Strona 4 z 4

: pn mar 21, 2016 10:05 pm
autor: Ali
[quote60="martini_rosso"]... a tymczasem lwowski balet niebawem odwiedzi Śląsk[/quote60]
To rzeczywiście sensacja, cytuję za Chorzowskim Centrum Kultury:
"15.04, 19:00: Piotr Czajkowski "Jezioro łabędzie" - balet w II aktach w wykonaniu Solistów Narodowego Lwowskiego Teatru Opery i Baletu im. S. Kruszelnickiej choreografia:Arthur Saint-Leon" http://www.chck.pl/piotr-czajkowski-jezioro-labedzie---balet-w-ii-aktach-w-wykonaniu-solistow-narodowego-lwowskiego-teatru-opery-i-baletu-im-s-kruszelnickiejchoreografiaarthur-saint-leon-2363

Znaczy to tyle, że zmarły w 1870 roku Saint-Leon :shock: powstał z grobu i stworzył we Lwowie choreografię do skomponowanej siedem lat później muzyki Czajkowskiego. Chyba ktoś w Chorzowie zwariował. Więc bądź ostrożna martini_rosso, bo może tam być :mrgreen: niebezpiecznie.

: wt mar 22, 2016 7:36 pm
autor: Sagittaire
Rzeczywiście dziwne.

Choreografów na stronie podają takich:
http://opera.lviv.ua/affiche/lebedy-ne-ozero-18-03-2016-18-00/
Хореографія Л.Іванова, М.Петіпа, О.Горського,
"postawiwnikiem" jest П.Малхасянца
Лібрето В.Бегічева та В.Гельцера

Ponadto ten lwowski balet ma 3 duże akty, w tym pierwszy podwójny, więc prawie 4 akty, a tu mowa tylko o dwóch aktach.
Piszą też o solistach, a nie o pierwszych solistach, których tam w zespole jest kilkunastu.

Nie wiem, czy to nie będzie jakaś na szybko zrobiona autorska wersja Jeziora, w której dorabiają sobie soliści lwowscy ale nie ta wersja z Lwowa.

I też dziwi mnie, ze w Chorzowie jest tam taka duża scena? Bo ta inscenizacja wymagałaby sporej sceny; przede wszystkim bardzo głębokiej. Tańczą tlumy tancerzy, potrzebujące przestrzeni. I logistycznie: potężnie dekoracje, do przewiezienia tirami. Jakieś to dziwne.

Ale nawet jeżeli, to można pójść zobaczyć chociaż solistów, byle się nie zniechęcić.

Ja drugi raz jade na Jezioro 8.IV. ;
Będzie wieczór baletów jednoaktowych. W II części będzie druga połowa I aktu (około 45 minut) - według mnie najlepsza:) Oprócz tego 2 cudeńka nigdy przeze mnie nie widziane na żywo :

Гран па з балету “Пахіта” Л.Мінкуса

Хореографія М.Петіпа
2 картина з балету “Лебедине озеро”П.Чайковського

Хореографія Л. Іванова
“Ніч вальпургії” – балетна сцена з опери “Фауст” Ш.Гуно

Хореографія П.Малхасянца

http://opera.lviv.ua/affiche/vechir-odnoaktny-h-baletiv-08-04-2016-18-00/

Jest też w kwietni , widze, trzydniowy konkurs choreograficzny, co też musi być ciekawe, no ale nie przeprowadze się przecież do tego Lwowa :)

: wt mar 22, 2016 9:29 pm
autor: martini_rosso
Dziękuję za wszystkie trafne spostrzeżenia!

O tym "Jeziorze..." usłyszałam od kogoś znajomego i wpierw nie mogłam w to uwierzyć, bo póki co na Śląsk docierał tylko Moscow City Ballet. Potem sądziłam, że chodzi może o transmisję z Bolshoi z Marią Alexandrovą w roi głównej. Okazało się jednak, że chodzi o najprawdziwszy spektakl. Wpierw zmartwił mnie całkowity brak informacji o tancerzach i nazwisko choregrafa (tak, jestem ignorantką... bo jakże to bez Petipy, Grigorowicza, Sergiejewa albo Burmeistra?). Nigdy nie byłam w Chorzowskim Centrum Kultury, ale z tego co wiem, to jak dotąd wszelkie gościnne klasyczne spektakle baletowe z klasycznego repertuaru odbywały się na Śląsku w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu - ze względu na rozmiary sceny zapewne. Jeśli rzeczywiście to ma być jakiś zaledwie ułamek "Jeziora...", jakaś autorska "pesudowersja" to ja wolę pieniądze wydać na najbliższą transmisję "Don Kichota". Może moje marzenie obejrzenia "Jeziora..." W Maryjskim kiedyś się spełni... :)

Dzięki Waszym wnikliwym uwagom nabrałam zatem sporych wątpliwości i jeszcze raz zastanowię się, nim kupię bilet. Pozdrawiam baletowo!

: sob mar 26, 2016 2:42 pm
autor: Sagittaire
Wiesz - jako wielki miłośnik tancerzy ukraińskich - nie chciałabym bezpodstawnie Cię zniechęcać, ponieważ może się mylę ale gdybym miała wybierać bilet na Don Kichota w kinie i to Jezioro, to nie miałabym żadnych wątpliwości co do tego, ze wybrałabym kino.
A o Jeziorze z Marinki też marzę bardziej niż o jakimkolwiek baletowym marzeniu :)

: ndz kwie 10, 2016 2:07 pm
autor: Sagittaire
8 IV 2016 Opera Lwów, Wieczór Baletów Jednoaktowych

Wspaniały wieczór baletowy i spektakl, który wspominam jako cudowny, mimo że dotarłam znerwicowana i spóźniona 15 minut, z tego względu, ze naszym cudownym celnikom polskim na granicy popsuł się komputer i na polskiej tylko stronie granicy utknęłam na 4 godziny!!

W programie:

Гран па з балету “[bcd]Пахіта[/bcd]” Л.Мінкуса

Хореографія М.Петіпа
2 картина з балету “[bcd]Лебедине озеро”П.Чайковського[/bcd]

Хореографія Л. Іванова
“[bcd]Ніч вальпургії[/bcd]” – балетна сцена з опери “Фауст” Ш.Гуно

Хореографія П.Малхасянца

Cześć pierwsza najsłabsza, zespół trochę niedoćwiczony, chyba mieli to niedopracowane. Анастасія Ісупова zataćńzyła growną rolę kobiecą okropnie: drętwa, przestraszona, tyle że bez trudu zakręciła 30 obrotów. Swietny za to Євгеній Свєтліца, który z tego co widze jest taką lwowską baletową gwiazdą nr 1.

Biały akt z Jeziora cudowny. Ярина Котис główna kobieca niezwykle delikatna, łabędzia. W Lwowie jest dużo I solistek i role główne rzadko dostają dziewczyny z dolnych części, ale ona ma niesamowitą delikatność i poezję ruchu. Zygfryd też niezwykle uduchowiony. Świetna obsada białego aktu w porównaniu do tej, jaką widziałam miesiąc temu.

Noc w Walpurgii cudowna; dynamiczna, przysparzająca o zawrót głowy, 3 pary pierwszych solistów, szalona muzyka i 10000 % możliwości na scenie; takie rzeczy to tylko na wschodzie...

A nazajutrz trafiłam na świetny koncert w Katedrze Lwowskiej.