ja koka spinam szpilkami i siateczka, uwielbiam w nim chodzic, wogóle mi nie przeszkadza. To moja ulubiona fryzurka, zawsze kojarzy mi sie z baletem :D
U nas raczej opier** osoby, które po balecie zostaja w koczkach - głownie dlatego, że swego czasu musiałyśmy obowiazkowo przez cały dzień w nich paradowac.
zaraz Gościu.... nie rozumie.... teraz wam sie dostaje jak chodzice po zajęciach w koczka, a dawniej wam tak kazali....?? wiec skąd nagle taka zmiana zdania?
Ja nie wiem może znudziło im się? :wink: a co do koczków to jak nie miałam siateczki to nie lubiłam ich, a na balet robiłam takiego "plątańca" z jednej gumki :D
[quote:19a5342c67="Kasia :))"]kok jest wygodny ale mnie np jak mam za dlugo koka to potem boli glowa... :?[/quote:19a5342c67]
Tez czasami boli mnie od niego glowa, mysle ze to dlatego ze za mocno go lapiesz, spinasz lub dlatego ze robisz go za wysko lub za nisko. Musisz posprawdzac w jakim ulozeniu twojej glowie ta fryzura odpowiada.