza Milewska
-Karolina Jupowicz
-Stasiewicz
-koty
-....i kokardka Basłajewa :lol:
Poza tym bardzo rzuciło mi się w oczy jak równiutko tańczyło corps w drugim akcie - bez jednego błędu :)
przede wszystkim uściski dla Kasi która wspaniale wszystko zorganizowała i mnie cudownie ugościła :)
a poza tym bardzo się cieszę ze poznałam kilka nowych osób a ze starymi zacieśnialiśmy skutecznie kontakty. spotkanie z tancerzami za kulisami faktycznie b. miłe - najfajniej się chyba gadało ze Stasiewiczem (Carabosse). Wrażenia po spektaklu trudne do przelania na klawiaturę, ale muszę powiedzieć ze absolutnie rewelacyjne były stroje i scenografia! Co do tancerzy to hmmm nie bede tu odkrywać Amreyki mówiąc, ze zachwycili mnie kolejno:
-Maksim!!!
-Iza Milewska
-Karolina Jupowicz
-Stasiewicz
-koty
-....i kokardka Basłajewa :lol:
Poza tym bardzo rzuciło mi się w oczy jak równiutko tańczyło corps w drugim akcie - bez jednego błędu :)