PWST - wydział tańca wspólczesnego w Bytomiu.
-
przyjaciolka
- Posty: 157
- Rejestracja: sob kwie 07, 2007 5:38 pm
-
mirrorball
- Posty: 225
- Rejestracja: czw maja 05, 2005 3:01 pm
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
-
przyjaciolka
- Posty: 157
- Rejestracja: sob kwie 07, 2007 5:38 pm
ja na pewno bym próbowała,gdyby były zaoczne...
śpiewać lubię i umiem podobno ładnie :) zresztą,nie chwaląc się - wygrywałam tu i ówdzie..nie wiem jak z interpretacją tekstów by mi poszło - daaawno tego nie robiłam...no i taniec towarzyski.
ale dzienne odpadają,niemniej życzę wszystkim startującym tam serdecznie powodzenia!!! :) :) :)
śpiewać lubię i umiem podobno ładnie :) zresztą,nie chwaląc się - wygrywałam tu i ówdzie..nie wiem jak z interpretacją tekstów by mi poszło - daaawno tego nie robiłam...no i taniec towarzyski.
ale dzienne odpadają,niemniej życzę wszystkim startującym tam serdecznie powodzenia!!! :) :) :)
Nie będzie Wyższej Szkoły Sztuk Performatywnych tylko wydział PWST? Uważacie, że to dobrze? A co z teoretykami i producentami, których planowano kształcić? Przyszłość legła w gruzach...:P Już dziś podziwiam tych którzy się dostaną i zdobędą dyplomy :lol: PWST jawi mi się jako coś dla przyszłych gigantów sztuki...Mimo wszystko śpiew, wiersze to dla wielu nawet bardzo uzdolnionych tancerzy za dużo. Rozumiem, że są w części artystycznej różnice co do tego kto ma co przygotować, ale jednocześnie wyczytałam, że potencjalni aktorzy są oceniani podobnie niezależnie od konkretnego wydziału... Ale to w końcu wysokie progi i nie ma się co dziwić. Mnie i tak to nie dotyczy. Kibicuje wszystkim przyszłym egzaminowanym i studentom itd :D Życzę powodzenia, a przede wszystkim przebojowości i wytrwałości :)
moim zdaniem i dobrze i zle. niektorzy nie wiedza nawet co to sa sztuki performatywne a dyplom pwst to juz jakis swego rodzaju prestiz. wssp nie przywodzi na mysl, przynamniej na dzien dzisiejszy, powaznej panstwowej uczelni. z drugiej jednak strony uzaleznia to od pwst cale funkcjonowanie szkoly, no i wymaga wiecej umiejetnosci na egzaminach.
o ile dobrze pamietam producent i krytyk maja byc specjalizacjami na wyzszym stopniu.
pomimo, iz wszyscy kandydaci oceniani sa tak samo, nie wszyscy przeciez beda zdawac na ten wydzial, każdy ma swoje mocne strony i decyduje sie na to, gdzie najbardziej pasują.
o ile dobrze pamietam producent i krytyk maja byc specjalizacjami na wyzszym stopniu.
pomimo, iz wszyscy kandydaci oceniani sa tak samo, nie wszyscy przeciez beda zdawac na ten wydzial, każdy ma swoje mocne strony i decyduje sie na to, gdzie najbardziej pasują.