Czy zrobilibyscie sobie dredy?
a ja mam 2 = ] ale z całej głowy bym nie chciała... ;p
chociaż strasznie dużo osób się mnie pyta czy miałam na całej głowie i mi te dwa zostały...
a te dwa moje.. zrobiłam sobie prawie dwa lata temu (zaraz po maturze) tak z głupoty dla zabawy ^^ ale mi się spodobały takie ogonki więc póki co ich nie ścinam...
jak mam ochotę je mieć to je zostawiam a jak nie to wiążę ze wszystkimi i nawet nie widać ;pp
ale jak już mówiłam ze wszystkich włosów bym sobie nie zrobiła...
chociaż strasznie dużo osób się mnie pyta czy miałam na całej głowie i mi te dwa zostały...
a te dwa moje.. zrobiłam sobie prawie dwa lata temu (zaraz po maturze) tak z głupoty dla zabawy ^^ ale mi się spodobały takie ogonki więc póki co ich nie ścinam...
jak mam ochotę je mieć to je zostawiam a jak nie to wiążę ze wszystkimi i nawet nie widać ;pp
ale jak już mówiłam ze wszystkich włosów bym sobie nie zrobiła...
-
Kolorowe_kredki
- Posty: 18
- Rejestracja: ndz kwie 12, 2009 4:49 pm
Kiedyś chciałam mieć dredy, ale stwierdziłam, że włosy są potem zniszczone i nie ma sensu. A potem przyszła chęć na jednego dreda, ale nie miał kto mi zrobić bo czasu nie było i minęło mi to ;) Całe szczęście bo o dredy trzeba strasznie dbać, a ja nienawidzę używać żadnych odżywek czy jakiś innych cudów:)
-
amira_budur
- Posty: 6
- Rejestracja: pn maja 26, 2008 8:28 pm
[quote:e3e77b463a="Susanna"]Są strasznie szorstkie i w ogóle paskudne w życiu bym sobie takich nie zrobiła[/quote:e3e77b463a]
oj, i tu sie nie zgodze, dobrze zrobione i wypielegnowane dready sa 'sfilcowane',i (moze rzecz gustu) ale przyjemne w dotyku. wiadomo, ze bardziej szorstkie niz niezaplecione włosy,ale to chyba logiczne.
aha, i jeszcze ciekawostka dla osob,ktore pytaja, czy dready sie myje- oczywiscie ze tak! moze troche rzadziej, niz 'normalne' włosy, ale sa trudniejsze do utrzymania. na poczatku trzeba je codziennie poprawiac; no i schna znacznie dluzej, bo np.6 godzin. wiec nie jest tak, ze wystarczy wylac sobie troche błocka na glowe, pomierzwic i dready gotowe :wink:
tak btw, Susanna, mysle ze okreslenie'paskudne' jest dosc mocne i niestosowne, bo to juz nie jest kulturalne wyrazanie opinii.
oj, i tu sie nie zgodze, dobrze zrobione i wypielegnowane dready sa 'sfilcowane',i (moze rzecz gustu) ale przyjemne w dotyku. wiadomo, ze bardziej szorstkie niz niezaplecione włosy,ale to chyba logiczne.
aha, i jeszcze ciekawostka dla osob,ktore pytaja, czy dready sie myje- oczywiscie ze tak! moze troche rzadziej, niz 'normalne' włosy, ale sa trudniejsze do utrzymania. na poczatku trzeba je codziennie poprawiac; no i schna znacznie dluzej, bo np.6 godzin. wiec nie jest tak, ze wystarczy wylac sobie troche błocka na glowe, pomierzwic i dready gotowe :wink:
tak btw, Susanna, mysle ze okreslenie'paskudne' jest dosc mocne i niestosowne, bo to juz nie jest kulturalne wyrazanie opinii.