? Złamane ? pointy
niestety (a może raczej stety) nie znasz mojej mamy! ja o te pierwsze pointy błagałam codziennie przez dwa lata. nowych więc za chiny marokańskie mi nie kupi, już mi to wyraźnie i wprost zapowiedziała...
na razie włożyłam je do zamrażarki (przez co stały się nawet sporo twardsze) i poprosiłam panią, żeby jak pojedzie do Poznania do jakiegoś sklepu baletowego (zawsze stamtąd mamy baletki), żeby się zapytała, czy jakoś można zaradzić złamanym pointom...
no i właściwie chodzi mi o to, czy są jakieś psosoby poza zamrażarką, żeby pointy stwardniały? chociaż na kilka dni... bo wiem, że są jakieś wkąłdki do złamanych point, ale raczej w Polsce tego nie dostanę...
na razie włożyłam je do zamrażarki (przez co stały się nawet sporo twardsze) i poprosiłam panią, żeby jak pojedzie do Poznania do jakiegoś sklepu baletowego (zawsze stamtąd mamy baletki), żeby się zapytała, czy jakoś można zaradzić złamanym pointom...
no i właściwie chodzi mi o to, czy są jakieś psosoby poza zamrażarką, żeby pointy stwardniały? chociaż na kilka dni... bo wiem, że są jakieś wkąłdki do złamanych point, ale raczej w Polsce tego nie dostanę...
te wkładki są w pas de chat. niestety nie wiem, czy one nadają się do wszystkich modeli Sansh'y (wydaje mi sie, że one przystosowane są tylko do Recital)
możesz spróbować podratować je kropelką - trzeba nią wysmarować podeszwę w miejscu złamania (wewnątrz i na zewnątrz) i zostawić, żeby klej sam wysechł (niestety nie wiem czy ta metoda pomoże Sansh'om, bo dotychczas wypróbowywałam ją tylko na Grishk'ach...)
możesz spróbować podratować je kropelką - trzeba nią wysmarować podeszwę w miejscu złamania (wewnątrz i na zewnątrz) i zostawić, żeby klej sam wysechł (niestety nie wiem czy ta metoda pomoże Sansh'om, bo dotychczas wypróbowywałam ją tylko na Grishk'ach...)
Dokladnie o tym samym pomyslalam, taka praca nie zabiera jakos bardzo duzo czasu a dasz rade zarobic na Pointy (czasami nawet w dwa tygodnie - rozdajac ulotki na ulicy).
Moze w ten sposob Twoja mama zobaczy ze naprawde zalezy Ci na tancu (i pointach) i ze bez jej wsparcia finansowego jestes w stanie sobie poradzic.
[color=violet:8cef19ce1c]Dziewczyny, tego typu rzeczy proszę załatwiać przez PM. [/color:8cef19ce1c]
Moze w ten sposob Twoja mama zobaczy ze naprawde zalezy Ci na tancu (i pointach) i ze bez jej wsparcia finansowego jestes w stanie sobie poradzic.
[color=violet:8cef19ce1c]Dziewczyny, tego typu rzeczy proszę załatwiać przez PM. [/color:8cef19ce1c]
[quote:44ac5f2573="bluebird:))"]Moze zaproponuj mamie, ze złozycie sie na połowę? Albo pomocni dziadkowie??[/quote:44ac5f2573]
mam tylko ględzącą stale babcię, która mieszka na drugim końcu Polski...
owszem, myślałam też o zarobieniu na pointy, ale, mówiąc szczerze, żal mi tych pointek... już mi się dostosowąły do stopy a ja do nich...
na razie pointy spotkały się z mrożonkami i są dwa razy twardsze, ale nie wiem, na ile taki patent starcza...?
mam tylko ględzącą stale babcię, która mieszka na drugim końcu Polski...
owszem, myślałam też o zarobieniu na pointy, ale, mówiąc szczerze, żal mi tych pointek... już mi się dostosowąły do stopy a ja do nich...
na razie pointy spotkały się z mrożonkami i są dwa razy twardsze, ale nie wiem, na ile taki patent starcza...?
obawiam się, że ten patetn starcza tylko na chwilę. Ja dziś wyjęłam pointy z zamrażalnika (bo wczoraj o tym przeczytałam na forum i miałam nadzieje, że na dzisiejsze partnerowanie będą odrobinę twardsze) no i gdy tylko się ociepliły w temperaturze pokojowej, a potem na moich ciepłych stopach były tak samo "sflaczałe" jak przed mrożeniem, ale może z twoimi będzie inaczej, nie chcę Cie zniechęcac, ale chyba klej będzie skuteczniejszy.