Strona 6 z 10
: czw lis 30, 2006 5:56 pm
autor: Kasia :))
karolinko, zazwyczaj na scenie dzialaja na nas takie emocje, trema i podniecenie, ze po prostu nic nie czujesz prócz nich. to calkiem normalne ;) tak samo jak to, ze poza sala baletowa cwiczysz lepiej niz na niej-bo wtedy robisz to glownie dla siebie i nikt na ciebie nie patrzy krzywym wzrokiem ;)
: czw lis 30, 2006 9:26 pm
autor: Nusia
Rzeczywiście epidemia jakaś - ja też mam naciągnięte udo. A co dziwne, na początku bolało mnie tuż pod pośladkiem, oszczędzałam się, nagrzewałam, smarowałam, wyrzuciłam z codziennego rozciągania szpagat na jedną nogę, no i zamiast przestać boleć naciagnięcie jakby przenisło się niżej... Nie boli już pod pośladkiem, tylko mniej więcej w połowie uda. Wygląda to jak nowe naciągnięcie, które nie wiem kiedy się zrobiło, bo przecież oszczędzałam tą nogę :roll:
: czw lis 30, 2006 9:36 pm
autor: Ewuunia
myślę Nusiu, że powinnaś delikatnie ćwiczyć na tą nogę. mi też się coś naciągnęło 1,5 roku temu i do dzisiaj czuję że mam jakby.. krótsze ścięgno. Bo nie potrafię siąść w pełnym szpagacie choć próbuję.
: pt gru 01, 2006 8:10 am
autor: karolinkaaa
Niusiu miał tak samo.
U góry pod pośladkiem mnie bolało nic nie mogłam zrobić.Jak robiłam to niesamoiwty ból.Zresztą nawet nie mogłam siadać na desek sedesową :oops:
Potem zniżyło mi się tak jak Tobie.Ćwiczyłam prze delikatnie.I przeszło..Ale..szpagat utraciłam.Ale jest teraz z rozciąganiem o wiele lepiej.
Polecam smaruj amolem i na noc utrzymój nogę w cieple :D
: pt gru 01, 2006 1:29 pm
autor: Nusia
Karolinkooo, akurat mój ból nie jest aż tak straszny, ale czuję że coś jest nie tak jak powinno, więc oczywiście otaczam tę nogę specjalną opieką ;) Tym bardziej, że na razie nie wymaga się ode mnie natychmiastowego szpagatu na prawą nogę, więc może sobie spokojnie odpoczywać.
Mogę powiedzieć nawet, że ma to swoje dobre strony - bardziej skupiam się na rozciąganiu lewej nogi, tej gorszej.
Zastanawiam się nad powodem tych częstych kontuzji jesiennych, ale to chyba jest spowodowane ochłodzeniem - człowiek wychodzi zgrzany z treningu, albo przychodzi zziębnięty i więcej czasu potrzebuje na rozgrzanie ciała:(
: pt gru 01, 2006 1:33 pm
autor: karolinkaaa
Taa...
Ja już chyba tydzień się w ogóle nie rozciągam,bo poprostu sił mi brak. :evil:
: wt maja 15, 2007 9:20 pm
autor: Munia
[b:bc99d38162]Ja szczerze mowiac zaczelam rozciagac sie jakies 2 tygodnie temu, bo od pazdziernika zapisuje sie na balet ( chce sie jakos przygotowac ).
Zaczynam od rozgrzewki, tzn. krecenie kostkami, kolanami, biodrami, podskoki w miejscu, z wymachami nogami w rozne strony. Praktycznie chodzi o to zeby miec takie uczucie jakby miekszych nog.
Potem zaczynam sie delikatnie rozciagac.
Mam nadzieje, ze idac na pierwsza lekcje bede umiala juz zrobic szpagat.
Dodam jeszcze ze nie jest mi latwo, bo mam cale 21 lat ( !!! ), pomimo, ze kiedys przez 8 lat cwiczylam taniec towarzyski...
W koncu - dla chcacego nic trudnego!
Pozdrawiam [/b:bc99d38162]
: śr maja 16, 2007 10:51 am
autor: Kasia :))
Wysokie wymachy nóg nie są wskazane przy rozgrzewce. Take nagłe 'szarpnięcia' mogą ci coś naciągnąć czy nawet naderwać, w skrajnych przypadkach.
;)
: śr maja 16, 2007 11:33 am
autor: Joanna
Kwestis nie tyle wysokości, ile tego czy jest dążenie do maksymalnego swojego zakresu (na rozgrzewce tak nie powinno być), co zostawianie sobie trochę 'miejsca'
: śr maja 16, 2007 12:39 pm
autor: Munia
[b:74c53ae58b]Nie chodzilo mi o silne i wysokie wymachy nogami, tylko lekkie, zeby troszke miesnie popracowaly. I zalezy tez kto ile czasu rozgrzewke robi, bo np. po 5 minutach wymachy rzeczywiscie moga byc niewskazane ...
Pozdrawiam :wink: [/b:74c53ae58b]