Strona 6 z 14

: czw maja 25, 2006 12:02 pm
autor: Julcia
taaaak :D wybiłam palca na wf i mam 'małe' trudności z pisaniem na klawiaturze więc będe tylko obserwować w najbliższym czasie ;)

: czw maja 25, 2006 1:03 pm
autor: czekoladka
a moja okropna choroba przypadła mi akurat na sama mature angielski pisalam z goraczka 39stopni nie bylo milo nawet nie wiedzialam co pisze ale oczywiscie jak sie skonczyly moje egzaminy infekcja i zapalenie pluc juz powoli znikalo

: czw maja 25, 2006 2:00 pm
autor: Maron
[quote:45d0b1287e="aankaa_baletnica=)"]A ciekawe czy ktoś ma też coś takiego jak ja...
Jak idę na balet, kiedy jestem chora, kiedy mam katar to ten katar na jakiś czas przechodzi jak cwiczę?? Macie też tak?? Nie wiem jak to się dzieje, ale ja tak mam zawsze! Szczególnie przy robieniu całej lekcji przy drążku mi przechodzi...[/quote:45d0b1287e]

hm, może to doświadczenie Pawłowa? :P (ćwiczenie kilka razy w tygodniu klasyki która sprawia przyjemność - o bólu głowy i katarze zapomina ;))

[quote:45d0b1287e="Julcia"]taaaak :D wybiłam palca na wf i mam 'małe' trudności z pisaniem na klawiaturze więc będe tylko obserwować w najbliższym czasie ;)[/quote:45d0b1287e]
buuu :((
a ja to mam takie zdrowie że sobie nigdy nic nie złamię, nie wybiję, a takie rzeczy jak zapalenie płuc [eh... źle mi się kojarzy... :(] nigdy mi się nie zdarzyło :P

no jak byłam mała to chorowałam, właściwie pierwsze lata życia (1-5) jeździłam po szpitalach [nie chodziłam do przedszkola]. tjaaa... gruźlica na przykład :?

: czw maja 25, 2006 2:55 pm
autor: raisa
Ja też mam złamany palec.
I to ten najmiejszy.
Ale jaoś pisze.
Na szczęście...

: czw maja 25, 2006 3:23 pm
autor: .:tutu:.
A na egzamin pojdziesz z gipsem czy szyna Raiso?

: czw maja 25, 2006 3:25 pm
autor: raisa
Oh nie.
Zdejmują mi to przed egzaminem.

A tak naprawdę to ja nic nie mam na tym palcu (chodzi mi o gips czy szyne) tylko mam robione opatrunki, żeby usztywniały palec.

: sob cze 03, 2006 5:28 pm
autor: gonia
a ja mam ciężkie zapalenie oskrzeli i o mało do szpitala nie trafiłam... zwolnienie do wtorku, potem się zobaczy...
i akurat ominą mnie dzisiaj jeden występ i na 99,9% ominie mnie występ w poniedziałek... (bo raczej nie wyzdrowieję... kaszel + katar + problemy z oddychaniem + bolące nogi + złe samopoczucie itp. = tragedia :evil: )

: ndz lip 30, 2006 10:42 pm
autor: Bajaderka
XX

: pn lip 31, 2006 3:49 pm
autor: Dancer in the rain
Moja kolezanka kiedys bardzo cierpiala z powodu nerek i choc nie potrafie sobie wyobrazic tego bolu to i tak bardzo wspolczuje :(

Ja aktualnie cierpie ... bardzo ... poniewaz jestem kobieta :) Echhh ci mezczyzni, jak oni maja dobrze :!:

: ndz paź 08, 2006 7:54 pm
autor: aankaa_baletnica=)
Wprawdzie temat poszedł troche w zapomnienie, ale postanowiłam go odświeżyc...

A więc idzie jesień, a z nią choroby... Ja właśnie złapałam jakieś przeziębienie... :? :? :? Buuuuuu... Ale na balet i tak pójdę :D