Strona 6 z 8
: sob maja 29, 2010 9:13 pm
autor: Buba
ponieważ jestm już w 6 klasie to u mnie na lekcji Pani Profesor nie musi już pokazywać nam dokładnie wszystkich ćwiczeń, bo znamy już nazwy i mamy już trochę wprawę, ale nigdy nie ma tak że Pani Profesor sobie siędzi i patrzy. Cały czas chodzi po sali i poprawia nam na przykład ułożenie rąk itp. Czasami podczas ćwiczeń na środku sali mam wrażenie ża Pani Profesor ćwiczy razem z nami, bo mimo że nie tańczy tej samej kombinacji to bardzo się wczuwa

Bardzo się cieszę że u mnie w klasie nie ma pupilków. Jest nas 10 dziewczyn i każda jest właściwie traktowana tak samo. Oczywiście są lepsze i gorsze osoby (chociaż poziom jest dość wyrównany), ale nikt nie jest nigdy faworyzowany. Pani Profesor zwraca taką samoą uwagę na każdą z osób, ewentualnie jak ktoś ma z czymś problem to skupia się na ta=ej osobie troszeczke bardziej
Pozdrawiam

: ndz maja 30, 2010 1:08 pm
autor: Sagittaire
nic, tylko rzucic Wasze szkoly baletowe po Polsce i dolaczyc do łódzkiej SB
ps bardzo mi sie podoba Buba Twoje nastawienie

, lubie takie podejscie do zycia, jakie Ty chyba masz
: ndz maja 30, 2010 2:54 pm
autor: Buba
We wszystkim trzeba widzieć dobre strony

Ja mam po prostu duże szczęście że trafiłam do tak wspaniałej Pani Profesor (która już niejedną klasę doprowadziła do dyplomu). Nie wszyscy nauczyciele są tak Idealni

Bo na przykład jakiś uczyła mnie Pani Profesor, która właśnie strasznie faworyzowała. I miałam nawet taki moment, że zastanawiałam się czy nie odejść z OSB, ale potem trafiłam do innej, też bardzo dobrej, Pani Profesor, która już mnie nie uczy, ale bardzo ją miło wspominam

: sob sie 14, 2010 7:41 pm
autor: nin(j)a
Moja nauczycielka nawet może być, ale ma swojego pupilka,niestety. Sama dziewczyna nie jest zła, ale jets pupilem dlatego, ze chodzi już 6 lat. Moja nayczycielka powinna częściej zwracac uwagę na różne niedociągnięcia, np. widze, że u koleżanek nie ma synchronii, ale pani je i tak pochwali. No cóż więcej nauczucieli nie znam nietety.
PS tu możecie ogladną filmik z moją nauczycielka i LZPiT w roli głównej
http://www.youtube.com/watch?v=2Us02srmWaM
Re: -
: pt sie 27, 2010 7:14 pm
autor: Cyntia
[quote47="(ponownie) Armida"]Ja nie lubie pedagogów, którzy nie wiedzą czego chcą. Nie lubie też jak nauczyciel bije i wyzywa. Resztę jestem w stanie znieść.
Pozdrawiam[/quote47]
A nauczyciele często biją w baletówkach?mocno?
I mam jeszcze jedo pytanie: czy nauczyciele bardzo pilnują żeby nie przytyć?i jaka waga jest "odpowiednia" w SB?
: pt sie 27, 2010 7:49 pm
autor: Nataszaa
Z biciem nigdy się nie spotkałam, z tego co wiem, to im nie wolno.
Użycie siły fizycznej przez pedagoga/rodzica jest karalne.
Czy pilnują... myślę, że w OSB bardziej, tam odbywają się ważenia uczniów, a w SB nie...
Jednak z pewnością traktują "pulchniejsze" osoby mniej życzliwe, i nie szczędzą im komentarzy - tego nawet byłam świadkiem. Odpowiednia waga - większość tancerek, zwłaszcza klasycznych ma niedowagę wg. BMI, ale chyba najważniejsza jest proporcjonalność.
Wszystko zależy od wzrostu i wieku.

: sob sie 28, 2010 10:36 am
autor: Czajori
Mamy mnóstwo tematów poświęconych wadze baletowej, proszę nie robić bałaganu
Re: -
: sob sie 28, 2010 1:31 pm
autor: dede
[quote96="Cyntia"][quote96="(ponownie) Armida"]Ja nie lubie pedagogów, którzy nie wiedzą czego chcą. Nie lubie też jak nauczyciel bije i wyzywa. Resztę jestem w stanie znieść.
Pozdrawiam[/quote96]
A nauczyciele często biją w baletówkach?mocno?
I mam jeszcze jedo pytanie: czy nauczyciele bardzo pilnują żeby nie przytyć?i jaka waga jest "odpowiednia" w SB?[/quote96]
nie, niezbyt mocno, czasem kogos podpalą zapalniczką....;p
: sob sie 28, 2010 1:56 pm
autor: Cheryl
dede wydaje mi się, że to nie jest powód do żartu. OSB mimo wszystko zachowuje jakieś schematy - i absolutnie nie bije uczniów i nie stosuje przemocy fizycznej. no chyba, że dla kogoś uderzenie w udo, brzuch, plecy, rękę jest przemocą.

: ndz sie 29, 2010 2:19 pm
autor: dede
oj zbijam sie tylko, wiem przecież że już tego nie ma(poza niechlubnymi wyjątkami). ale to zabawne że ktoś pyta czy mocno, jakby to miało jakiekolwiek znaczenie, a jak nie za mocno to jeszcze można wytrzymać czy jak?