Strona 4 z 10

: wt wrz 17, 2013 6:13 pm
autor: Kasia G
w przyszły wtorek konferencja prasowa, więc pewnie moja ciekawość zostanie choc odrobine zaspokojona (miło, że w tym sezonie konferencje przynajmniej na razie zapowiadane są z tak dużym wyprzedzeniem)

: wt wrz 24, 2013 4:26 pm
autor: Kasia G
na konferencji niestety nie byłam (w tam czasie - o paradoksie uczyłam młodziez w liceum czym jest balet), ale spiesze donieśc, ze konferencja prasowa była transmitowana w Internecie, zatem i na przyszłośc chyba mozna liczyć na takie uczestnictwo w konferencjach prasowych PBN

: wt wrz 24, 2013 6:13 pm
autor: Ali
[quote:f067fe69aa="Kasia G"]... konferencja prasowa była transmitowana w Internecie, zatem...[/quote:f067fe69aa]
...zatem gdzie ta konferencja do zobaczenia jest, czy można ją jeszcze obejrzeć Kasiu? Bo z informacji, że była, :cry: niewielki pożytek.

: wt wrz 24, 2013 9:46 pm
autor: Kasia G
ano była, nie sądze aby była udostepniona jako zarejestrowana - natomiast pożytek z tej wiedzy taki, żeby na przyszłosc zasiadac przy ekranie

: śr wrz 25, 2013 9:37 pm
autor: Ali
[quote:9ca8a5eeb1="Kasia G"]...pożytek z tej wiedzy taki, żeby na przyszłosc zasiadac przy ekranie[/quote:9ca8a5eeb1]
Pod warunkiem, że ktoś nas tu wcześniej o tym zawiadomi, bo inaczej :? skąd niby mamy o takiej transmisji wiedzieć? Jest afisz Hamleta z pełnymi obsadami: http://www.teatrwielki.pl/fileadmin/user_upload/galeria/PDF_2/Hamlet_afisz.pdf

: pt wrz 27, 2013 12:06 pm
autor: Kasia G
Dostałam oficjalne pozwoleni a nawet prośbę aby o tym uprzedzac i informować :) Bardzo to miło ze strony Promocji TW-ON

: pn paź 07, 2013 8:55 pm
autor: Ali
Są pierwsze opinie o "Hamlecie" Jacka Tyskiego. :shock: W relacji red. Marczyńskiego "Ofelia umiera już w pierwszej scenie", a "w tym spektaklu brakuje Hamleta": http://www.rp.pl/artykul/9131,1054670-Ofelia-umiera-juz-w-pierwszej-scenie.html bo Sergey Popov "prezentuje głównie chłodny wdzięk klasycznego tancerza". Z kolei według Kasi G. "Sergey Popov wydaje się wymarzony do tej roli, a jednak zdaje się, że tańczył, czy może raczej grał Hamleta bardzo introwertycznie – jakby wszystkie wydarzenia na scenie działy się obok niego": http://www.naczubkachpalcow.pl/2013/10/04/czasem-reszta-jest-milczeniem/#more-5718. Skoro Popov gra introwertycznie to chyba walor w tej roli, bo takiego właśnie pamiętam Hamleta z kart Szekspira, gdzie rzeczywiście wszystkie wydarzenia dramatu działy się nieco obok niego, a przynajmniej Hamlet chciał takie sprawiać wrażenie na otoczeniu. :wink: Moja ciekawość tego spektaklu rośnie z dnia na dzień...

: wt paź 08, 2013 7:11 am
autor: Kasia G
No tak, ktos kto nie widział jeszcze może się zadziwić tymi sformułowaniami - Jak pisałam spektakl jest ujety w pewna klamrę, która stanowi smierć czy raczej odejscie do grobu Ofelii na poczatku i smierć (odejscie) Hamleta na końcu - stąd Ofelia nie tyle umiera już na poczatku, ile WIDZIMY kondukt żałobny Ofelii i jej ducha (?)...

Co do Hamleta - Popova to w moim rozumieniu jest on z warunków zewnetrznych i urody wymarzony do tej roli (tak widze duńskiego księcia i tak widac zobaczył go Jacek Tyski) ale na tle bardzo emocjonalnego spektaklu i wykonania pozostałych ról przez innych solistów wydaje sie być "nie dość zaangażowany" - albo jakby przez jego skóre nie przechodziły te emocje, które powinien wrazić. Czyli innymi słowy mogłabym sie podpisac pod stwierdzeniem Jacka Marczyńskiego, choc nie sądze, aby Popov nie walczył ze "stereotypem klasycznego księcia" - inna sprawa, ze oni nigdy nie wydaja mi sie chłodni ;)

: wt paź 08, 2013 1:47 pm
autor: Torin
[quote:b790644a98="Kasia G"]ze oni nigdy nie wydaja mi sie chłodni[/quote:b790644a98]
Ale ty Kasiu masz chyba od dawna słabość do baletowych książąt - coś tam kiedyś pisałaś o zachwycie nad "jasnowlosymi królewiczami" zanim zachwyty Twe sie hmmm skonkretyzowały :D

Torin nieco tylko off topiczny ;)

: wt paź 08, 2013 6:22 pm
autor: Kasia G
Cóż, nieco przeciągając offtop - myslę, że jednak jakos tam jesteśmy uwarunkowani płcią i nawet najbardziej zakręcony miłosnik baletu patrzy jednak głownie na tancerki (choć docenia tancerzy), a baletomanka w pierwszym rzędzie zachwyca się wspaniałymi solistami (choć docenia maestrię primabalerin). A wiadomo, że najlepsi tancerze tańczą z reguły role książąt, choć ja tam zawsze miałam slabość do tych demi klasycznych kreujących role czarnych charakterów ;)