Strona 5 z 6
Magia
: sob mar 05, 2005 12:49 pm
autor: Wojtek4p
Witam wszystkich forumkowiczów . Mam propozycję zakopać toporki wojenne w kwesti wzajemnych pouczeń jeśli chodzi o pisownię itp. itd. bo to nie prowadzi do niczego dobrego .
Owszem czytając tekst z błędami jest to może drażniące , ale nikt nie jest w końcu nie omylny . Jest takie stare powiedzonko - '' nie myli się w życiu nikt co poprostu nic nie robi ''. Na koniec pozdrowionka dla wszystkich i wybaczcie jeśli zrobiłem błędy . Hi hi cześć . :D :wink:
: sob mar 05, 2005 2:52 pm
autor: nala
[quote:4c88bfd84e="Anonymous"]oczywiscie ze szkoda czasu jednak pomylilas sie rowniez w wyrazie geji bo tak sie tego wyrazu nie odmienia ale juz sie nie czepiam...zreszta to nie ja zapoczatkowalam mode na zlosliwosci na tym forum bo bylo juz szydzenie z konkurencyjnych szkol baletowych i czepianie sie ortografii nie tylko w jezyku polskim a to jest chyba forum BALET.PL jesli sie nie myle... trzymaj sie :wink: -ja tak tylko z troską[/b][/u][/quote:4c88bfd84e]
Dzięki za troskę! :wink: Więc w takim razie nie rozmawiajmy już o tym, może lepiej porozmawiamy dalej o tej magii tańca?! :wink:
: sob mar 05, 2005 6:29 pm
autor: .:Odylia:.
Wracając do magii... Po której stronie kurtyny wolicie jej doznawać? Na scenie czy widowni? :roll:
: sob mar 05, 2005 10:43 pm
autor: Joanna
[quote:689d09f156="Magika"]Zazwyczaj kiedy jestem w teatrze tylko jak widz...zawsze sobie mysle co Ci biedacy musza teraz czuc,jak zzera ich zapewne teraz terma, hehehe
mimo wszystko kocham scene i mowie wam ze wystep wart jest nawet tej przerazajacej tremy:)[/quote:689d09f156]
Aczkolwiek trema to jest coś, do czego można się przyzwyczaić, a poza tym ona jest tylko przed pierwszym wyjściem na scenę w spektaklu, potem to już jest się w roli...
I masz rację, bycie na scenie jest warte naprawdę wiele :)
: ndz mar 06, 2005 5:23 pm
autor: tekla
ja przed kazdym wyjsciem na scene mam ogramna treme bardzo sie denerwuje-ale uwielbiam to uczucie :) trema wg mnie jest potrzebna...moj choreograw zawsze nam powtarzal " tancerz bez tremy nie zatanczy dobrze"
kiedy ja siedze na widowni tez odczuwam treme ale calkiem inna niz przed wyjsciem na scene...hmm...moze to nie trema ja podniecenie i zafacsynowanie...(?) :)
ale prawda jest ze trema sceniczna i "trema" widza to dwie rozne rzeczy :)
zycze powodzenia wszystkim tanczacym zeby trema was nie zjadla tylko podbudowala i pomogla w lepszym wyrazeniu siebie tanczac :)
: ndz mar 06, 2005 11:03 pm
autor: Nieznajomy...
[i:335c827621][color=indigo:335c827621]Chciałbym nienawidzieć...[/color:335c827621][/i:335c827621]