Strona 4 z 5

: sob kwie 15, 2006 2:53 pm
autor: małgo...
no tak jeżeli przydaży sie jakaś kontuzja to nici z naszego tańczenia.....dlatego mam inna pasje w życiu oprucz balet , choć po części są związane....Fotografia....kocham to ...a robienie zdjec baletnicą jest cudowne....apropo szukam modelki???... :D :D

: sob kwie 15, 2006 3:13 pm
autor: Nena
To ja baaardzo chętnie :P Ale trochę niefotogeniczna jestem :P

Ja niestety nie mam żadnych specjalnych pasji poza tańcem... Ale lubię śpiew, języki obce... Więc jeśli coś by się stało i nie mogłabym tańczyć, na pewno bym się załamała, ale żyłabym dalej i szukała innej pasji :)

: sob kwie 15, 2006 3:25 pm
autor: Maron
ale co by było gdybyś dostała tej kontuzji w wieku 20-kilku lat?

: sob kwie 15, 2006 4:04 pm
autor: Nena
Myślę, że w końcu po jakimś czasie bym się z tym pogodziła... Nie miałabym wyboru ;)
Jest jeszcze wiele rzeczy do robienia.

Ale nadal mam nadzieję, że taka kontuzja się nie przydarzy i będę jeszcze długo, długo cieszyć się baletem :)

: sob kwie 15, 2006 4:11 pm
autor: Kasia :))
balet przez cale zycie bedzie moja pasja jednak nie zawsze bede tanczyc. gdybym miala lepsze predyspozycje to moze wiazalabym z tym jakas przyszlosc, chociazby jako dodatek. ale nie mam i trudno. teraz dodali nam 4 lata baletu w klasie repertuarowej, moze potem jeszcze cos doloza. nie wiem jednak czy bedac na studiach poradzilabym sobie jeszcze z baletem.
jesli trzeba bedzie zrezygnowac, to zrobie to, mimo ze z wielkim bolem. znajde sobie inne zajecia, na pewno rowniez warte uwagi i oddania sie im, tylko ze bedzie ich mniej.
bo z tego co wiem teraz mamy 8godzin tygodniowo baletu (lekcyjnych) i wszyscy narzekaja ze jest za malo (nauczyciele), wiec pewnie nam doloza...
nie wiem kiedy przekrocza granice, a mam nadzieje ze tego nie zrobia.
ale jesli, bede gotowa zrezygnowac... jednak z samego tanca nigdy calkowiecie nie zrezygnuje. przeciez sa nawet jakies zajecia dla doroslych ;)

: sob kwie 15, 2006 7:17 pm
autor: aankaa_baletnica=)
Właśnie dlatego, że zawsze może zdażyc sie cos przykrego (kontuzja) i pozatym baletnicą mozna byc do jakiego czasu i jeszcze ja nie jestem jakos szczególnie uzdolniona to może chciałbym wiązac przyszłośc z baletem, ale częściowo. Oprócz tego chciałbym isc na studia i miec jakiś normalny (chodzi o to że nie tymczasowy) zawód.

: sob kwie 15, 2006 7:55 pm
autor: małgo...
no właśnie studia sa bardzo ważne...ale nie przestane tańczyć , a jak juz będę nie chce powiedzieć stara to będę uczyc takie małe dzieciaczki ja sie stoi na releve i takie tam.....

: sob kwie 15, 2006 10:20 pm
autor: Tranquility
i tutaj pojawia się pytanie, czy z baletem (tudzież tańcem) naprawdę wiążemy swą przyszłość? jedni tak, inni nie... dobrym rozwiązaniem, ale i potwornie trudnym, jest połączenie nauki, np. na jakiejś uczelni wyższej, z tańcem w celu zdobycia wykształcenia i jakiś perspektyw na ewentualną pracę w innym zawodzie niż tancerz... takie swojego rodzaju zabezpieczenie.

: ndz kwie 16, 2006 2:35 pm
autor: just_me
Masz rację Tranq, ale sam napisałeś, że to niezwykle trudne. Większość, która nie ma pewności, że uda jej się znaleźć pracę w zawodzie tancerza, pewnie wybierze naukę. Takie wybór wiąże się z ogromnymi konsekwecjami.

: ndz kwie 16, 2006 5:06 pm
autor: aankaa_baletnica=)
Ja bym chciała zrobic tak jak mówi Tranq... ale narazie jeszcze mam dużo czasu... Więc nie musze sie tak mocno nad przyszłością zastanawiac :D