Tancerze - serial taneczny

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

no mnie też, początek lekcji, przywitanie i od razu środek, piruety, taa jasne:)

i jeszcze w życiu nie spotkałam nauczycielki baletu, która by nie potrafiła utrzymać minimum porządku na lekcji - swoją drogą to jest zastanawiające, jak w przypadku lekcji baletu 'luźne' na co dzień osoby stają się nagle trochę bardziej, hmmm wymagające ;)

w ogóle śmieszy mnie jak ten ten taniec jest pokazany - to znaczy nie zamierzam się na to burzyć czy coś, bo po prostu fikcja jest widać ciekawsza niż rzeczywistość, podobnie jak rozbierane sceny na pierwszych zajęciach - ale zwyczajnie śmiesznie wyglądają te kolorowe ciuszki na sali, zagęszczenie sali (zero przestrzeni, każdy stoi blisko obok siebie). W ogóle totalnie nie łapię idei nauki takich tańców jak towarzyskie, czy hiphop, zwłaszcza w połączeniu ze śmiesznym tworzeniem hermetycznego getta sztuki a'la polskie szkoły teatralne; ale najlepszy był motyw, jak p. Walach była sama na sali baletowej, i mignął obraz takiej 'baletnicy' w śmiesznym wdzianku imitującym paczkę romantyczną - wtedy akurat poważnie, ale niemal leżałam ze śmiechu ;)

Generalnie serial coraz bardziej banalny, naiwny, itp., ale zaczyna mnie bawić wyszukiwanie różnych kuriozów, i karykaturalnych przedstawień nauki w szkole artystycznej, czy nauki tańca, poważnie, to bardziej interesujące niż 'drama' ;)
dusia
Posty: 203
Rejestracja: pt cze 29, 2007 11:23 am

Post autor: dusia »

Mnie zaskoczyło to, że wszystkie ich choreografie są tworzone i ćwiczone przez wszystkich uczniów. Scena z rumbą- po pierwsze wcale to mi nie przypominało rumby, po drugie: czy tańce towarzyskie tańczy się w 20 osób (wiem, że można, ale do tego jest oddzielna kategoria). Kolejne co mnie dziwi jest to, że wchodzimy z bohaterami na lekcję, oni się ustawiają i tańczą jakiś układ zero rozgrzewki, przygotowania itp (chyba, że to któraś godzina zajęć oni są rozgrzani a układ znali wcześniej, ale przez brak tych elementów przygotowujących serial wydaje się taki nierzeczywisty- wchodzę-tańczę-wychodzę).

Generalnie, zobaczę co się będzie działo dalej, najwyżej pośmieję się z fabuły i bohaterów :)
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

jak tak czytam Wasze posty to chyba obejrzę z czystej ciekawości zeby się pośmiac... ;) Wiadomo, ze rzeczywistość taneczna jest na rzecz widowiskowości serialowej "przerabiana' ale żeby az tak? No w kazdym razie "Fame" (Sława) to to nie jest...
Porcelaine
Posty: 130
Rejestracja: pt kwie 25, 2008 7:40 pm

Post autor: Porcelaine »

[quote8a="Princess Maron"]czemu cię przeraża? przecież tyle powstało seriali o tematyce np. sportowej [różnorakiej!], nie wspominając już o dziesiątkach filmów o podobnej tematyce [tanecznej lub sportowej] i jakoś nie wypadło to źle
popatrz na pewną właściwość - jeden odcinek serialu trwa niecałą godzinę i leci raz w tygodniu, czyli serial potencjalnie powinien mieć mniej więcej takie zwielokrotnietnie odcinków i serii jak np. 39 i pół, Magda M. czy Teraz albo nigdy [sorry że podaję same przykłady produkcji tefałenowskich, ale takie pierwsze przyszły mi na myśl] - około kilka serii po 13 odcinków, bo nie są to seriale obyczajowe typu BrzydUla czy masa telenowel które lecącą dzień w dzień i naprawdę nie jest to dużo, więc o 100 odcinkowych wątkach zapomnij :P
tefałen chce bodaj zrobić serial o tancerzach, składający się z samych tancerzy. nawet castingi były [albo będą].[/quote8a]

Wiem, że powstało mnóstwo filmów o tańcu. Ale filmy mają początek i koniec i nierozwlekają każdego wątku do granic możliwości, jak to w serialach zazwyczaj bywa. Zresztą niektóre filmy też są... dość dziwne. Po prostu wolę teatr zamist telewizji.
Aaa. To ja byłam wychowywana na serialo - telenowelach ;p

Podzielam posta Kasi, chyba jednak zobaczę jeden odcinek, chociaż żeby się pośmiać.

[quote8a]Mnie zaskoczyło to, że wszystkie ich choreografie są tworzone i ćwiczone przez wszystkich uczniów. Scena z rumbą- po pierwsze wcale to mi nie przypominało rumby, po drugie: czy tańce towarzyskie tańczy się w 20 osób (wiem, że można, ale do tego jest oddzielna kategoria). Kolejne co mnie dziwi jest to, że wchodzimy z bohaterami na lekcję, oni się ustawiają i tańczą jakiś układ zero rozgrzewki, przygotowania itp (chyba, że to któraś godzina zajęć oni są rozgrzani a układ znali wcześniej, ale przez brak tych elementów przygotowujących serial wydaje się taki nierzeczywisty- wchodzę-tańczę-wychodzę).
[/quote8a]

Dusia, czego nie wiedzą to wymyślą :P
Siunia
Posty: 198
Rejestracja: śr lis 05, 2008 4:48 pm

Post autor: Siunia »

Torin, ja mam wyrobioną opinię na temat pierwszego odcinka. A uważam, że podczas gdy pierwszy odcinek był beznadziejny, drugi nie będzie wspaniały. A po co tracić czas na takie hmmm... bądźmy szczerzy: idiotyzmy, skoro można robić masę inny rzeczy?
Sytuacja tego serialu w moich oczach wygląda tak: został zrobiony dla osób, które nigdy z tańcem styczności nie miały w innym miejscu niż sala opery,teatru, czy czegoś innego. Bo osoba, która uczy się tańczyć, tańczy po prostu nie wytrzyma patrząc na takie głupoty. No dobra, może to oglądać, żeby się pośmiać. Ale ja na przykład wolę śmiać sie z koleżankami na podwórku.

A, no i jeszcze jedno do Torina: serialu nie da się dotknąć :twisted:

Może obejrzę piąty odcinek i jeśli stwierdzę, że się poprawiło to zacznę oglądać. Ale naprawdę szczerze w to wątpię. Za telewizję robi mi mój pięcioletni brat, który opowiada mi wszystki reklamy biedronki i ku memu przerażeniu poszczególne odcinki plebani. To mi wystarcza.

Ogólnie od momentu, kiedy stwierdziłam, że epoka lodowcowa już się skończyła nienawidzę telewizji. Tym bardziej, że dodatkowo z tego powodu oberwało mi się od brata.
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

prawda jest taka że sam serial do nagrody Emmy nie aspiruje ale niektóre komentarze pod jego adresem są zdecydowanie zbyt mocne, rozumiem że krytykowanie wszystkiego co polskie bardzo łatwo nam przychodzi ale może należy choć troche docenić to co się dzieje w mediach

tak wiele osób czekało na taką promocje a teraz kiedy coś sie dzieje to to jest złe a to niedobre, taką mamy produkcje, aktorów i tancerzy, pomysł że dobry w tanecznych produkcjach reżyser przyjeżdza do Polski i kręci podobny serial powinien być uznawany za przynajmniej niezły, łatwo się zapatrzyć na Zachód i tamte produkcje kręcone tak od kilkudziesięciu lat i powiedzieć że to co u nas raczkuje jest złe

jak ktoś chce ibejrzęc prawdziwą rumbę czy klasykę to na turniejach tańca towarzyskiego i w Operze wszystko będzie miał na wysokim poziomie, trudno też od nich oczekiwać żeby pokazywali rozgrzewki bo to nie jest program do ćwiczenia aerobiku, kolejne sceny pokazują konkretne sekwencje taneczne i są w tym dobre

były też głosy że to jest nierzeczywiste ponieważ takie szkoły w Polsce praktycznie nie istnieją, jestem ciekawa czy jak by pokazano Polska rzeczywistość tancerzy w Polsce byłoby to choć w połowie takie jak jest pokazywane w tym serialu, bo sądzę że głosy krytyki byłyby jeszcze bardziej wyraźne
adida
Posty: 33
Rejestracja: pn mar 30, 2009 9:20 pm

Post autor: adida »

nathaliye, po prostu napisałaś dokładnie to co właśnie zamierzałam ;p

Mam wrażenie, że ludzie uprzedzili się do tego serialu zanim wyemitowali chociażby jego zapowiedź.

Narzekamy, że obecnie w Polsce tancerze nie mają dobrej sytuacji materialnej, nie są doceniani itd. A kiedy znajdują zatrudnienie w takiej produkcji, to wszyscy się skarżą, że nie są aktorami. Ok, może nie rozwijają się tutaj za specjalnie od tanecznej strony, ale mają szansę się pokazać, doskonalić swój warsztat aktorski (co według mnie w tańcu również jest ważne) i przy okazji zarobić :)


Nie to że jestem jakąś wielką fanką tego serialu, ale po prostu staram się spojrzeć na to obiektywnie :)
.dulce.
Posty: 101
Rejestracja: ndz gru 28, 2008 6:25 pm

Post autor: .dulce. »

Mi sie to srednio podobało .. jak dla mnie jest za sztuczne ..
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Ja tam nie staram się spoglądać na niego obiektywnie :)
Patrzę na niego jak na fajną możliwość spędzenia sobotniej chwili w przypadku gdy nie ma innej fajniejszej alternatywy :)
A że sztuczne, a że nie prawdziwe lekcje itp itd. To udaję że nie mam o tym bladego pojęcia i se oglądam z zadowoleniem. Zresztą większość zajęć pokazywanych "tak jak jest na prawdę" wygląda nudno i bezbarwnie, dlatego zwykle ludzie oglądający "siebie" a to w kinie a to w telewizji albo umierają ze śmiechu, albo dostają skrętu kiszek :)
A ze rozgrzewek nie pokazują to szkoda !
Rozgrzewki strasznie fajnie wyglądają w rzeczywistości, czasem lepiej niż lekcja ....

Torin
p.s.
no i Pani Walach gra ;)
dusia
Posty: 203
Rejestracja: pt cze 29, 2007 11:23 am

Post autor: dusia »

Absolutnie nie chciałam żeby zabrzmiało jakbym nie doceniała. Jest to napewno milszy wybór niż kolejny film o zabijaniu ;)
ODPOWIEDZ