obroty-->jak zrobić podwójny?
oczywiscie ze nie!!!!! ilosc piruetów z partnetrem jest zalezna tylko i wyłącznie od naszegio pionu, jezeli ciagniemy sie caly czas to góry ,pamietamy o glowie i ramionach i partner tylko i wyłacznie nami obraca a ilosc tych obrotów moze byc naprawde spora.....wiec 15 nie robi problemu.....pozatym dobry partner jast w stanie zakrecic nawet wiecej niz 15 piruetów:P
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
A ja mam pytanko...
...a raczej problem.
Rzecz w tym, że na prawą nogę kręcę pod dwa, trzy piruety. Czasami trzy nie wychodzą, ale zaraz się poprawiam i kręcę. No a na lewą trudno jest mi nawet dwa zakręcic chociaz patrzę w jeden punkt i wszystko robię tak samo jak na prawą.... o, tak samo trudno jest mi kręcic pique na lewą. Pojedyncze-spoko, ale podwójne czy potrójne to juz masakra. Nie wiecie jak temu zaradzic?
...a raczej problem.
Rzecz w tym, że na prawą nogę kręcę pod dwa, trzy piruety. Czasami trzy nie wychodzą, ale zaraz się poprawiam i kręcę. No a na lewą trudno jest mi nawet dwa zakręcic chociaz patrzę w jeden punkt i wszystko robię tak samo jak na prawą.... o, tak samo trudno jest mi kręcic pique na lewą. Pojedyncze-spoko, ale podwójne czy potrójne to juz masakra. Nie wiecie jak temu zaradzic?
Też mam problem z obrotami na lewą stronę :( Trochę pomogło mi nagranie siebie samej na kamerę - wydawało mi się, że dobrze pracuję głową, a okazało się, że można lepiej i to pomogło. No i zapominałam o brzuchu. Ale w sumie dużo (niestety!) zależy od dnia(przypadku? :cry: ), wczoraj wieczorem, na przykład, miałam jakiś totalny kryzys i zupełnie traciłam równowagę. Dziś jest nieźle.
Staram się ćwiczyć w ten sposób: robię 5 pojedyńczych na prawą stronę i potem 5 na lewą, i znów na 5 na prawą itd. aż do 30-50 albo aż padnę... Czasem robię podwójny na prawą i pojedyńczy na lewą, na zmianę. Mam cichą nadzieję, że nawyki z prawej przejdą na lewą - w każdym razie mocno analizuję swoją postawę i ruchy przy robieniu poprawnego obrotu, żeby móc to wykorzystać na lewą stronę.
Staram się ćwiczyć w ten sposób: robię 5 pojedyńczych na prawą stronę i potem 5 na lewą, i znów na 5 na prawą itd. aż do 30-50 albo aż padnę... Czasem robię podwójny na prawą i pojedyńczy na lewą, na zmianę. Mam cichą nadzieję, że nawyki z prawej przejdą na lewą - w każdym razie mocno analizuję swoją postawę i ruchy przy robieniu poprawnego obrotu, żeby móc to wykorzystać na lewą stronę.